Kasia wczoraj kupiła kilka kawałków pasztetów na wagę, więc dziś je degustowaliśmy na śniadanie. Ech pyszne mają tu te pasztety. Po śniadaniu kawka i kierujemy się do Ecluse 39 de l’Etang, o której wyczytaliśmy, że jest ciekawa ze względu na most obrotowy. Na miejscu okazuje się, że wspomniany most jest już zdemontowany i jest tylko rekwizytem. Jedyny tego typu most na bocznym kanale Loary, został zaprojektowany w 1891 roku przez inżynierów Sigaulta i Mazoyera. Ten obrotowy most, dawniej pokryty drewnianą nawierzchnią umożliwiał przejazd przez śluzę. Dziś zastąpił go stały most. Na zdjęciach widać też kominy i wydobywającą się z nich parę, pobliskiej elektrowni jądrowej.






Château d’Assay położony jest w Beaulieu-sur-Loire w Dolinie Loary, był budowany w okresie od XI do XIV wieku. Zachowuje również cechy charakterystyczne z XI wieku, takie jak fort Challeau. Otoczona fosą twierdza w XV wieku weszła do rodziny Stutt o szkockim pochodzeniu. Karol VII, nie zawsze mając środki na finansowanie swoich wojen, zaoferował ziemię Szkotom w ramach Sojuszu Auld, w zamian za ich skuteczne wsparcie militarne. Szkocka rodzina, która otrzymała panowanie nad Assay, to Stuttowie, nadal są oni ich właścicielami. Obecnie zamku nie można zwiedzać, także podczas dni dziedzictwa kulturowego, kiedy to nawet prywatne zamki otwierają swoje bramy.



Naszą bazą na dziś miało być miasto Briare, zajechaliśmy na darmowy miejski parking, wypiliśmy po piwku i ruszyliśmy zwiedzać to urocze miejsce.

Tuż obok naszego lokum piękny most wodny dla statków nad Loarą. To już druga tego typu niesamowita budowla którą podziwiamy na tym wyjeździe. Briare Aqueduct to najstarszy kanał we Francji, ponieważ został zbudowany za czasów Henryka IV. Akwedukt, czyli most na kanale, w Briare został zbudowany przez firmę Eiffel w latach 1890–1896. Renoma akweduktu Briare wynika z umiejętności inżynierów, którzy go zbudowali. Celem akweduktu było umożliwienie przepłynięcia barkami przez Loarę oraz połączenie kanału Berry i kanału bocznego z kanałem Briare, tworząc w ten sposób połączenie z dorzeczami Saony i Sekwany. Wynik jest godny początkowych ambicji i środków wdrożonych do jego realizacji: nie mniej niż 662 metry długości, wsparte na piętnastu przęsłach o długości 40 metrów i szerokości 11,5 metra, wszystkie zawieszone 11 metrów nad rzeką i ważące 13 680 ton (30% więcej niż Wieża Eiffla!). Przez długi czas Akwedukt Briare był największy na świecie, teraz jest jednym z największych na świecie.














Następnie obraliśmy kierunek na tutejszy kościół Église Saint-Étienne. Zbudowany w XIX wieku, inspirowany stylem rzymsko-bizantyjskim, z kopułami i mozaikami, imponuje zarówno harmonią linii, jak i wysokością iglicy. Dekoracje, mozaiki i witraże są w całości dziełem Eugène’a Grasseta. Aby zaznaczyć swój ślad, patron oczywiście udekorował budynek emaliami! Najpierw na frontonie, gdzie błyszczy mozaika z wizerunkiem Saint-Michela, następnie na posadzce wewnątrz, którą inkrustował medalionami ilustrującymi wieki życia, cztery żywioły i pięć zmysłów.

















Pomnik Jeana-Félixa Bapterossesa zdobi niewielki rynek miasta. Został wzniesiony w Briare w 1897 roku na cześć Jean-Félixa Bapterossesa, przemysłowca, który wraz ze swoim bratem Frédéricem Bapterossesem założył fabrykę Émaux de Briare w 1851 roku. Podczas okupacji niemieckiej we Francji podczas II wojny światowej oryginalne popiersie zostało ukryte.




No końcu Rynku znajduje się Ratusz, do którego prowadzi platanowa aleja. Ratusz to dawny Zamek Władców Kanału Loyry w Sekwanie, przebudowany w XVIII wieku. W sąsiedniej wieży mieści się biuro turystyczne a tuż obok miejska Policja.






Następnie ruszyliśmy w kierunku Château de Trousse. Wcześniej podziwiając tutejsze kanały i śluzy miejskie. Nawet trafiliśmy na śluzowanie barki wycieczkowej. Miasto spokojnie można określić mianem „Małej Wenecji”. Przy jednym z kanałów można zobaczyć budynek dawnej pralni.


Nazwa tej barki jakoś tak skojarzyła nam się z Wqur…ą Katarzyną 😉


















Pomnik poległych 1939-1945 w Briare.


