Kierunek Bieszczady dzień 7 – Upał

Tego dnia nawet nie mam jak opisać. Upał sakramencki, siedzimy u rodziny w Beskidzie Sądeckim i prawie nic nie robimy. Nigdzie nie byliśmy, nic nie zobaczyliśmy. Miałem nawet przez chwilę pomysł iść na Przehybę, ale upał i burze w prognozach, wyleczyły mnie z tego pomysłu. Dziś więc tylko zachodzik słońca 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.