Z Serbii wyjechaliśmy już każdy na własną rękę i każdy kierował się już w stronę domu. My mieliśmy do dyspozycji jeszcze dwa dni, więc postanowiliśmy zobaczyć pod koniec dnia jeszcze coś po drodze. Zatrzymaliśmy się w Słowacji, w miasteczku Banská Štiavnica.
Banská Štiavnica położona jest w środku Gór Szczawnickich (Štiavnicke vrchy). Trudno to sobie wyobrazić, ale to słowackie miasto swoje piękno zawdzięcza przemysłowi, a dokładniej górnictwu. W średniowieczu była największym miastem górniczym Węgier. Wydobywano tu złoto i srebro, co sprawiało, że mieszkańcy byli bardzo zamożni, a miasto się rozwijało i bogaciło. Piękno Bańskiej Szczawnicy oraz zabytki historyczne, wyniosły tą miejscowość na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Miasto może poszczycić się aż dwoma zamkami. Jednak najwięcej zabytków miasta znajdziemy pomiędzy Placem św. Trójcy i Placem Ratuszowym. Oba rynki oddziela zabytkowy gotycki Kościół św. Katarzyny z końca XV wieku oraz budynek ratusza ze małą wieżą zegarową. Na placu św. Trójcy uwagę przykuwa piękny Słup św. Trójcy, natomiast największą budowlą placu jest Dom Hallenbacha, który służył kiedyś jako sąd górniczy. Warto też zobaczyć budynek Dworu Komorskiego z 1550 roku, mieści się tu obecnie siedziba Słowackiego Muzeum Górniczego.




Stary Zamek figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO. Obecnie w zamku mieści się Słowackie Muzeum Górnictwa, a budowlę znajdziemy na na zachód od centrum miasta, Placu Świętej Trójcy. Budowę zamku zapoczątkowała budowa kościoła Panny Marii oraz kaplicy cmentarnej św. Michała w XIII wieku. Dopiero w XIV wybudowano mury obronne i basztę i inne zabudowania zamkowe. Oprócz zwiedzania muzeum, zamek oferuje różne programy kulturalne, Zwiedzanie możliwe jest odpłatnie od środy do niedzieli w godzinach 8:00-16:00.



Nowy Zamek został wybudowany na wzniesieniu Frauenberg w 1571 roku i jest też często nazywany Panieńskim Grodem. Twierdza miała bronić miasto przed najazdami tureckimi, choć budowla była w czasie swojej historii wielokrotnie przebudowywana, to jednak zachowała cztery obronne baszty na rogach. Tutejsze muzeum dokumentuje czasy walk przeciwko Turkom na Słowacji. Z najwyższego piętra zamku roztaczają się piękne widoki na miasto, wstęp do zamku i muzeum jest płatny.



Spacer po miasteczku dobiegł końca, trzeba było jeszcze znaleźć miejsce na biwak. Dosyć szybko trafiła się przyjemna polanka. Po dwóch tygodniach wspólnych biwaków, doceniliśmy ciszę i spokój. Ładowaliśmy „akumulatory” bo coraz szybciej nachodził czas powrotu do rzeczywistości i pracy.



Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
