Nadal błąkamy się po opuszczonych dolinach dawnych wsi Beskidu Niskiego. Nadal więc będę was katował kapliczkami, przydrożnymi krzyżami, cerkwiskami i cmentarzami wojennymi, bo to taka kwintesencja Beskidu Niskiego.
Rano ruszamy w dolinę dawnej wsi Lipna. O tym, że kiedyś teetniło tu życie, świadczą znowu przydrożne kapliczki i krzyże. Pierwsza z nich znajduje się zaraz za wsią Czarne. Skryta w lesie i łatwo ją przeoczyć.




W jej sąsiedztwie kamienny krzyż przydrożny, a w tle stara lipa, która była często sadzona w wioskach Beskidy. W dawnych wsiach lipa miała wielorakie znaczenie – była świętym drzewem o mocy ochronnej i magicznej, centrum życia społecznego, symbolem płodności i kobiecości, a także ważnym elementem medycyny ludowej i rzemiosła. Sadzono ją często przed domami, przy kościołach i na grobach, wierząc, że strzeże przed złymi duchami, piorunami i zapewnia pomyślność.



Jak większość tutejszych wsi, także i Lipna miała swoją cerkiew. Dziś została po niej tylko kamienna podmurówka. W latach 50. XX wieku cerkiew została rozebrana, a jej materiały wykorzystano do budowy budynków gospodarczych w pobliskiej Jasionce. Pierwsza cerkiew prawdopodobnie powstała już w 1661 roku, mimo skromnej populacji, wynoszącej wówczas zaledwie ok. 27 mieszkańców. W 1885 r. wzniesiono drewnianą cerkiew unicką pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Była to typowa łemkowska świątynia: zbudowana w konstrukcji zrębowej, trójdzielna, z wieżą-dzwonnicą nad babińcem i orientowana w stronę wschodnią. W latach 1928–1934 mieszkańcy masowo przechodzili z unickiego (greckokatolickiego) wyznania na prawosławne (schizma tylawska). W latach 1933–1934 podjęto budowę nowej cerkwi prawosławnej, wzniesionej kilkadziesiąt metrów od poprzedniej.



Obok cerkwiska znajdziemy też stary cmentarz łemkowski z kilkoma zachowanymi nagrobkami.











A kawałek wyżej Cmentarz Wojenny nr 45 z I wojny światowej, zaprojektowany przez Dušana Jurkoviča. Nekropolia wojskowa kryje szczątki żołnierzy różnych armii i stanowi cenioną pamiątkę historyczną. Należy do Zachodniogalicyjskich Cmentarzy Wojennych, dawnego I Okręgu Cmentarnego Nowy Żmigród. Na cmentarzu pochowano 153 żołnierzy: 99 Rosjan oraz 54 żołnierzy armii austro-węgierskiej, głównie Czechów i Słowaków, którzy zginęli zimą 1915 r. (styczeń–marzec. Dotychczas zidentyfikowano tylko 22 żołnierzy armii austro-węgierskiej.



Kawałek dalej kolejne drzwi do nieistniejącej wsi. Tutaj znajdziemy opis wioski Lipna. Wieś Lipna po raz pierwszy pojawia się w dokumentach z 1638 r., choć według innych danych mogło to być w 1765 r. W 1785 r. mieszkało tam około 175 osób wyznania greckokatolickiego. Po II wojnie światowej mieszkańcy Lipnej zostali przesiedleni – najpierw większość wyjechała do ZSRR (1945), a pozostałe rodziny trafiły na tzw. akcję Wisła w 1947 r.





Kolejny kamienny krzyż gdzieś w zachodnim krańcu wsi.


I ostatnia pamiątka po dawnej wsi, to kamienna kapliczka.




Wracamy do wsi Długie, by zobaczyć stare pamiątki po tej wsi. Cmentarz znajduje się przy drodze prowadzącej z Czarnego w stronę Wyszowatki, w dolinie, blisko Wisłoki. Otoczony jest starym drewnianym ogrodzeniem. Na cmentarzu zachowało się kilka kamiennych nagrobków z XIX i XX wieku – wśród nich 5 szczególnie wyróżniających się, ozdobionych płaskorzeźbami Matki Bożej i świętych, wszystkie w dobrym stanie – odnowione dzięki staraniom rodziny Sabatowiczów (Dymitra i jego syna Piotra).














Wioska Czarne, to też przydrożne krzyże i kapliczki.















W wiosce działa też bacówka, w której można kupić sery owcze, wczoraj zakupiliśmy różne rodzaje i są całkiem dobre.



