Dziś dzień pożegnań. Ostatni wschód słońca nad morzem, ostatni widok na morze i pożegnanie też z Grecją.

Po śniadaniu ruszamy dalej na północ z zamiarem wjechania dziś do Grecji. Po drodze jednak zrobimy jakieś przystanki na szybkie zwiedzanie. Pierwsze miejsce to Abandoned Bogomil Medieval Cemetery, czyli Opuszczony średniowieczny cmentarz bogomilski. To mało znane, opuszczone średniowieczne cmentarzysko związane z religijnym ruchem Bogomiłów. Znajduje się w pobliżu miejscowości Chalkidona, niedaleko Salonik, w północnej Grecji.
Cmentarz pochodzi prawdopodobnie z okresu średniowiecza (ok. XI–XIV w.), gdy na Bałkanach działał ruch religijny zwany bogomilizmem. Bogomiłowie byli chrześcijańską sektą dualistyczną, która powstała w Bułgarii w X wieku i rozprzestrzeniła się w wielu regionach Bałkanów. Ich wierzenia znacząco różniły się od oficjalnej doktryny Kościoła bizantyjskiego, dlatego byli często prześladowani i funkcjonowali na obrzeżach społeczeństwa.
Cmentarz jest ważnym śladem obecności bogomiłów w regionie Macedonii. Ruch ten miał duży wpływ na historię religijną Bałkanów i bywa uznawany za jeden z ideowych poprzedników późniejszych ruchów heretyckich w Europie, takich jak katarzy.
















Kolejną atrakcję mamy w mieście Agios Athanasios, to macedoński grobowiec, który odkryto w 1994 roku podczas prac budowlanych. Tafos tou Agiou Athanasiou, to starożytny grobowiec komorowy z okresu hellenistycznego, odkryty w północnej Grecji, w regionie Macedonii. Jest jednym z najlepiej zachowanych przykładów tzw. macedońskich grobowców – monumentalnych grobów budowanych dla elit królestwa Macedonii.
Grobowiec datuje się na koniec IV lub początek III wieku p.n.e., czyli okres następujący po panowaniu Alexander the Great. Powstał w czasie, gdy kultura macedońska była silnie związana z tradycją arystokratycznych pochówków.
Budowla jest typowym macedońskim grobowcem komorowym wykutym w ziemnym nasypie. Składa się z:
- dromosu – długiego, wąskiego korytarza prowadzącego do wejścia,
- fasady stylizowanej na świątynię z elementami architektury greckiej,
- komory grobowej, w której znajdowało się miejsce pochówku.
Ściany wykonano z bloków kamiennych, a wejście zamykano masywnymi drzwiami z kamienia imitującymi drewnianą konstrukcję. Najcenniejszym elementem grobowca są zachowane malowidła ścienne. Przedstawiają one scenę uczty lub procesji wojowników i arystokratów, ubranych w bogate stroje. Na freskach widać:
- jeźdźców na koniach,
- postacie w ceremonialnych szatach,
- sceny związane z ucztą pogrzebową.
Malowidła są niezwykle ważne dla badań nad sztuką macedońską, ponieważ pokazują ubiór, broń i zwyczaje elit macedońskich z epoki hellenistycznej.




















I jest, granica grecko – bułgarska. Bułgaria jest już strefie Schengen, ale mimo to załapujemy się na wyrywkową kontrolę, tak naprawdę Straż Graniczna ściągała na bok wszystkie busy. Dopiero jak się zatrzymaliśmy, spytali się czy to kamper, czy tylko dwie osoby, kazali otworzyć tylne drzwi i kazali jechać dalej.


No to jesteśmy w Bułgarii. No to trzeba kupić tańsze fajki, tutaj malborasy po 3,40€. Potem miasteczko Petricz i zakupy w markecie. W końcu jak w raju, w sklepie wszystko co potrzeba do szczęścia i o wyglądzie zachęcającym do konsumpcji. Robimy zapas na trzy dni, bo za chwilę musimy zrobić przerwę w podróży na pracę. Kończy się miesiąc rozliczeniowy i nie ma zmiłuj.

Jednak by się przyjemniej pracowało staniemy sobie przy gorących źródłach Rupite. Gorące źródła w Rupite to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc geotermalnych w Bułgarii. Znajdują się w południowo-zachodniej części kraju, niedaleko miasta Petricz, u podnóża wygasłego wulkanu Kozhuh.
Źródła w Rupite należą do najgorętszych w Bułgarii – temperatura wody wypływającej z ziemi osiąga około 74 °C. Woda ma mineralny skład i wydobywa się z głębokich szczelin skalnych związanych z dawną aktywnością wulkaniczną regionu. Wypływ wody to około 35 litrów na sekundę. Temperatura: 71–78 °C przy źródle. Wody mineralne zawierające m.in. wodorowęglany, sód, fluor i krzemionkę.
Tak wysoka temperatura sprawia, że woda bezpośrednio przy źródle jest zbyt gorąca do kąpieli. Jednak w niektórych miejscach miesza się z chłodniejszą wodą, tworząc naturalne baseny lub strumienie, w których można zanurzyć stopy lub kąpać się w cieplejszej, ale bezpiecznej wodzie.
Od dawna uważa się, że wody mineralne w Rupite mają właściwości lecznicze. Tradycyjnie stosuje się je przy problemach z układem ruchu, chorobach reumatycznych i do ogólnej regeneracji organizmu. W pobliżu źródeł znajdują się także osady błota mineralnego wykorzystywane w terapii naturalnej.
Rupite to nie tylko źródła, ale także unikalny krajobraz powstały w kraterze wygasłego wulkanu. Ciepły mikroklimat sprzyja występowaniu wielu rzadkich gatunków roślin i zwierząt – w okolicy odnotowano ponad 200 gatunków ptaków oraz liczne gatunki gadów.
Miejsce to jest również znane jako miejsce życia i działalności bułgarskiej mistyczki Baby Wangi. W Rupite znajduje się świątynia Św. Petki Bułgarskiej, zbudowana z jej inicjatywy, która stała się popularnym celem pielgrzymek i odwiedzin turystów.
Wymoczyliśmy się ze dwie godziny, nawet w wodzie spotkaliśmy Polaków, którzy też wracają z Grecji, ale to trochę inna bajka dla nas. Oni pół roku siedzieli w jednym miejscu, pomijam już sprawy wizerunkowe, bo w biwakowaniu na dziku powinno się stosować zasadę 48h w jednym miejscu, ale nie wyobrażamy sobie siedzenia 6 miesięcy w jednym miejscu, tym bardziej w odległym kraju, gdzie jest tyle pięknych miejsc do zobaczenia. Nas już po 2 dniach nosi i chcemy jechać dalej.













Jedno z dobrodziejstw bułgarskiego marketu, to ryba wędzona, która była dzisiejszym obiadem. Nie było czasu dziś na gotowanie, bo jak tylko zajechaliśmy, to wbiliśmy do wody. Po wodzie apetyt jeszcze bardziej wyostrzony, a godzina późna, więc na szybko makrelka, a jutro będziemy bawić się w obiady 😉

Na tym wyjeździe w samej Grecji spędziliśmy 142 dni. Pewnie jak znajdę chwilę, to podsumuje nasze odczucia co do Grecji, po tak długim czasie, nie będzie to zachwyt, dlatego jakoś się cieszymy, że to już koniec greckiej przygody 😉
Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
