Dzień 583 – Biesiadujemy majówkowo – Samborowo

Rano pierwszy zameldowałem się na placu, ale też pierwszy poszedłem spać.

No cóż, to taki dzień, gdzie nie ma co opisywać. Jak to spotkanie ze znajomymi. Wspólne śniadanie, potem ruszt na ognisku a tam różnego rodzaju mięsiwa. Cały dzień na powietrzu, bo pogoda była łaskawa i to nawet bardzo. Wieczór jednak chłodny, więc przenieśliśmy się do wiaty z kozą i tak zleciał pierwszy dzień majówki.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.