Dzień 465 – Byk z Oreoi

Ciekawy fotograficznie poranek, choć nie było typowego wschodu słońca, to niebo się pięknie wybarwiało, a do tego fajne chmury.

Na dziś mieliśmy w planach źródła termalne w Loutra Edipsou, ale okazało się, że droga z naszego miejsca jest zamknięta i nie przejezdna na odcinku 7 kilometrów. Musimy jechać na około, a po drodze kilka miejsc do zobaczenia, termy zostawiamy więc na jutro lub pojutrze. W Istiea uzupełniamy zapasy, bo jest tu Lidl, a jutro niedziela.

Jedziemy teraz do nadmorskiej wioski Oreoi. Robimy sobie spacer niewielką promenadą. Nawet kilka tawern jest otwarta, ale jesteśmy ledwo co po śniadaniu. Oreoi to niewielka miejscowość portowa położona na północnym krańcu wyspy Evia (Eubea), w Grecji, nad cieśniną oddzielającą wyspę od stałego lądu. Dzięki swojemu położeniu odgrywa ona rolę ważnego lokalnego węzła komunikacyjnego, zwłaszcza jako punkt przepraw promowych łączących północną Evię z regionem Ftiotyda.

Wioska ma spokojny, typowo grecki charakter. Centrum życia koncentruje się wokół portu oraz nadmorskiej promenady, przy której znajdują się kawiarnie, tawerny i niewielkie sklepy. Oreoi nie jest dużym kurortem turystycznym, co sprawia, że zachowała autentyczną atmosferę i przyciąga głównie Greków oraz osoby szukające mniej zatłoczonych miejsc.

Pod koniec promenady stoi największa atrakcja wioski, to Byk z Oreoi, znana starożytna rzeźba. Jest to monumentalna figura byka, odkryta na obszarze portowym, która uchodzi za jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków archeologicznych regionu. Rzeźba wykonana jest z kamienia i datowana na okres starożytny, najczęściej łączony z czasami hellenistycznymi lub rzymskimi. Byk w kulturze greckiej symbolizował siłę, płodność i potęgę, a w kontekście Oreoi mógł również nawiązywać do znaczenia miasta jako ośrodka handlowego i portowego. Istnieją hipotezy, że figura mogła pełnić funkcję dekoracyjną w porcie lub mieć charakter symboliczny, związany z kultem bądź lokalną tożsamością.

Obok posągu znajduje się kościół Przemienienia Zbawiciela, to prawosławna świątynia. Jej wezwanie odnosi się do jednego z najważniejszych świąt w tradycji prawosławnej – Przemienienia Pańskiego, obchodzonego 6 sierpnia.

Jedziemy kawałek dalej na plażę Nisiotissa. Z plaży można zobaczyć wieżę obronną wybudowaną na niewielkiej wyspie. Wieża Nissiotissy jest przykładem średniowiecznej architektury militarnej, charakterystycznej dla okresu, gdy wyspa znajdowała się pod silnymi wpływami bizantyjskimi i później franko-weneckimi. Jej lokalizacja nie była przypadkowa – służyła do nadzoru okolicznych szlaków komunikacyjnych i handlowych. Wieża została wzniesiona z kamienia, z masywnymi murami przystosowanymi do obrony. Obecnie Πύργος Νησιώτισσας zachowała się w stanie ruiny, jednak nadal jest cennym świadectwem burzliwej historii Evii.

Na plaży zostajemy tez na biwak, bo jest tu całkiem fajnie.

Koty ruszają poznawać nowy teren. Buszują po okolicznych krzakach dobre parę godzin. Atena wraca ufafulona i cła mokra, gdzieś się wdupczyła do wody. Pół rolki ręcznika papierowego i kot w miarę suchy.

Dziś na obiad zupa grzybowa na borowikach. Mieliśmy w zamrażarce świeże prawdziwki od Grażyny i Leszka i dziś zrobiliśmy z nich użytek. Po obiadku sjesta i trochę pracy.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.