Dzień 495 – Wyspa Spetses

Poranek pogodny i taki ma być cały dzień. To odpowiedni moment by ruszyć na Wyspę Spetses.

Według rozkładu prom mamy o 10, więc spokojnie możemy zjeść śniadanie. Czas spróbować boczek, który dwa dni temu upiekła Kasia. Jest pyszny, do tego smalczyk z galaretką z pieczenia do smarowania chlebka i jest bosko.

Jedziemy do portu Kosta, kampera zostawiamy na strzeżonym parkingu, zresztą innej opcji tu nie ma, bo cała miejscowość ozakazowana, a inne możliwe miejsca zajęte przez mieszkańców wyspy, gdyż samochód na Spetses jest tak przydatny jak sanki w maju. Na wyspie poza jakimiś wyjątkami jest zakaz poruszania się samochodami. W porcie sporo osób czeka na prom, ale on nawet jeszcze z wyspy nie wypłyną. Pojawia się dopiero z jakimś 40 minutowym opóźnieniem. U nas jak się pociąg spóźni 15 minut, to już jest news na pół dnia w telewizji, tutaj Grecy mają na to wywalone i czekają bez oznak zniecierpliwienia czy złości.

Wyładunek i załadunek, to inna osobna historia. Nabrzeże jest ciut za nisko, i robi się spory kont natarcia. Jakieś stare liny rzucone na koniec rampy mają to niby zniwelować. Zaczyna się taniec samochodów, które próbują zjechać z promu z całym zderzakiem, po skosie, albo bardzo powoli, nawet ciężarówki mają problem. Tak naprawdę wystarczyło by wymurować kawałek 30 cm najazdu i życie było by prostsze, ale Grecy wychodzą z założenia, a jakoś tam sobie radzą, to po co? Załadunek też jest ciekawy. Najpierw wpuszczają najcięższą ciężarówkę, która dociąża przód pokładu, żeby się zmniejszył kąt natarcia i na tył wjeżdżają osobówki. Tyłem, bo pokład mały i ciężko nawrócić na promie. Ciężarówka dociążająca przód promu skutecznie utrudnia ten wjazd, więc trwa to trochę długo. W końcu płyniemy. Morze nieby spokojne ale promem nieźle buja, mam wrażenie, że tył jest za bardzo dociążony, bo statek nie wygląda jak prom, ale motorówka pędząca z dziobem skierowanym w niebo. Na szczęście rej trwa tylko 15-20 minut, a odległość tak mała, że w razie katastrofy idzie dopłynąć do brzegu 😉

Dopływamy do Spetses i tutaj spektakl rozładunku się powtarza, tyle, że tu jeszcze trudniej, bo z rampy trzeba się od razu łamać na wąskie molo. Osobówki jakoś sobie radzą, ciężarówki robią taniec na 10 razy. Na nabrzeżu stoi też policja i kontroluje jakieś pozwolenia na wjazd na wyspę. Stoją też tu mikro ciężarówki taksówki, które odbierają jakieś większe bagaże i materiały.

To jesteśmy na kolejnej wyspie w Grecji. Trzeba usiąść na jakimś piwku i przygotować plan zwiedzania. Długo nie szukamy otwartej tawerny na nabrzeżu. Trochę dziwnie wyglądamy, wszyscy piją poranną kawę a my żłopiemy piwo 😉 Jest jeszcze mały problem, na lądzie wisiał tylko rozkład promów na wyspę, na wyspie nie było już żadnego rozkładu. Zdążyliśmy się już zorientować, że ten jeden rozkład nie dotyczy chyba zimy. Google pokazuje, że jedyny prom, na ląd odpływa dopiero o 20-stej. Trochę nie fajnie. No nic, wypijemy piwo i wrócimy się do portu zasięgnąć języka. Udało się, mamy jeszcze prom o 16:30. Pasuje i możemy teraz już na spokojnie zwiedzać jedyne miasteczko na wyspie.

