Rano opuszczamy nasze miejsce i cofamy się 5 kilometrów do tyłu, bo wczoraj przegapiliśmy jedno miejsce. Może nie przegapiliśmy, bo nie było oznaczone na mapach Google, ale już na OSM tak.
Mowa o Trinasos. To stanowisko archeologiczne na południu Grecji, na półwyspie Peloponez, w regionie Lakonia, niedaleko miasta Gytheio. Była to niewielka starożytna osada portowa i forteca położona nad Zatoką Lakonijską. Trinasos znajduje się na niewielkim cyplu nad morzem, około 30 stadiów (kilka kilometrów) od Gytheio – ważnego portu starożytnej Lakonii. Miejsce wznosi się na niewielkim wzgórzu około 40 m nad poziomem morza i oferuje widok na zatokę oraz pobliskie małe wysepki, które prawdopodobnie dały nazwę temu miejscu.
W starożytności Trinasos funkcjonowało jako mały port i punkt obronny Lakonii. Osada rozwijała się głównie w okresie klasycznym i hellenistycznym. Jej zadaniem było prawdopodobnie kontrolowanie ruchu morskiego w zatoce oraz ochrona wybrzeża. Była powiązana gospodarczo i militarnie z pobliskim portem Gytheio, który był główną bazą morską regionu.
Dziś Trinasos to ruiny stanowiska archeologicznego. Zachowały się fragmenty murów obronnych i ślady zabudowy, które świadczą o istnieniu małej ufortyfikowanej osady. Miejsce jest mało znane turystycznie, ale stanowi ciekawy punkt dla osób zainteresowanych archeologią i historią południowego Peloponezu.
Toteż fajne miejsce na biwak, widokowe, odsunięte od drogi, więc spotkaliśmy tu dwa kampery. Jak często w takich miejscach tak i tu postawiono kaplicę.































Kierujemy się teraz do Gytheio, ale po drodze jeszcze przystanek na uzupełnienie wody.

Gytheio to niewielkie nadmorskie miasto w południowej części Peloponezu, w regionie Lakonia. Leży nad Zatoka Lakonijską i historycznie pełniło rolę portu dla pobliskiej Sparty. Dziś jest spokojnym kurortem oraz ważnym punktem turystycznym regionu Mani.
Gytheio rozciąga się na zboczu wzgórza schodzącego do morza. Jego charakterystycznym elementem są kolorowe, neoklasycystyczne domy ustawione tarasowo nad portem. Wzdłuż nabrzeża ciągnie się promenada z tawernami, kawiarniami i małymi sklepami. Atmosfera jest bardziej lokalna i spokojna niż w wielu dużych kurortach Grecji.
Miasto ma bardzo długą historię. W starożytności było portem Sparty i ważnym ośrodkiem handlowym. Według mitologii właśnie tutaj miał rozpocząć się romans Parys i Helena, który doprowadził do Wojna trojańska.
W XIX wieku Gytheio odegrało również rolę podczas Grecka wojna o niepodległość – było jednym z portów, przez które docierała pomoc dla powstańców.
Kilka kilometrów na południe rozciąga się długa piaszczysta plaża Mavrovouni Beach, popularna wśród windsurferów i miejsce, gdzie często składają jaja żółwie morskie.
















W pierwszej kolejności idziemy zobaczyć starożytne pamiątki miasta. Już przy samym nabrzeżu napotykamy na jakieś ruiny. Relikty zabudowy miejskiej nie są opisane, a nawet zaznaczone na mapach, stanowią fragment ruin starożytnego portowego ośrodka Gytheion. W obrębie tej strefy odkryto relikty z okresu klasycznego i rzymskiego.




Kawałek dalej można zobaczyć teatr rzymski. Teatr został zbudowany w II wieku n.e., w czasach gdy miasto było częścią rzymskiej prowincji Achai. Gytheio pełniło wtedy funkcję ważnego portu dla Sparty, dlatego rozwijała się tu infrastruktura publiczna – w tym budowle przeznaczone do rozrywki i zgromadzeń.
Teatr był typową konstrukcją rzymską i składał się z Cavey (półkolista widownia) była wykuta częściowo w zboczu wzgórza. Orchestra – półokrągła przestrzeń przed sceną – służyła występom i ceremonii. Natomiast scena była bogato zdobiona kolumnami i elementami architektonicznymi. Szacuje się, że teatr mógł pomieścić kilka tysięcy widzów. Dziś pozostałości teatru są stanowiskiem archeologicznym. Widać fragmenty widowni, fundamenty sceny oraz elementy konstrukcyjne.



Rzymskie Łaźnie w Gytheio znajdują się powyżej teatru. Są to pozostałości kompleksu łaźni publicznych z czasów rzymskich, które powstały prawdopodobnie w okresie od II do III wieku n.e., kiedy miasto było ważnym portem w regionie Lakonii. Rzymskie balaneum (łaźnie) było typowym elementem infrastruktury miejskiej w imperium rzymskim. Kompleks w Gytheio składał się z kilku pomieszczeń przeznaczonych do różnych etapów kąpieli. W wielu takich budowlach stosowano system ogrzewania podpodłogowego zwany hypocaustum, w którym gorące powietrze krążyło pod podłogą i w ścianach, ogrzewając pomieszczenia.
Do dziś zachowały się fragmenty murów, podłóg oraz elementy systemu grzewczego. Stanowisko jest ważnym świadectwem obecności i wpływu kultury rzymskiej w Lakonii oraz rozwoju Gytheio jako miasta portowego w starożytności.