Château de Trousse został wzniesiony w latach 1885-1890 przez Paula Yvera, zięcia Jeana-Félixa Bapterossesa, dyrektora firmy emalii Briare i administratora fabryki wyrobów ceramicznych Gien. Budynek zaskakuje typową dla epoki eklektyczną architekturą, zbudowaną z cegieł i ciosanego kamienia. Posiada okrągłe wieże w narożach, a we wnętrzach nawiązują do stylów z przeszłości: tak jest w przypadku charakterystycznego dla renesansu kasetonowego sufitu w jadalni czy malowanych witraży autorstwa przyjaciela rodziny Henriego Harpigniesa. Widoczne jest także monumentalne płótno tego samego pejzażysty.


Muzeum Mozaiki i emalii opowiada historię produkcji emalii Briare, powstałej w 1837 roku. Muzeum mieści się w dawnym domu Jeana-Félixa Bapterossesa, francuskiego wynalazcy i przemysłowca. Muzeum Mozaiki i Emalii podróżuje przez 160 lat sztuki przemysłowej i można zobaczyć wiele kolekcji i mozaik z XIX i XX wieku. Niestety obecnie muzeum jest zamknięte z powodu jakiejś reorganizacji.




Tuż obok muzeum znajduje się dawna fabryka ceramiki litoceramicznej. W 1837 roku firma „Brisset, Azambre & Cie” na gruntach zakupionych od właścicieli kanału Briare utworzyła w Briare wspaniałą fabrykę wyrobów ceramicznych zwaną litoceramiką. Opiera się na pracach ucznia Antoine-François Fourcroy i Louisa-Nicolasa Vauquelina, którzy poszukiwali materiału pośredniego pomiędzy porcelaną a ceramiką, zarówno pod względem ceny, jak i szlachetności wyglądu. Nowoczesna fabryka wyposażona była w piece węglowe, następnie w maszynę parową z 1843 roku. Wykorzystywała specjalne surowce, takie jak oligistowe glinki żelazne. W tym samym czasie w 1843 roku , po podróży do Anglii , Jean-Félix Bapterosses odkrył nową technikę lokalnej produkcji guzików z wykorzystaniem procesu prasowania na sucho opatentowanego przez Richarda Prossera. Wpadł na pomysł maszyny umożliwiającej jednoczesne wciśnięcie 500 guzików. Wynalezienie tego wydajnego procesu w połączeniu z genialną metodą produkcji położyło w ciągu kilku lat kres angielskiej produkcji guzików, która teraz musiała importować guziki z Francji. W latach 1848-1849 Bapterosses rozwinął swoją gamę kolorów poprzez zastosowanie tlenków metali.
Kasia gdzieś wypatrzyła w Google, że za fabryką jest usypana ogromna góra odpadów z tejże fabryki, ale nawigacja pokierowała nas do głównej bramy opuszczonej fabryki. Ale furtka okazała niedomknięta, długo nie trzeba było nas namawiać 😉 zakradliśmy się do fabryki. Na wejściu portiernia, karty pracowników z nazwiskami i maszyneria do odliczania czasu pracy. No zapowiada się fajnie. Idziemy dalej opuszczone hale, piece i silosy, sterty glinki w workach, kurde wyglądało to tak, jak by jeszcze chwile temu fabryka działała i nagle wszyscy stąd uciekli zostawiając wszystko tak jak było. Koło jednej z hal trafiamy na wysypisko malutkich płytek z których powstają mozaiki. Przeróżne barwy i kształty, fajnie to wygląda. Ale według mapy góra ceramiczna jest dalej, więc uszliśmy jeszcze kawałek i nagle pojawiła się już nowoczesna hala produkcyjna, gdzie było słychać odgłosy pracy. Dobra spadamy stąd puki nikt nas jeszcze nie namierzył.




























A tu miejsce, gdzie podczas dwójki można sobie porozmawiać z kolegami z fabryki 😉

Góry płytek jednak nie odpuściliśmy, obeszliśmy fabrykę na około i ją znaleźliśmy. Na miejscu całkiem sporo ludzi ryjących i zbierających co ciekawe elementy mozajek, są też złoża ceramicznych guzików. Niektóre dziury kopaczy całkiem głębokie, pewnie na dnie tej góry są odpadki z przed prawie 200 lat.






Wygania nas stąd deszcz i nadchodząca burza, więc wzdłuż starych kanałów, kilkunastoma mostkami wracamy do kampera.











Docieramy do bazy, przestaje padać, więc obiadek obiadek udaje się przygotować i zjeść na zewnątrz. Dziś Kasia serwuje smażone na masełku piersi z kurczaka, smażone talarki obgotowanych gotowych ziemniaczków. Tłumacze translatorem sposób obróbki tych ziemniaków i mi tłumaczy „przesmażyć 5 minut we wtorek” no do wtorku to my czekać z obiadem nie będziemy. Końcówkę obiadu jemy już w kamperze bo dopadła nas kolejna burza.








Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