Wyspa ma klimat, pierwsze co rzuca się w oczy, to prawie całkowity brak samochodów, za to setki skuterków. Ich ruch jest tak duży, że przypominają trochę pszczoły w ulu. Nikt tu nie używa kasków, a Policja tego nie widzi 😉 Ale jak by tego było mało, to skutery wożą tu całe rodziny. Kobieta obładowana torbami a przed nią na stojąco małe dziecko, albo para, a pomiędzy nimi dziecko, oczywiście wszyscy bez kasków. Grecy łamią wszystkie możliwe przepisy ruchu drogowego, ale jeżdżą bardzo spokojnie i bezkolizyjnie, jesteśmy tu już prawie sto dni i nie widzieliśmy ani razu żadnej kolizji. Nikt nas be z powodu nie wyprzedzał, nikt nie trąbił, klakson służy tutaj do pozdrawiania znajomych. Gdyby Polakom dać taki luz na drogach, populacja kraju zmniejszyła by się o połowę.

Kaplica Świętego Jana Teologa znajduje się zaraz przy porcie. Jej nazwa odnosi się do św. Jana Teologa (Ewangelisty), jednego z najważniejszych świętych Kościoła prawosławnego. Świątynia wyróżnia się prostą, tradycyjną architekturą, charakterystyczną dla lokalnych kościołów wyspiarskich – białe ściany, skromna bryła i spokojna, harmonijna forma doskonale wpisują się w śródziemnomorski krajobraz Spetses. Wnętrze cerkwi jest kameralne, utrzymane w duchu prawosławnej duchowości, z ikonami o klasycznym stylu i atmosferą sprzyjającą wyciszeniu oraz modlitwie.

Obok kolejna świątynia, to kościół św. Antoniego. Kościół charakteryzuje się prostą bryłą, kamiennymi elementami oraz skromnym wystrojem zewnętrznym, który harmonijnie wpisuje się w krajobraz wyspy. Wnętrze, zgodnie z prawosławną tradycją, zdobi ikonostas z ikonami, a panująca tam atmosfera sprzyja ciszy i refleksji.

Pomiędzy kościołami wznosi się dwór Sotiriou Anargyrou. To okazała neoklasycystyczna rezydencja. Została wzniesiona na początku XX wieku jako siedziba jednego z najwybitniejszych mieszkańców wyspy – Sotiriosa Anargyrosa, bogatego armatora, filantropa i wizjonera, który odegrał kluczową rolę w rozwoju Spetses. Budynek wyróżnia się monumentalną architekturą, symetryczną fasadą, eleganckimi kolumnami i przestronnymi wnętrzami, odzwierciedlającymi zamożność oraz europejskie wpływy epoki. Rezydencja była nie tylko domem prywatnym, lecz także miejscem spotkań elit politycznych, gospodarczych i intelektualnych Grecji. Po śmierci Anargyrosa dwór zmienił funkcję – przez lata był wykorzystywany m.in. na potrzeby edukacyjne i kulturalne. Dziś stanowi ważny zabytek architektury i historii wyspy, symbol jej złotego okresu oraz wkładu Sotiriosa Anargyrosa w rozwój regionu.

Chyba najbardziej okazałym budynkiem w mieście jest Poseidonion Grand Hotel. To jeden z najbardziej ikonicznych hoteli na wyspie Spetses w Grecji. Ten elegancki, historyczny obiekt został zbudowany na początku XX wieku i wyróżnia się imponującą architekturą inspirowaną stylem neoklasycystycznym oraz europejskimi hotelami typu grand hôtel. Położony jest w samym sercu wyspy, tuż przy porcie Dapia, co zapewnia łatwy dostęp do restauracji, butików i lokalnych atrakcji.

Przed hotelem wznosi się posąg Bubulina Laskarina, która była jedną z najbardziej niezwykłych postaci greckiej wojny o niepodległość (1821–1829) i ikoną wyspy Spetses. Urodziła się w 1771 roku w Konstantynopolu, lecz całe swoje życie i działalność związała ze Spetses. Pochodziła z rodziny żeglarskiej; po śmierci dwóch mężów odziedziczyła znaczny majątek oraz flotę handlową. Dzięki temu stała się jedną z najbogatszych i najbardziej wpływowych osób na wyspie. Bouboulina była jedyną kobietą-dowódcą morską w greckiej wojnie o niepodległość. Na własny koszt wyposażyła okręty, w tym słynny flagowy statek „Agamemnon”, i stanęła na ich czele. Brała czynny udział w blokadach i bitwach morskich przeciwko Imperium Osmańskiemu, m.in. pod Nauplią i Monemwasią. Wspierała również powstańców finansowo i logistycznie. Zginęła w 1825 roku na Spetses w wyniku lokalnego konfliktu rodzinnego, a nie na polu bitwy. Mimo to jej legenda przetrwała. Pośmiertnie została uhonorowana przez Grecję oraz Rosję (otrzymała stopień admirała rosyjskiej marynarki).

