Dzień 79 – Poskładało nas

Chyba nam ktoś gdzieś sprzedał grypę. Mnie już wczoraj dopadła, gdy zwiedzaliśmy Porto, czułem się jak by mnie ktoś kijem obił. Potem jeszcze wieczorem częste wizyty w toalecie, czyli jakaś jelitówka. Kasię dopadło to samo dziś. Postanowiliśmy więc wyjechać z Porto w jakieś fajniejsze miejsce i przeczekać złe samopoczucie.

Jadąc na poszukiwania miejsca na biwak zatrzymaliśmy się przy zaporze wodnej Barragem de Crestuma-Lever. Tama Crestuma-Lever znajduje się na rzece Douro w dzielnicy Porto. Oprócz magazynowania wody i produkcji energii elektrycznej służy jako przejście dla pieszych i drogowe. Jest to ostatnia tama na rzece Duero przed jej ujściem do Atlantyku. Ma wysokość 65 m i długość korony 470 m. Moc elektrowni wodnej wynosi 117 MW. Tama posiada śluzę po lewej stronie, ułatwiającą żeglugę wzdłuż rzeki Duero, o długości około 90 metrów i szerokości 12,1 metra, różnice wysokości wynoszą 13,9 metra.

Znaleźliśmy w końcu fajne miejsce nad laguną Aveiro Lagoon. Jej średnia powierzchnia obejmuje około 75 kilometrów kwadratowych. Laguna jest jedną z ostatnich nietkniętych nadmorskich bagien Europy. Jest również schronieniem dla wielu gatunków ptaków. Jest również znana z rybołówstwa rzemieślniczego i jako centrum zbierania flor de sal, drogiej odmiany soli. Skorupiaki i mięczaki można znaleźć w osadach mułu i błota ujawnianych podczas odpływu.

Leczymy się na różne sposoby, świeżą rybką, Porto, piwem, słońcem i aspiryną 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.