Hola i okolice

Z rana zabrałem się za składanie bocznych ścianek pergoli, dosyć szybko wstała Kasia i mi pomogła. Pergola gotowa, przyda się, bo smaży dziś od rana. Śniadanie i kawa pod nowym zadaszeniem i dziś w planach wycieczka po okolicy. Jest niedziela, nie będziemy na razie szokować sąsiadów pracą w niedzielę 😉 zresztą jest taki upał, że nie wiem czy coś był dał radę zrobić.

Cerkiew św. Antoniego Pieczerskiego w Holi to jedna z najbardziej charakterystycznych drewnianych cerkwi prawosławnych na pograniczu Podlasia i Polesia. Znajduje się we wsi Hola i jest ważnym elementem lokalnego krajobrazu kulturowego oraz tradycji prawosławnej regionu.

Najbardziej rozpoznawalną cechą świątyni jest jej drewniana architektura i układ typowy dla wschodniosłowiańskiego budownictwa sakralnego. Bryła składa się z kilku połączonych części ustawionych osiowo, zwieńczonych kopułami z krzyżami. Mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów cerkiew sprawia wrażenie bardzo harmonijnej i zwartej.

Wnętrze przyciąga uwagę przede wszystkim ikonostasem – ścianą ikon oddzielającą nawę od prezbiterium. To centralny element liturgii prawosławnej i jednocześnie najważniejsza dekoracja wnętrza. W cerkwi zachował się tradycyjny charakter wyposażenia: ikony, drewniane detale i atmosfera skupienia typowa dla wiejskich świątyń prawosławnych.

Świątynia jest związana z kultem św. Antoniego Pieczerskiego – mnicha i jednego z najważniejszych świętych tradycji ruskiego prawosławia, związanego z Ławra Peczerska.

Za cerkwią, na niewielkim wzgórku znajduje się stary cmentarz prawosławny, teraz tam kierujemy swoje kroki. To jedna z najbardziej nastrojowych i najlepiej zachowanych wiejskich nekropolii wschodniej Polski. To miejsce jest ważne nie tylko religijnie, ale też jako świadectwo wielokulturowej historii Polesia i Chełmszczyzny.

Nekropolia została założona na przełomie XVIII i XIX wieku jako cmentarz unicki (greckokatolicki). Po likwidacji unickiej diecezji chełmskiej w XIX wieku stała się cmentarzem prawosławnym. W okresie międzywojennym pozostawała związana z parafią neounicką, a później ponownie wróciła do tradycji prawosławnej.

Najcenniejszym elementem założenia jest Kaplica Opieki Matki Bożej w Holi – niewielka drewniana cerkiew cmentarna z lat 1846–1847. Co ciekawe, do jej budowy wykorzystano drewno z remontowanej większej świątyni parafialnej. Budynek ma tradycyjną konstrukcję zrębową, ganek oparty na czterech słupach oraz charakterystyczną cebulastą kopułę zwieńczoną prawosławnym krzyżem. W 1966 roku został wpisany do rejestru zabytków, a w 2019 przeszedł gruntowną renowację.

Sam cmentarz zachował wyjątkowy klimat dawnej wsi pogranicza. Można tu zobaczyć: liczne kamienne nagrobki z II połowy XIX i początku XX wieku, kilka starych drewnianych krzyży, tradycyjny układ prawosławnej nekropolii i ślady lokalnych zwyczajów dekorowania krzyży i ikon ozdobnymi ręcznikami.

W Holi mamy jeszcze jedną atrakcję, a mianowicie mały skansen wsi poleskiej, który można zwiedzać bezpłatnie. Powstał w 1985 roku i jest prowadzony przez Towarzystwo Miłośników Skansenu Kultury Materialnej Chełmszczyzny i Podlasia w Holi. To miejsce pokazuje, jak wyglądało życie wiejskie na pograniczu Podlasia i Polesia na przełomie XIX i XX wieku. Nie jest to ogromny skansen z dziesiątkami obiektów — jego siłą jest kameralność i autentyczny charakter.

Znajdziemy tu tradycyjną drewnianą chałupę z 1913 roku przeniesiona z miejscowości Wyryki — przykład domu zamożnego gospodarza, zbudowana w konstrukcji wieńcowej i kryta strzechą. Budynki gospodarcze, stodoły, spichlerze i tradycyjne ule i ekspozycje pokazujące codzienne życie mieszkańców regionu.

Skansen jest też znany z wydarzeń folklorystycznych i spotkań związanych z kulturą pogranicza — szczególnie latem odbywają się tu imprezy prezentujące tradycje ludowe, muzykę i rzemiosło regionu.

