Pierwsze koszenie

Już od 2 tygodni czekamy na przesyłkę kosiarki spalinowej z Niemiec, miała być dzisiaj dostarczona, ale jakiś problem logistyczny i będzie dopiero w piątek. Na szczęście wcześniej zamówiłem pokaszarkę akumulatorową i ma dziś przyjść, więc przynajmniej będzie co robić. Rano po śniadaniu jedziemy jeszcze do Włodawy na małe zakupy spożywcze i do mrówki po narzędzia. Taczka, grabie, szpadel, sekator i można wracać na siedlisko. Gdy tylko wróciliśmy, zaraz pojawił się kurier z podkaszarką.

To składam taczkę, podkaszarkę i jedziemy. Każdy do swojej roboty, Kasia do księgowania a ja do koszenia. Małym piździdełkiem idzie to wolno, ale jakoś daje radę. Na razie jadę z trawą wewnątrz zabudowań, bo łąkę z przodu i z boku ogarnie w sobotę sąsiad traktorem. Powoli podwórko pięknieje, ale finalnie wieczorem zamawiam kosę spalinową bo piździdełkiem do zimy będę się pierd….

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.