Zatapiamy się na chwilę w uliczkach Spetses.

Muzeum Boubouliny znajduje się na wyspie Spetses jest poświęcone życiu oraz działalności Laskarinie Bouboulinie – jednej z najważniejszych bohaterek greckiej wojny o niepodległość z lat 1821–1829. Muzeum mieści się w historycznej rezydencji należącej do rodziny Boubouliny, w której sama bohaterka mieszkała i która odegrała istotną rolę w przygotowaniach do powstania przeciwko Imperium Osmańskiemu.

Posąg Sotiriosa Anargyrosa na Spetses jest symbolicznym hołdem dla wizjonera, który na trwałe odmienił oblicze wyspy. Ten wybitny filantrop nie tylko zadbał o zachowanie jej unikalnego dziedzictwa architektonicznego, lecz także postawił na edukację jako fundament przyszłości, powołując do życia renomowaną szkołę Anargyrios i Korgialenios. Jego idee i działania do dziś rezonują w przestrzeni wyspy, sprawiając, że Spetses pozostaje miejscem, gdzie historia harmonijnie łączy się z kulturą i nowoczesną świadomością.

Kościółek Ajios Nikolaos (Świętego Mikołaja) to niewielka, urokliwa świątynia prawosławna, typowa dla greckiego krajobrazu wyspiarskiego. Poświęcony jest św. Mikołajowi, patronowi żeglarzy i rybaków, co ma szczególne znaczenie na wyspie o silnych tradycjach morskich.

Wieża zegarowa w Spetses jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zabytków tej greckiej wyspy i ważnym punktem jej historycznego centrum. Znajduje się na placu Dapia, który od wieków stanowi serce życia społecznego i administracyjnego Spetses. Wieża została wzniesiona w 1915 roku, w okresie, gdy wyspa przeżywała intensywny rozwój po odzyskaniu niepodległości przez Grecję. Charakteryzuje się prostą, elegancką formą z wyraźnymi wpływami neoklasycznymi. Jej jasna fasada harmonijnie wpisuje się w otaczającą zabudowę, a zegar umieszczony na górnej części wieży od ponad stu lat wyznacza rytm codziennego życia mieszkańców.

Giniemy znowu w uliczkach Spetses dokarmiając miejscowe koty.

Kościół Agios Mamas na Spetses to niewielka, urokliwa świątynia prawosławna położona w pobliżu portu i plaży Agios Mamas, jednej z najbardziej znanych części wyspy. Budowla ma tradycyjną, prostą architekturę charakterystyczną dla greckich kościołów wyspiarskich. Kościół poświęcony jest św. Mamasowi (Agios Mamas) – męczennikowi czczonemu w Kościele prawosławnym. Choć świątynia nie należy do największych zabytków Spetses, ma lokalne znaczenie religijne i kulturowe i bywa miejscem nabożeństw oraz uroczystości parafialnych.

Idziemy promenadą ozdobioną popiersiami znanych mieszkańców wyspy w kierunku porty rybackiego.

Na wzgórzu wznosi się kościół prawosławny św. Mikołaja Spetsesa. To jeden z najbardziej znaczących sakralnych zabytków tej wyspy, ściśle związany z jej historią, kulturą i tradycją marynistyczną. Kościół Świętego Mikołaja pierwotnie powstał jako monastyr w 1700 roku, a po upływie czasu, około 1800 r. – stał się główną prawosławną katedrą (metropolis) Spetses. Święty Mikołaj jest patronem żeglarzy, co ma szczególne znaczenie na Spetses – wyspie o długich tradycjach żeglarskich i rybackich.

Kościół wyróżnia się wysoką wieżą dzwonną, zbudowaną w 1805 r. z marmuru pochodzącego z wyspy Tinos, ma ok. 10 m wysokości oraz 6 m podstawy i jest uznawana za dzieło sztuki rzemieślniczej tego okresu. Kościół odegrał ważną rolę w Wojnie o Niepodległość Grecji, właśnie tutaj 3 kwietnia 1821 r. spotkali się lokalni przywódcy i podjęto decyzję o zaangażowaniu się Spetses w rewolucyjne działania przeciw Imperium Osmańskiemu. W miejscu tym podniesiono także rewolucyjną flagę wyspy, co czyni ten obiekt symbolem lokalnej tożsamości narodowej i religijnej.

