Poranek na targu, popołudnie w cieniu

Rano zanim zrobiło się gorąco dosadziłem resztę krzewów, których nie udało się posadzić wczoraj. Potem podlewanie wszystkich drzewek i rytuał poranny zakończony.

Kasię obudziłem wcześniej, bo dziś mamy w planach wizytę na targu w Urszulinie. Lepiej to zrobić wcześniej, zanim zacznie się upał. W sumie nic ciekawego nie kupiliśmy, poza warzywami i owocami.

W Biedronce promka na artykuły gospodarskie, w trójkach wszystko 50% taniej. Kupiliśmy kilka dupereli, w tym pompowany basenik dla dzieci. Zanim stanie nasz duży basen, będzie gdzie się schłodzić, a potem przyda się dla dzieciaków gości. Z dużym basenem czekamy na ciężki sprzęt, do przygotowania podłoża pod basen.

Jest tak gorąco, że jakieś cięższe prace odpuszczamy sobie. Odpalam zraszacze, które podlewają pas trawnika, gdzie wsadzone są pędy miskanta i siedzimy pod pergolą.

Koty wkurzają pasa sąsiada, są odważne, bo pies niestety na łańcuchu. Siedzą mu przed nosem, a on mało się nie wścieknie.

Wieczorem odrobina ulgi od gorąca i podlewanie drzewek. Po zmroku można iść spać.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.