Dzień 366 – Nadrabiamy spotkania ze znajomymi :)

Wschód słońca dosyć zjawiskowy, ale tylko przez chwilę, bo szybko niebo przykryły chmury.

Nadal wieje zimny wiatr z północy, więc siedzimy w kamperze. Tak naprawdę został tydzień do wyjazdu z Polski, więc robimy ostatnie zakupy przez internet, by odebrać paczki przed wyjazdem. Jakiś spacerek po drewno, ptactwo zaskroniec, zupka i sjesta. Tylko zupka, bo czekamy na znajomych i będzie grill wieczorem.

Magda z Krzyśkiem dają sygnał, że ruszają z Wrocławia, można odpalać ognisko i robić żar na grilla.

Po godzince meldują się na miejscu, siadamy przy ognisku i cieszymy się spotkaniem. Tak naprawdę nie imprezowaliśmy od roku, nie licząc szybkiego spotkania przy kawie, po naszym powrocie z Hiszpanii. Jest więc o czym rozmawiać, co opowiadać i nie wiadomo kiedy mija północ. Na szczęście wieczorem ustal wiatr i zrobiło sie całkiem przyjemnie, do tego ciepło ogniska pozwoliło nam spędzić czas na powietrzu. Był toast szampanem, za nasz rok w kamperze i Krzyśka powrotny awans w pracy. Spraw do przegadania, tyle, że pewnie do rana by starczyło tematów, ale zdrowy rozsądek wygonił nas do kamperów.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.