Dzień 360 – W Orlických horách

Skończyły nam się korony, a w Czechach warto mieć gotówkę, bo czasami w środku lasu można natrafić na bufet z zimnym piwem. Zjechaliśmy więc do miasteczka Rokytnice v Orlických horách by wypłacić parę groszy. Przy okazji zrobiliśmy sobie spacerek po niewielkim rynku. Rokytnice v Orlických horách to niewielkie, malownicze miasteczko, leżące w sercu Gór Orlickich. Powstało w średniowieczu jako osada rolniczo-rzemieślnicza. W XVII–XVIII wieku rozwijało się jako ośrodek tkactwa i drobnego przemysłu. Do dziś w miasteczku zachowało się sporo zabytków z tamtych czasów. Centralnym punktem jest rynek z klasycystycznym ratuszem. Warto zwrócić uwagę także na barokowy kościół św. Trójcy oraz dawne domy mieszczańskie.

Naszym celem na dziś było miejsce o nazwie Pod Homolí. Dosyć wysoko położona przełęczka, na której mieliśmy zrobić dwu dniowy biwak. Jest tu gdzie pochodzić szlakami bunkrów. Miała być w jeden dzień trasa na północ, a dnia następnego, na południe. Miejsce na nocleg też fajne, ale spotkała nas mała niespodzianka. Ogłoszenie, że od 15 do 30 września jest tu zakaz przebywania w godzinach 17:00 – 8:00, z powodu polowań. Do tego jeszcze straszą wysoką pokutą. W sumie moglibyśmy jedną wycieczkę uskutecznić, a na nocleg pojechać gdzieś dalej, ale słabo się wędruje w gorący dzień bez piwa w plecaku 😉 Stwierdziliśmy, że miejsce to zostawimy sobie na jakąś kolejną wizytę w Górach Orlickich.

Nie odmówiliśmy sobie jednak spaceru do pobliskiego leśnego baru – Kačenčin šenk Pod Homolí. Leśne bary w Czechach, to samoobsługowe miejsca, gdzie można zakupić piwo, napoje, słodycze i inne drobiazgi. Nie ma tu obsługi, nikt tego nie pilnuje i działają na zasadzie uczciwości. Jest cennik i skarbonka, wrzucamy określona kwotę i wybieramy sobie produkt. W Polsce by to nie przeszło, a bynajmniej raczej straty by były duże, pewnie i nasze przepisy by tego nie dopuściły, bo nie ma tu opcji sprawdzenia, czy ktoś ma 18 lat.

Zjechaliśmy z masywu Gór Orlickich na dół. Przydało by się uzupełnić wodę, więc kierujemy się na Parkoviště Luisino údolí, gdzie znajduje się źródło. Tankujemy kampera i jedziemy dalej.

Na biwak wybieramy sprawdzone już kiedyś miejsce koło Grupy Warownej Skutina. Jest tu zadaszony stół piknikowy, miejsce na ognisko i całkiem ładne widoki.

Główne bunkry tej twierdzy już kiedyś oglądałem, ale robię sobie szybki spacerek do dwóch ropików, przy których nie byłem. Pierwszego strzeże ogrodzone stado byków, wiec oglądam go z pewnej odległości, nie będę pchał się między byki 😉 To bunkr D1b/54/D1 Z, który wchodził w skład Twierdzy Skutina. Była to jedna z czeskich dělostřeleckých tvrzí, budowana w latach 1935-1938. Twierdza miała przewidywaną obsadę ok. 464-484 żołnierzy.

Do obiektu – Bunkr D1b/55/A-180 udało już się dojść bez problemu. Obiekty typu LO („lehké opevnění”) to lekkie umocnienia z czasów Czechosłowacji – bunkry mniejsze niż ciężkie twierdze, zwykle dla piechoty lub lekkiego uzbrojenia. „D-1b” to oznaczenie podsektora / odcinka umocnień – Tvrz Skutina znajduje się w podúseku D-1b Nový Hrádek. Typy obiektów LO były różne, np. typ A, B, D w zależności od uzbrojenia i konstrukcji. 55 to być numer konkretnego obiektu LO w tym podsektorze. A-180 – może oznaczać typ LO (np. typ A) i kod wysokości lub kąt dziania střílny / kąta widzenia, lub inny techniczny parametr.