Na przeciw bacówki, jeszcze jeden przydrożny krzyż.


Przy miejscu po cerkwi możemy zobaczyć kolejne symboliczne drzwi do wsi Czarne. Historia miejsca sięga 1569 roku, kiedy to wieś została założona jako królewska (pierwotna nazwa „Czarny Potok”). W połowie XIX wieku było tu 54 domy i około 330 mieszkańców, głównie Rusinów i nielicznych Polaków. Po wojnie — w 1921 roku — mieszkańcy byli głównie grekokatolikami (232 osoby), a w 1928 przeszli na prawosławie. W 1936 mieszkało tu 300 prawosławnych, kilka osób innych wyznań oraz jeden Żyd prowadzący sklep. W 1938 było już 58 domów, dwie cerkwie, młyny i wiatrak. Po II wojnie światowej część mieszkańców wyjechała na Ukrainę, pozostali zostali wysiedleni podczas akcji „Wisła” w 1947 roku — i tak wieś opustoszała. W 1956 powrót części Łemków był możliwy, ale tylko trzy rodziny wróciły — poza tym wieś się wyludniła.









Naprzeciw drzwi możemy zobaczyć cerkwisko i cmentarz łemkowski. Cerkiew greckokatolicka pw. św. Dymitra była wybudowana ok. 1752–1754, a wieża została dobudowana w 1786 roku. W 1801 ikonostas wykonał Jakub Szwajcer — barokowo-rokokowy, polichromowany, złocony i srebrzony; był odnawiany w 1895 przez Jana Bogdańskiego. Podczas I wojny światowej wieś wielokrotnie zmieniała panowanie, a duża część dokumentacji parafii spłonęła. W 1930 powstała nowa cerkiew św. Dymitra. Cerkiew przez lata niszczała — dach przeciekał, wyposażenie znikało — w 1993 roku przeniesiono ją do Sądeckiego Parku Etnograficznego w Nowym Sączu.











Za cerkwiskiem pamiątka z Wielkiej Wojny – Cmentarz Wojenny nr 53. Projektantem nekropolii był słowacki architekt Dušan Jurkovič, autor wielu cmentarzy wojennych w regionie Galicji. Cmentarz powstał w okresie I wojny światowej, w latach 1916–1918. Na cmentarzu spoczywa łącznie 377 żołnierzy z okresu stycznia 1915 roku, pochowanych w siedmiu grobach zbiorowych oraz siedmiu pojedynczych. Skład pochowanych:
ok. 61–62 Austriaków z 87. Pułku Piechoty (I.R. 87)
ok. 316 Rosjan z 192. (lub 193.) Rymnickiego Pułku Piechoty




Kolejne kapliczki na północ od wioski Czarne.











Teraz Pomnik Ofiar Thalerhofu. Pomnik znajduje się na uboczu, około 20 metrów od drogi łączącej Czarne z Jasionką, wśród drzew i osobliwego spokoju tego miejsca. Jest częścią ścieżki historyczno-edukacyjnej, zlokalizowanej w młodym lesie po przekroczeniu niewielkiego mostku. Przy drodze znajdują się tablice (około 13 sztuk) z informacjami o obozie Thalerhof oraz postaci św. Maksyma Sandowycza. W samym centrum ścieżki stoi kamienny obelisk, wzniesiony w 1934 roku z inicjatywy prawosławnych mieszkańców Łemkowszczyzny. Pomnik dedykowany jest pamięci o. Maksyma Sandowycza — prawosławnego księdza rozstrzelanego przez Austriaków w 1914 roku w Gorlicach — oraz wszystkim więźniom obozu Thalerhof, którzy zginęli, głównie z powodu wiary prawosławnej i greckokatolickiej. Oboz Thalerhof był jednym z pierwszych obozów koncentracyjnych w Europie; Austro-Węgry założyły go koło Grazu w czasie I wojny światowej. Internowano w nim m.in. Łemków oskarżanych o moskalofilstwo. W obozie zmarło z głodu, chorób i niedostatku około 1 767 osób.











Choć było jeszcze dosyć wcześniej, to Przełęcz pomiędzy wioską Czarne a Jasionką, tak nas urzekła, że postanowiliśmy zakończyć tu dzień. Kasia poszła na zwiad grzybowy i nie wróciła z pustymi rękoma. Nie było wyjścia i poszliśmy jeszcze raz, już razem. Sporo robaczywych, ale śniadanie jutro będzie przednie. Zapłonęło już ognisko i zwabiło Wojtka z Krakowa, który spędził z nami resztę wieczoru.


















Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
