Rano z plaży jedziemy do miasteczka Paralio Astros. Parkujemy kampera i idziemy na spacer po miasteczku. Paralio Astros rozciąga się wzdłuż długiej, piaszczysto-żwirowej plaży, z łagodnym zejściem do morza. Nad miasteczkiem góruje wzgórze z ruinami weneckiego zamku (Castello della Estella), z którego rozciąga się panoramiczny widok na zatokę i okoliczne góry Parnon. Zabudowa ma typowo śródziemnomorski charakter: białe i pastelowe domy, wąskie uliczki, tawerny i niewielki port rybacki.
Obszar był zamieszkany już w starożytności. W czasach bizantyjskich i później weneckich pełnił funkcję strategicznego punktu kontrolnego nad wybrzeżem. W pobliżu znajduje się klasztor Loukou (Moni Loukou), ważny zabytek z okresu bizantyjskiego. Region odegrał także rolę w okresie wojny o niepodległość Grecji w XIX wieku.
Współcześnie Paralio Astros utrzymuje się głównie z turystyki sezonowej oraz rybołówstwa. W sezonie letnim (czerwiec–wrzesień) miejscowość przyciąga turystów spokojną atmosferą, dobrą infrastrukturą noclegową i gastronomiczną oraz dogodnym położeniem do zwiedzania północno-wschodniego Peloponezu.













Kościół Agios Basileios, czyli Świętego Bazylego Wielkiego to jedna z najbardziej rozpoznawalnych świątyń w miasteczku i ważny ośrodek życia religijnego lokalnej społeczności. Świątynia reprezentuje typową dla współczesnych greckich kościołów prawosławnych architekturę. Wnętrze utrzymane jest w tradycyjnym stylu bizantyjskim. Znajduje się tam bogato zdobiony ikonostas oddzielający nawę od prezbiterium oraz liczne ikony przedstawiające Chrystusa Pantokratora, Bogurodzicę i świętych czczonych w Kościele prawosławnym.
Kościół jest poświęcony św. Bazylemu Wielkiemu (gr. Agios Basileios), jednemu z najważniejszych Ojców Kościoła w tradycji wschodniej. Jego wspomnienie obchodzone jest 1 stycznia i tego dnia w świątyni odbywają się uroczyste nabożeństwa. Kościół stanowi charakterystyczny punkt panoramy Paralio Astros – szczególnie efektownie prezentuje się na tle morza i górskiego krajobrazu Arkadii. Oprócz funkcji sakralnej pełni również rolę miejsca spotkań i wydarzeń lokalnych, zwłaszcza podczas świąt religijnych i letnich uroczystości.




Kaplica Euangelistria – Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, to niewielka, malowniczo położona świątynia poniżej zamku. Jej usytuowanie zapewnia panoramiczny widok na wybrzeże, port oraz miasteczko. Wnętrze, zgodnie z tradycją Kościoła prawosławnego, zawiera ikonostas oddzielający nawę od prezbiterium oraz ikony przedstawiające Matkę Bożą i scenę Zwiastowania.
Kaplica jest poświęcona Zwiastowaniu Najświętszej Maryi Pannie, którego święto w Grecji obchodzone jest 25 marca (jednocześnie święto narodowe upamiętniające początek walk o niepodległość w 1821 r.). W tym dniu odbywają się tu nabożeństwa oraz lokalne uroczystości religijne.




Castello della Estella, to średniowieczna twierdza górująca nad nadmorskim miasteczkiem. Zamek wznosi się na stromym, skalistym wzgórzu, z którego rozciąga się szeroka panorama na Zatokę Argolidzką, część Morza Egejskiego. Twierdza została zbudowana w XIII wieku, około 1256 roku, przez frankijskiego możnowładcę Wilhelm II Villehardouin, w okresie panowania krzyżowców w Księstwie Achai. Nazwa „Estella” (z wł. „gwiazda”) najprawdopodobniej nawiązuje do łacińsko-romańskich wpływów w regionie po IV krucjacie.
W kolejnych stuleciach zamek przechodził pod kontrolę różnych władców: Bizantyjczyków, Wenecjan i Imperium Osmańskiego. Twierdza miała istotne znaczenie strategiczne – kontrolowała szlaki morskie oraz wybrzeże wschodniego Peloponezu. Układ fortyfikacji dostosowany jest do naturalnego ukształtowania terenu – strome zbocza pełniły funkcję dodatkowej ochrony. Styl architektoniczny łączy elementy zachodnioeuropejskiej architektury obronnej z lokalnymi technikami budowlanymi.
Obecnie zamek jest ruiną, ale pozostaje jedną z głównych atrakcji turystycznych regionu. Prowadzi do niego piesza ścieżka z centrum Paralio Astros. Miejsce jest szczególnie popularne o zachodzie słońca ze względu na spektakularne widoki na morze i okoliczne wyspy.


















