Ach te wschody słońca, wstaje dużo wcześniej niż wschodzi słońce i lubię obserwować jak wstaje dzień. Bardziej lubię nawet ten moment świtania, kiedy nieba się czerwieni, niż sam spektakl wschodu. Dziś ten wschód podziwiałem z Przełęczy Livithra.





Po śniadaniu udaliśmy się do pobliskiego Monastyru Kanalon, niestety był zamknięty i mogliśmy go tylko zobaczyć zza ogrodzenia. Klasztor jest związany z wielowiekową tradycją monastyczną regionu Olimpu, który od czasów bizantyjskich był ważnym centrum życia duchowego. Zabudowania klasztorne harmonijnie wpisują się w górski krajobraz, a główną świątynię cechuje klasyczna architektura prawosławna, z ikonostasem i ikonami utrzymanymi w tradycyjnym stylu bizantyjskim.





Zjeżdżając z Przełęczy Livithra zatrzymałem się na mały lot dronem, by pokazać wam serpentyny, które wiją się od wybrzeża na przełęcz. Robią wrażenie z góry, ale też i z dołu, kiedy je pokonujemy.




W oddali widać było Zamek Platamon. To imponująca średniowieczna twierdza położona u podnóża masywu Olimpu. Wznosi się na strategicznym wzgórzu nad Morzem Egejskim, kontrolując dawną drogę łączącą Macedonię z Tesalią – jeden z kluczowych szlaków komunikacyjnych starożytnej i średniowiecznej Grecji.
Zamek został zbudowany w XII–XIII wieku, głównie przez Franków po IV krucjacie, choć w jego murach widoczne są także elementy bizantyjskie oraz późniejsze wpływy weneckie i osmańskie. Twierdza ma nieregularny plan dostosowany do ukształtowania terenu, masywne mury obronne oraz charakterystyczną wieżę centralną (donżon), która pełniła funkcję ostatniego punktu obrony. W ciągu wieków zamek wielokrotnie zmieniał właścicieli i był areną licznych konfliktów. Odegrał istotną rolę zarówno w okresie krucjat, jak i w późniejszych walkach Bizancjum oraz Imperium Osmańskiego o kontrolę nad regionem.











Pod zamkiem trochę botaniki i okaz Anemone pavonina, czyli zawilec pawioni. To wieloletnia roślina zielna z rodziny jaskrowatych (Ranunculaceae), naturalnie występująca w rejonie Morza Śródziemnego, zwłaszcza w Grecji, Turcji oraz na Bałkanach.


Teraz znowu wracamy pod Olimp, tym razem do bajkowej wioski Palaios Panteleimonas. Leży na wysokości około 440–500 m n.p.m., z widokiem na Zatokę Termajską i Morze Egejskie. Miejscowość zachowała autentyczny, XIX-wieczny charakter. Zabudowa składa się z kamiennych domów z drewnianymi balkonami i dachami krytymi łupkiem, wąskich brukowanych uliczek oraz niewielkich placów. Centrum wioski stanowi plac z kościołem św. Pantelejmona, od którego pochodzi nazwa osady, otoczony jest tawernami i kawiarniami. Palaios Panteleimonas jest objęty ochroną konserwatorską i został starannie odrestaurowany po okresie wyludnienia w XX wieku. Obecnie pełni funkcję turystyczną, oferując kameralne pensjonaty, lokalną kuchnię opartą na produktach regionalnych oraz spokojną, autentyczną atmosferę.
























Wzgórze z wioską porastają drzewa truskawkowe, które akurat pięknie owocują.



I tak zleciał prawie cały dzień, czas pomyśleć o biwaku i objedzie. Fajne miejsce znajdujemy w Neoi Poroi, przy plaży Amolofi Beach. W sąsiedztwie mamy Υδροβιότοπος Jest to naturalny ekosystem wodno-błotny, obejmujący płytkie zbiorniki wodne, trzcinowiska, okresowo zalewane łąki oraz kanały z wodą słodką i lekko słonawą. Powstał on w wyniku naturalnych procesów hydrologicznych oraz bliskości ujścia rzeki do morza, co sprzyja dużej różnorodności biologicznej. Hydrobiotop pełni ważną funkcję jako ostoja ptactwa – można tu obserwować liczne gatunki ptaków wodnych i błotnych, w tym czaple, kormorany, ibisowate, a także ptaki wędrowne zatrzymujące się podczas migracji między Europą a Afryką. Obszar ten jest również siedliskiem płazów, gadów, drobnych ssaków oraz wielu gatunków owadów, w tym ważek.


























Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
