Dzień 252 – Na Bieszczadzkim Morzu

Od rana piękna pogoda, więc warto by było spędzić czas na wodzie. Czarterujemy fajną łódkę elektryczną i wyruszamy na rejs po Bieszczadzkim Morzu. Łódki takie można wynająć w Przystani Caryńska w Polańczyku. By pływać takim jachcikiem elektrycznym nie potrzebujemy żadnego patentu. Na pokładzie mamy dużo miejsca, wygodnie może podróżować 6 osób. Są to łodzie kabinowe na których możemy też spać. Na naszej na pokładzie była kuchenka, lodówka i radio, są tez większe wyposażone w aneks kuchenny i toaletę. Czyli tak naprawdę możemy wypłynąć w kilkudniowy rejs po Solinie i zamieszkać na takiej łodzi. Co fajne łodzie mają panele fotowoltaiczne o mocy aż 800W, co w słoneczną pogodę daje nam nieograniczony zasięg. Gdy nie ma słońca mamy zapas energii zgromadzony w trzech akumulatorach. Jedyną wadą jest niewielka prędkość jednostki pływającej, bo musi być ograniczona, byśmy mogli pływać bez patentu. Ale gdzie tu się spieszyć, jak za każdym cyplem wyłania się nowy piękny widok, jak w piosence „Zielone wzgórza nad Soliną”. Na wodzie spędziliśmy prawie cały dzień. Po powrocie Kasia musiała chwilę popracować, a wieczorem poszliśmy na spacer po okolicy i na jakieś piwko do knajpki.

Natomiast w tak fajnym miejscu mamy przyjemność stać przez trzy dni. Tutaj tez za niecały miesiąc odbędzie się zlot Grupy Biwakowej.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.