W dawnych klasztornych budynkach wokół świątyni mieści się Muzeum Kościelne z materiałami dotyczącymi historii wyspy od końca XVIII wieku. Wnętrze prezentuje typowe elementy greckiego kościoła prawosławnego, ikonostas, ikony i przestrzeń modlitewną zgodną z tradycją bizantyjską.

Kościół Trzech Nowych Męczenników ze Spetses poświęcony pamięci trzech lokalnych świętych męczenników: Stamatiosa, Jana i Mikołaja. To imponująca, niedawno odnowiona świątynia prawosławna o wyraźnie monumentalnej architekturze z dominującymi kopułami. Kościół stoi naprzeciw klasztoru św. Mikołaja, jednego z ważniejszych punktów religijnych na wyspie. Wszyscy trzej żyli i zginęli w 1822 roku podczas prześladowań w okresie greckiej wojny o niepodległość (lata 1821–1829). Zostali schwytani niedaleko Chios, skazani i straceni za odmowę wyrzeczenia się wiary chrześcijańskiej. Ich męczeństwo wiąże się z dramatycznymi wydarzeniami tamtego czasu i stanowi świadectwo niezłomności wiary.

Port rybacki w Spetses to malownicze miejsce, będące sercem lokalnej działalności morskiej i rybackiej. Charakteryzuje się wąskimi, brukowanymi nabrzeżami, przy których cumują tradycyjne drewniane łodzie rybackie oraz niewielkie jachty turystyczne. Wokół portu znajdują się niskie, białe budynki w typowym greckim stylu wyspiarskim, często z niebieskimi okiennicami i drzwiami, tworzące urokliwą, harmonijną zabudowę. Port pełni zarówno funkcję gospodarczą, jak i turystyczną – miejscowi rybacy sprzedają tu świeże ryby i owoce morza, a turyści mogą obserwować codzienne życie wyspy, spacerować promenadą wzdłuż nabrzeża i korzystać z licznych kawiarni oraz tawern serwujących lokalne przysmaki.

Na przylądku z latarnią morską znajduje się monument poświęcony Ioannisowi Koutsisowi. Ioannis Koutsis był greckim malarzem urodzonym w Spetses w 1860 roku i zmarłym w 1953 roku. Był przedstawicielem tzw. Szkoły Monachijskiej – nurtu artystycznego silnie związanego z malarstwem morskich pejzaży i scen historycznych. Pochodził z bogatej, żeglarskiej rodziny spetsiockiej, znanej w lokalnej historii.

Czy może być Matka Boża armatnia? Tak może. Śwatynia pod tym wezwaniem, to mały, ale wyjątkowo ważny kościół na wyspie. Znajduje się nad Starym Portem (Palio Limani), przy punkcie widokowym w pobliżu latarni morskiej. Kaplica została wzniesiona między 1824 a 1830 rokiem przez kapitana Ioannisa Koutsisa jako wyraz wdzięczności Matce Bożej za zwycięstwo mieszkańców Spetses nad flotą osmańską w bitwie morskiej 8 września 1822. Data bitwy pokrywa się z świętem Narodzenia Matki Bożej w kalendarzu prawosławnym, dlatego to właśnie Jej dedykowano kaplicę i wydarzenie. Bitwa morska w Zatoce Argolickiej (część walk o niepodległość Grecji przeciwko Imperium Osmańskiemu) była jednym z kluczowych epizodów podczas Greckiej Rewolucji 1821–1829. Spetsioci uznali, że ich zwycięstwo zawdzięczają opiece Matki Bożej, stąd nazwa kaplicy.

