Dziś mamy w planach obejrzenie jednej nieruchomości i robimy sobie przerwę, bo już mamy dosyć poszukiwań. Musimy też załatwić coś na śląsku w poniedziałek, więc zobaczymy i powoli obieramy kierunek na południe. Jesteśmy umówieni na 11, więc na spokojnie śniadanko, kawka i jedziemy. Jedziemy bez przekonania, bo nie za bardzo nam się lokalizacja podoba. Na miejscu okazuje się jednak, że siedlisko ma swoje plusy. Dziaka równa jak stół z zadbaną trawą. Zabudowania gospodarskie w bardzo dobrym stanie i dom chyba w najlepszym stanie, z tych co oglądaliśmy. Nie trzeba by było władować w niego na start drugie tyle. Przydomowa oczyszczalnia ścieków, gaz, światłowód. Obok będzie prawdopodobnie do kupienia bardzo wąska działka jakieś 10 szerokości, z drewnianym domkiem. Ktoś już wiele lat temu umarł. kilku spadkobierców, którzy mają to gdzieś. Od kilkunastu lat nie płacony podatek i ponoć Gmina ma to przejąć za długi. No dobra, chodzimy i oglądamy chyba ze dwie godziny, rodzą się pomysły na zamaskowanie minusów i w końcu się decydujemy. Proponujemy naszą maksymalną cenę bez negocjacji i jak odpowiada, to jesteśmy gotowi dziś wpłacić zadatek i podpisać umowę przedwstępną. Nasz propozycja drugiej stronie odpowiada, ale sprzedają to trzy siostry i muszą się spotkać ze sobą i porozmawiać. Do wieczora mają dać znać. Jak tak, to jeszcze dziś robimy umowę rezerwacyjną.














No cóż, to jednak dziś nie wyjedziemy stąd. Wracamy nad nasze jezioro i czekamy. 18 cisza, 19 cisza, o 20 dzwoni do nas pośredniczka, że dzwoni do kobiet i żadna nie odbiera telefonu. No to będzie nasza 4 nieudana próba, gdzie chcemy coś kupić „od ręki” nie kupować, ale sprzedający niby chce sprzedać, ale nie chce. Pośredniczka w końcu się dodzwoniła i sytuacja jest taka, że kobiety się chyba pokłóciły i jakaś strona chce bardziej sprzedać jakaś nie. Namawia nas, żebyśmy dali im czas, ale my jednak rezygnujemy. Bo jak teraz takie jaja, to co będzie dalej? Ze trzy razy się po drodze rozmyślą i zdecydują. Po naszych doświadczeniach, odpuszczamy takich ludzi, bo straciliśmy już na takich za dużo czasu i nasza cierpliwość się skończyła. Nieruchomość fajna, ale to nie było też takie łał, więc może i dobrze się stało.
No to jutro rano odwrót i przerwa kilka dnia. Potem wracamy na wschód i szukamy dalej 😉
Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
