Po nocy spędzonej pod blokiem, przyszedł czas na maraton lekarski. Kasia ruszyła na ostatnie badania, a ja miałem później do niej dołączyć. Ogarnąłem swoje sprawy,
Read more
Po nocy spędzonej pod blokiem, przyszedł czas na maraton lekarski. Kasia ruszyła na ostatnie badania, a ja miałem później do niej dołączyć. Ogarnąłem swoje sprawy,
Read more
To jesteśmy we Wrocławiu, zaparkowaliśmy pod naszym mieszkaniem, ale nie możemy z niego skorzystać 😉 Jednak tylko dziś, bo jutro nasz najemca zdaje klucze, a
Read more
Rano dwie dziewczyny przyjechały po pieska, jednak akcja schwytania go zakończyła się niepowodzeniem. Suczka będzie oswajana i dopiero jak nabierze zaufania zostanie zabrana. Zjedliśmy śniadanie,
Read more
Poranki coraz chłodniejsze, towarzystwo jeszcze śpi, a ja reaktywuje ognisko, bo śniadanie dziś z grilla. Powoli ekipa wstaje i jemy śniadanie na powietrzu. Zza drzew
Read more
Wschód słońca dosyć zjawiskowy, ale tylko przez chwilę, bo szybko niebo przykryły chmury. Nadal wieje zimny wiatr z północy, więc siedzimy w kamperze. Tak naprawdę
Read more
Dzisiaj mija równo rok odkąd zamieszkaliśmy w kamperze. Tak na całego, czyli wyprowadziliśmy się z mieszkania i wynajęliśmy je. W sumie to tak naprawdę już
Read more
O poranku nasze chyba ostatnie wyjście na grzyby. Zapas na zimę zrobiony, więcej nie zmieścimy w kamperze. Zresztą grzyby trochę przyhamowały, zrobiły się zimne noce
Read more
Normalnie już o świcie bylibyśmy w lesie, ale w kamperze nie mamy piwnicy na przetwory, więc trzeba ze zbiorami trochę przystopować. Sąsiedni parking już pełen,
Read more
Skończył się pogodny weekend, poniedziałek przywitał nas chłodem. W lasach Sudetów posucha grzybowa. Tu gdzie jesteśmy w tym tygodniu ma być około 9 stopni. Sprawdzam
Read more
Wczorajsze skromne zbiory zostały spożytkowane na śniadanie. Jajecznica była pyszna, a przy kawie zastanawiamy się co dziś robimy. W planach było tu zostać i pocieszyć
Read more
Skończyły nam się korony, a w Czechach warto mieć gotówkę, bo czasami w środku lasu można natrafić na bufet z zimnym piwem. Zjechaliśmy więc do
Read more
W końcu pogodny i ciepły poranek. Rano nasze pranie przewiesiłem na zewnątrz i nareszcie doschło. Dzięki temu mogliśmy opuścić gościnne progi Górskiej Sadyby. Rzut beretem
Read more
Poranek choć zimny i wilgotny odwdzięczył się nawet fajnym wschodem słońca. Widoki z Górskiej Sadyby fajne, więc warto było też polatać w przestworzach, Poranne śniadanie,
Read more