Dzień 582 – Zaczynamy majówkę – Samborowo

Ostatnie chwile spokoju 😉 Nadal jesteśmy sami na polu, ale dziś już przyjadą znajomi i pewnie jeszcze kupa ludzi. Z Krzyśkiem ustalamy jeszcze ostatnie zakupy, które mogą nam zrobić i przywieźć i pozostaje tylko czekać.

Ja walczę jeszcze z opałem, Kasia gotuje krupnik. Nie robimy dużego obiadu, bo jak się wszyscy zjadą, to robimy zapiekankę w Omni.

Goście coraz bliżej więc odpalam Minionka, żeby się nagrzał. Fajnie zrobiony, bo nad nim ruszt, więc można coś podpiec a i do zapiekanki się nada.

Jako piersi meldują się Mariusz z Agnieszką.

Zaraz po nich nadjeżdża Krzysiek z Alicją. Krzychu kupił folię na zabudowę wiatki, żeby nam było ciepło wieczorem. Szybka akcja osłaniania wiaty i możemy zasiąść do biesiady. Trzecia ekipa dojechała już bardzo późno, nie doczekałem tego momentu, zostawiłem Kasie na placu boju i wymknąłem się spać, w końcu jeszcze tyle dni biesiadowania, trzeba zachować siły 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.