W końcu po 3 dniach wyrwaliśmy się z Borby, pogoda może jeszcze nie rewelacyjna, ale już przynajmniej nie leje od rana do wieczora. Już da się coś zwiedzać.
Jesteśmy cały czas w regionie, gdzie na dużą skalę wydobywa się marmur, dlatego wszystkie miasta są nim wyłożone, dosłownie wszystko jest z marmuru, czasami nawet i słupy latarni ulicznych. Chodniki, obramowania okien i drzwi, fontanny, pomniki, wnętrza kościołów, nawet na cmentarzach wszystkie pomniki są z tego samego marmuru. Nie inaczej wygląda Vila Viçosa. Miasto ma w swojej przeszłości kilka ważnych momentów w historii kraju. Powstał tu ród książąt Bragança, najpotężniejszej rodziny szlacheckiej po domu królewskim. Pierwszym księciem Bragança był D. Afonso, nieślubny syn D. João I (1385-1433). Jednak budowę Pałacu Dożów, który obecnie można zwiedzać, zawdzięczamy 4 księciu Bragança, D. Jaime, który w XVI wieku wniósł ogromny wkład w rozwój miasta. Podczas Kortezów w 1646 r. D. João IV, 8 książę Bragança, koronował i ogłosił patronem Portugalii obraz Matki Bożej Poczęcia, czczony w kościele macierzystym. Od tego momentu królowie Portugalii przestali używać korony królewskiej. Obecnie Vila Viçosa opiera się głównie na dwóch surowcach z regionu: marmurze i oliwkach. Marmur jest wydobywany i eksploatowany w ponad 160 kamieniołomach i jest znany na całym świecie (zwłaszcza ten różowy).


































































































Kolejnym miasteczkiem było Alandroal, tu głównie zawitaliśmy dla zamku, ale mieścinka też ładna. Mówi się, że nazwa ma swoje źródło w roślinie zwanej „alandro” lub „aloendro”, gatunku krzewu, który był obfity na tych ziemiach. Miasto zostało założone w 1298 roku, za panowania króla Dinisa, na mocy rozkazu wojskowego Avisa, zapewne ze względu na jego strategiczne znaczenie w obronie terytorium. Zamek Alandroal, zamek Terena i twierdza Juromenha utworzyły trójkąt obronny, który był ważny na przestrzeni wieków, zwłaszcza podczas wojen o przywrócenie niepodległości Portugalii w XVII wieku. Był to region bardzo ceniony przez rodzinę królewską, która posiadała pałac książęcy w Vila Viçosa. Wiadomo, że król Karol lubił polować w okolicy, na swoje wypady wybierał Alandroal.



















Wiedzeni szlakiem zamków zajechaliśmy do Redondo. Redondo to, wioska życzliwych i skromnych ludzi. Białe domy z paskami wesołych kolorów, niekończące się pola pokryte dywanami kwiatów, kolorów i typowe lasy dębu korkowego otaczają miejscowość. Latem spokojne uliczki tętnią życiem, a to życie jest pełne kolorów, zgiełku i gwaru. Tutaj glina nabiera kształtu, gdyż prawie cała wioska trudni się garncarstwem. Redondo słynie z win o niekwestionowanej jakości, produkowanych z najlepszych odmian winorośli w regionie. Jednak Redondo to nie tylko ceramika, wino i gastronomia, to także historia. Administracyjne ukształtowanie miasta Redondo zawdzięcza D. Afonso III, który nadał mu prawa miejskie w 1250 r. Jednak to D. Dinis nakazał je ufortyfikować i nadał mu nowe prawa miejskie w 1318 r. Jako dziedzictwo Koronę, został podarowany przez D. Manuela w 1500 r. pewnemu kapitanowi i bohaterowi Arzili, nazwiskiem D. Vasco Coutinho, 1 hrabiego Redondo i pierwszy hrabia Borby. Na początku XV wieku Redondo było zamieszkane przez nielicznych. Dlatego w 1418 roku D. João I wydał dekret, że wszyscy podróżujący z Évory do Vila Viçosa i Alandroal będą musieli przechodzić przez miasto, zabraniając korzystania z dróg alternatywnych. Obecnie Redondo jest obowiązkowym przystankiem i przystankiem dla turystów, którzy chcą docenić jego dziedzictwo historyczne, kulturowe i architektoniczne. Redondo otoczona jest ogromną równiną Alentejo i pięknymi górami Serra D’Ossa.






























Dzień zakończyliśmy w mieście Estremoz. W sumie mieliśmy tylko iść na obiad, a miasto zwiedzić rano, ale szukając jakiegoś fajnego lokalu zobaczyliśmy całkiem sporo miasta i tak naprawdę na rano został nam już tylko zamek i jakieś niedobitki. Obiadu w końcu na mieście nie zjedliśmy, bo było już po porze obiadowej a i jakoś nic nam nie przypadło do gustu, skończyło się żurkiem w kamperze 😉
Białe miasto Estremoz można podzielić na dwa jądra, które wyznaczają jego ewolucję: średniowieczne domy obok zamku i, poza murami, nowoczesne miasto. Estremoz posiada bogate dziedzictwo kulturowe, w tym zamek ze średniowiecznymi murami i starą cytadelę XIII wieku. Estremoz zasłynął przede wszystkim z wydobycia i eksploatacji wysokiej jakości białego marmuru. Tak naprawdę region ten w 90% przyczynia się do tego, że Portugalia jest drugim co do wielkości eksporterem marmuru na świecie. Równie sławna jest lokalna czerwona glina, z której powstają tradycyjne lalki, które tak łatwo można znaleźć w miejskich sklepach z rękodziełem.











































Dzisiaj też coś z kącika botanicznego, bo spotkaliśmy ciekawe drzewo. Melia pospolita zwane różańcowym drzewem pochodzi z północnych Indii i dorasta do 10-12 metrów wysokości. Roślina posiada właściwości lecznicze i ma fioletowe kwiaty fioletowe, pachnące, zebrane w wiechy, kwitnąć zaczyna na przełomie marca i kwietnia. Owoce dojrzewają pod koniec jesieni, pozostają na drzewie po opadnięciu liści. Dawniej wyrabiano z nich różańce.



Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