Latarnia morska Spetses to historyczny i nadal działający zabytek na wyspie. Jest jednym z najstarszych latarni morskich w Grecji, którego pierwsze światło zapalono w 1837 roku jako część systemu nawigacyjnego młodego państwa greckiego. Obecna budowla pochodzi z 1885 roku, kiedy to stary obiekt został przebudowany i wyposażony w nowocześniejszy system oświetlenia. Latarnia ma około 11 metrów wysokości, a dzięki położeniu na wzgórzu daje światło na wysokości około 27 metrów nad poziomem morza. Jej światło morskie emituje błysk co 5 sekund; widzialność sygnału może sięgać nawet ok. 18 mil morskich. Początkowo działała na olej, później na paliwo lampowe, a od 1986 roku jest całkowicie zautomatyzowana i zasilana elektrycznie. Wcześniej obsługiwało ją kilku latarników.

Pomnik „Pyrpolita” w Spetses – Kapitana Barbatsisa, to historyczne i symboliczne dziło upamiętnienie jednego z bohaterów greckiej Wojny o Niepodległość w 1821 roku. Pomnik przedstawia Cosmasa Barbatsis (1792–1887), greckiego pyrpolitisa czyli kapitana od statków-pułapek ogniowych (fireships), które odgrywały kluczową rolę w działaniach morskich przeciwko flotylli osmańskiej podczas walk o wyzwolenie. Barbatsis zasłynął jako jeden z najodważniejszych marynarzy wyspy, ponieważ w 1822 roku podjął ryzykowny atak swoim statkiem-pułapką ogniową, doprowadzając do podpalenia okrętu flagowego floty osmańskiej i zmuszając ją do odwrotu. Ten czyn uważa się za punkt zwrotny w bitwie morskiej u wybrzeży Spetses podczas Rewolucji, przyczyniając się do strategicznego sukcesu Greków. Pomnik stoi na skraju parku przy starym porcie w Chora. Jest to rzeźba z brązu przedstawiająca kapitana Barbatsis, wykonana przez znaną grecką rzeźbiarkę Natalię Melę, i została odsłonięta w 1993 roku.

Przy latarni morskiej na wyspie Spetses znajduje się mały park rzeźb plenerowych, który stanowi ciekawy element spacerowego szlaku prowadzącego z portu starego miasta w stronę cypla z latarnią. Rzeźby są nowoczesne i symboliczne, wykonane głównie z metalu, często z połączonych blach czy części metalowych, co nadaje im surowy, industrialny charakter. Autorką tych prac jest Natalia Mela (1923–2019), znana grecka rzeźbiarka, która spędzała wiele letnich sezonów na Spetses i pozostawiła po sobie kilka takich instalacji w różnych miejscach wyspy. Kozy i koziołki – kilkanaście rzeźb przedstawia te zwierzęta, często w różnych pozach lub ustawione w grupach, co nadaje im „żywiołowy” charakter i humorystyczny ton. Byki i inne zwierzęta – większe formy przedstawiają też inne zwierzęta, takie jak byki, które przyciągają spojrzenia spacerowiczów. Syrena jest jedną z najbardziej znanych rzeźb, to metalowa figura syreny o bujnych „włosach” z grubych łańcuchów metalu, z podniesioną ręką, pozdrawiająca żeglarzy i statki wpływające do portu.

Kapica Zwiastowania Najświętszej Bogurodzicy. Zwiastowanie Najświętszej Bogurodzicy (gr. Evangelismos tis Theotokou) to jedno z najważniejszych świąt w liturgii prawosławnej — upamiętnia moment, gdy archanioł Gabriel zwiastuje Maryi wiadomość o narodzeniu Chrystusa.

Wracamy już z powrotem w kierunku portu, robiąc sobie po drodze przerwę na piwko.

Kolejne piwko już w porcie, wolimy mieć na oku nasz prom, gdyby chciał odpłynąć o innej godzinie niż ma 😉

Prom jednak odpływa o wyznaczonej godzinie, żegnamy się z Wyspą Spetses. To był całkiem fajny dzień i warto odwiedzić tą wyspę i miasteczko. Może nie ma tu spektakularnych zabytków, ale jest fajna stara zabudowa i typowo grecki klimat życia.

Pozostaje nam już tylko znaleźć miejsce na biwak, bo na parkingu, na którym zostawiliśmy kampera nie można stać w nocy. Fajne miejsce znaleźliśmy przy plaży Petrothalassa. Miejsce fajne, stoi jeden kamper, jakieś dwie dziewczyny z Niemiec. Zostajemy.

Szybka obiadokolacja z zapasów kupionych w ukraińskim sklepie 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.