Gdy wróciłem do kampera, Kasia oddaliła się w kierunku lasu, coś długo jej nie było, chyba poszła na zwiad grzybowy. Faktycznie po jakimś czasie wróciła z naręczem grzybów. No cóż, zamknęliśmy kampera i poszliśmy na obchód okolicznych zagajników. Udało się jeszcze trochę dozbierać.

Szlak grzybowy przebiegał koło dwóch bunkrów, które kiedyś już stanęły na naszej drodze. Pierwszy to Pěchotní srub N-Sk-S 49 Pod lesem. Pěchotní srub N-Sk-S 49 „Pod lesem“ jest jednym z dwóch betonowych obiektów ciężkiego opevnění wchodzących w skład tvrze (warowni) Skutina, w Orlických horách. Odolność obiektu jest IV stopnia. Przewidywano wewnątrz 39 żołnierzy, wliczając obserwatorów artyleryjskich. Srub miał być wyposażony we wszystkie standardowe elementy dla tego typu obiektów w czeskosłowackim systemie obronnym. Główne armaty i ciężkie karabiny maszynowe po obu stronach („skrzydłach”): 4-cm kanón wz. 36 sprzężony z ciężkim karabinem maszynowym wz. 37 oraz zdwojone ciężkie karabiny maszynowe wz. 37. Dodatkowe lekkie karabiny maszynowe wz. 26 – ochrona bliskiego otoczenia srubu i strefy střílen (strzelnic). Granátové skluzy (zsypy granatów) – do wyrzucania granatów (np. w razie infiltracji tunelami).

Drugi schron, to Pěchotní srub N-Sk-S 48 U Stodol. To jedna z ciężkich fortyfikacji przedwojennej obrony Czechosłowacji, a konkretnie część twierdzy artyleryjskiej Skutina. Został zbudowany z uwzględnieniem
IV stopnia odporności (najwyższego dla tego typu budynków) i ma dwa piętra. W skład uzbrojenia wchodzą: Działo kal. 4 cm wz. 36 sprzężone z ciężkim karabinem maszynowym wz. 37 (oznaczone jako broń L1). Podwójne ciężkie karabiny maszynowe vz. 37 (broń M). Lekki karabin maszynowy wz. 26 do obrony bliskiego zasięgu. Bukier zaprojektowano dla załogi składającej się z około 25 ludzi. Pierwotnie, oprócz standardowych wejść, miała posiadać wyjście ewakuacyjne – zlokalizowane w tzw. rowie diamentowym. Główne dojście schodami i szybem windy w podziemiach miało stanowić centralny rdzeń twierdzy. Prace nad twierdzą Skutina zostały przerwane po układzie monachijskim w 1938 roku. Budynek N-Sk-S 48 U Stodol nie został w pełni ukończony – nie zamontowano niektórych elementów pancernych, a część budynku uległa uszkodzeniu, na przykład wyrwano stanowiska ogniowe. Podziemia zostały zalane wodą. Schron obecnie jest przebudowywany i pełni funkcję Muzeum Twierdzy Skutina, jest dostępny dla zwiedzających, łącznie z częściami podziemnymi i klatkami schodowymi.

Po powrocie z grzybów nazbierałem trochę opału na ognisko, ale zrezygnowaliśmy z tej przyjemności, bo bardzo wiało i siedzenie na zewnątrz nie było zbyt przyjemne. Schowaliśmy się więc do kampera i rzuciliśmy się w wir pracy. Kasi udało się zamknąć miesiąc, wiec teraz będzie miała dwa tygodnie luzu.

Po pracy zrobiliśmy sobie wieczór filmowy. Pojawił się nowy sezon serialu 1670, więc przed nowym sezonem, zrobiliśmy sobie maraton pierwszego sezonu. W między czasie z przerwą na zachód słońca.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.