Najbardziej znanym miejscem w pobliżu miasta jest mała wyspa Cranae połączona z lądem groblą. Tuż za groblą wznosi się światynia Agios Petros. Należy do Greckiego Kościoła Prawosławnego. Z tego miejsca mamy też piękną panoramę miasta.




W głębi wyspy możemy zobaczyć wieżę Tzanetaki. Wieża została zbudowana w 1829 roku przez rodzinę Tzanetakis (Tzanetakis Grigorakis), która należała do wpływowych rodów regionu Mani. Budowla powstała krótko po zakończeniu greckiej wojny o niepodległość i miała charakter zarówno rezydencjonalny, jak i obronny. W regionie Mani podobne kamienne wieże były bardzo popularne — lokalne rody budowały je jako fortyfikowane domy, które chroniły mieszkańców podczas konfliktów rodowych i najazdów.




Ostatnią atrakcją wyspy jest latarnia morska – Kranae Lighthouse. Według tradycji wyspa Kranae jest miejscem, gdzie Helen of Troy i Paris spędzili pierwszą noc po ucieczce ze Sparty. Kranae jest jedną z najbardziej charakterystycznych latarni morskich w regionie Mani na południowym Peloponezie. Latarnia znajduje się na małej, skalistej wysepce Kranae, połączonej z lądem krótkim groblowym mostem. Wysepka leży tuż przy wejściu do portu w Gytheio, dzięki czemu latarnia od XIX wieku pomaga statkom bezpiecznie wpływać do zatoki Lakonijskiej.
Latarnia została zbudowana w 1873 roku przez Francuską Kompanię Latarni Morskich, która w XIX wieku projektowała wiele latarni w Grecji. W okresie II wojny światowej budynek został uszkodzony i przez pewien czas nie działał. Później został odrestaurowany i ponownie uruchomiony.
Wieża ma jasny kamienny kolor, który pięknie kontrastuje z błękitem morza i czerwonym dachem zabudowań. Obecnie w budynku latarni mieści się Muzeum Morskie Mani. W środku można zobaczyć: fotografie związane z historią żeglugi regionu Mani, modele statków i instrumenty nawigacyjne.





Powoli rozglądamy się za miejscem na biwak. Zajeżdżamy na plażę Straws, jest tu nawet fany parking w gaju oliwnym, ale jak z podziemi wyrastają koty. Dziś jest gorąco, bo 26 stopni i fajnie by było jednak pootwierać okna i drzwi w kamperze, ale musimy wtedy puścić nasze koty i może być bitwa. Jedziemy jednak dalej, może trafi się miejsce bez kotów 😉









Można powiedzieć, że wjechaliśmy na Półwysep Mani. Półwysep Mani to górzysty i surowy region położony na południu Peloponezu. Tworzy środkowy z trzech „palców” tego półwyspu, wysunięty w głąb Morza Śródziemnego między Zatoką Meseńską na zachodzie a Zatoką Lakonijską na wschodzie. Najbardziej wysuniętym na południe punktem jest Przylądek Matapan (Tenaro).
Mani słynie z surowego, skalistego krajobrazu. Region jest w dużej mierze górzysty, ponieważ przez półwysep przebiega pasmo Tajget. Wiele terenów jest suchych i kamienistych, z niewielką ilością żyznej gleby. Charakterystyczne są tarasowe uprawy oliwek oraz niska roślinność śródziemnomorska. Wybrzeże jest poszarpane, z licznymi klifami, jaskiniami i małymi zatokami.
Mani ma reputację jednego z najbardziej niezależnych regionów Grecji. Przez wieki jego mieszkańcy zachowywali znaczną autonomię, nawet w okresie panowania Imperium Osmańskiego. Surowy teren sprzyjał obronie i izolacji.
Region znany jest z charakterystycznych kamiennych wież mieszkalno-obronnych, budowanych przez lokalne rody. Wieże te służyły zarówno do obrony przed wrogami, jak i podczas długotrwałych konfliktów między klanami.
Jedno z takich miejsc odwiedziliśmy, to wioska Flomochori. Flomochori leży w części wschodniej Mani, na wysokości ok. 150 m n.p.m., w odległości kilku kilometrów od wybrzeża i miejscowości Kotronas. Wieś jest niewielka – liczy około 150 mieszkańców.
Wioska jest typowym przykładem osady maniockiej – regionu słynącego z surowego krajobrazu i bogatej tradycji obronnej. W Flomochori dominuje wiejska, kamienna architektura z charakterystycznymi wysokimi wieżami mieszkalnymi i domami obronnymi, które były budowane od XVII do XIX w. i pełniły funkcję zarówno mieszkalną, jak i ochronną przed najazdami.
We Flomochori znajduje się kilka interesujących zabytków religijnych i kulturowych. Kościół Agia Triada w centrum wsi. Kościół Agios Asomatos z XIV w., zdobiony freskami i Agia Kyriaki – kościół krzyżowy z malowidłami.



























Dopiero w wiosce Alipa znajdujemy kolejne miejsce na nocleg. Może nie widokowe, ale spokojne i zaciszne. Nie ma kotów, ale jest pies. Na szczęście tutejsze psy żyją w przyjaźni z sierściuchami, więc spróbujemy tą przyjaźń sprawdzić. Pies położył się koło kampera i w nosie miał koty. Atena rozrabiaka i najbardziej odważna przeparadowała mu przed nosem i ruszyła na poznawanie nowego terenu. Apollo bał się wyjść i dopiero jak pies sobie poszedł ruszył w teren.




Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