Na skraju wsi jest jeszcze jedna ciekawostka – dawny cmentarz staroobrzędowców. Nekropolia związana jest z dawną społecznością staroobrzędowców – grupą religijną wywodzącą się z rosyjskiego prawosławia, która odrzuciła reformy patriarchy Nikona z XVII wieku i przez stulecia tworzyła odrębne wspólnoty.

Sam cmentarz ma spokojny, niemal leśny charakter. nie zachowały się tu tradycyjne nagrobki jest tylko krzyż o formach typowy dla obrządku wschodniego, pamiątkowy głaz i tablica informacyjna.

To miejsce jest interesujące nie tylko jako nekropolia, ale też jako ślad obecności społeczności, które przez wieki żyły na pograniczu kultur – polskiej, ruskiej i rosyjskiej. Cmentarze staroobrzędowców zwykle były skromniejsze od reprezentacyjnych nekropolii miejskich i bardziej skupione na ciągłości wspólnoty niż monumentalnej formie.

Świeżutkie poziomki z cmentarza 😉

W wiosce Samuły oglądamy jeszcze jeden prawosławny cmentarz. Cmentarz i cerkiew św. Olgi w Kaplonosach–Samułach (na historycznym pograniczu Polesia i Chełmszczyzny) to jedno z tych miejsc, gdzie krajobraz, pamięć i religia tworzą niemal nierozdzielną całość. Dziś jest to spokojny, niewielki zespół cmentarny, ale jego znaczenie jest znacznie większe niż sugerowałaby skala obiektu.

Centralnym punktem nekropolii jest Cerkiew św. Olgi w Kaplonosach — drewniana prawosławna świątynia cmentarna poświęcona świętej księżnej Oldze Kijowskiej, jednej z najważniejszych postaci w historii chrześcijaństwa wschodniego. Świątynia należy do tradycji prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej i stoi bezpośrednio na terenie dawnego cmentarza wiejskiego.

Historia tego miejsca dobrze pokazuje losy całego Polesia zachodniego. W XIX wieku mieszkańcy okolicy byli związani z tradycją wschodnią — wcześniej unicką (greckokatolicką), a po likwidacji unii na tych terenach ponownie prawosławną. Według źródeł na cmentarzu istniała wcześniej kaplica greckokatolicka pod wezwaniem św. Jozafata, natomiast obecna cerkiew św. Olgi została wzniesiona około 1885 roku.

Sam cmentarz zachował charakter typowy dla dawnych nekropolii Polesia: liczne stare krzyże prawosławne, układ bez reprezentacyjnej osi — bardziej „wiejski” niż miejski, silne zespolenie z otaczającym krajobrazem i drzewostanem i obecność dawnych nagrobków związanych z lokalną ludnością ruską i ukraińską.

Miejsce ma też wymiar historyczny i symboliczny. Po II wojnie światowej społeczność prawosławna tych okolic została w dużej części wysiedlona — najpierw do ZSRR, później część mieszkańców objęła akcja „Wisła”. Cerkiew została zamknięta w 1947 roku, a cmentarz stał się jednym z nielicznych materialnych śladów dawnej struktury wyznaniowej regionu.

Wracając już na siedlisko, zatrzymaliśmy się przy jeszcze jednym cmentarzu prawosławnym. Leży on w lesie za wioską Lubień. Najprawdopodobniej został założony w XIX wieku i obecnie pozostaje cmentarzem historycznym o ograniczonym znaczeniu użytkowym. Zachowało się tam niewiele dawnych nagrobków — wspomina się jedynie dwa nagrobki z drugiej połowy XIX wieku, co pokazuje skalę zniszczeń i stopniowego zanikania dawnej struktury cmentarza.

To miejsce jest szczególnie interesujące z punktu widzenia historii regionu. W okolicach Włodawy przez stulecia współistniały społeczności katolickie, unickie, prawosławne i żydowskie. Po II wojnie światowej oraz przesiedleniach ludności w latach 40. XX wieku wiele takich nekropolii utraciło swoich opiekunów i zaczęło zarastać lub popadać w zapomnienie. Cmentarz w Lubieniu jest jednym z materialnych śladów tej wielokulturowej historii pogranicza.

Dziś tak gorąco, że nawet zwiedzanie z samochodu męczy, wracamy więc na siedlisko i resztę dnia siedzimy w cieniu. Nawet tu jest strasznie gorąco, przydaje się prysznic ogrodowy. Patrzę na prognozy, tak ma być bite dwa tygodnie. Internet i kupujemy basen i kurtynę wodną 😉 A na razie lody i zimne piwko.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.