Xoklesi Prophete Elia to niewielka, tradycyjna kaplica prawosławna położona w sąsiedztwie latarni morskiej. Jej położenie zapewnia panoramiczny widok na morze, port oraz okoliczne zabudowania. Tego typu lokalizacja jest typowa dla świątyń dedykowanych prorokowi Eliaszowi – w tradycji greckiej kaplice pod jego wezwaniem często wznosi się na wzniesieniach. Obiekt ma skromną, prostą formę architektoniczną, charakterystyczną dla małych greckich kaplic wiejskich.
Kaplica poświęcona jest prorokowi Eliaszowi (Profitis Ilias), jednemu z ważnych proroków Starego Testamentu, czczonemu w Kościele prawosławnym. Jego święto obchodzone jest 20 lipca i często wiąże się z lokalnymi uroczystościami religijnymi i spotkaniami mieszkańców.




Latarnia morska w Paralio Astros, to zabytkowa budowla położona na skalistym cyplu w nadmorskiej miejscowości. Latarnia została zbudowana w 1893 roku w okresie modernizacji greckiej infrastruktury morskiej pod koniec XIX wieku. Jej powstanie miało na celu poprawę bezpieczeństwa żeglugi w wodach Zatoki Argolidzkiej, szczególnie dla statków handlowych i rybackich kursujących wzdłuż wschodnich wybrzeży Peloponezu.
Podczas II wojny światowej, jak wiele podobnych obiektów w Grecji, latarnia została czasowo wyłączona z użytku, a po wojnie ponownie uruchomiona. Latarnia ma klasyczną, cylindryczną wieżę z kamienia, wzniesioną na niewielkim wzniesieniu nad poziomem morza. Wysokość wieży to ok. 8–10 metrów. Wysokość światła nad poziomem morza to ok. 50 metrów. Latarnia działa do dziś jako element greckiego systemu oznakowania nawigacyjnego.




Anoichto Theatro Astrous, to otwarty amfiteatr, pełni funkcję letniej sceny kulturalnej i jest jednym z najważniejszych miejsc wydarzeń artystycznych miejscowości. Jednym z największych atutów teatru jest panorama na morze i okoliczne wzgórza. Wieczorne wydarzenia odbywają się przy zachodzie słońca nad Zatoką Argolidzką, co znacząco podnosi walory estetyczne i turystyczne miejsca.





Działa Nawarony w Paralio Astros Nazwa nawiązuje do filmu The Guns of Navarone, choć miejsce nie ma bezpośredniego związku z produkcją, to lokalne, zwyczajowe określenie. Są to dwa działa przeciwlotnicze, które kiedyś były używane przez Marynarkę Wojenną. Broń została zainstalowana jako pomnik około 2005 roku. Są to podwójne, 40-milimetrowe działa przeciwlotnicze typu Bofors , zamontowane na okręcie, często nazywane po prostu działami Boforsa.





Gorgona Stheno to rzeźba przedstawiająca syrenę lub istotę nawiązującą do Gorgony Stheno z greckiej mitologii – jednej z trzech sióstr‑Gorgon (obok Meduzy i Euriale). W mitologii Gorgony to potężne, często gniewne kobiece stwory, które można znaleźć w wielu starożytnych opowieściach. Stheno tradycyjnie przedstawiana jest jako jedna z nich.



Jeszcze tylko ściana płaczu i możemy jechać dalej.

Kolejny cel, to Laguna Limni Moustou, położona w Arkadii na Półwyspie Peloponeskim, niedaleko miejscowości Ástros. Jest to obszar wodny o charakterze wodnego ekosystemu i mokradeł. Limni Moustou i przylegające tereny mokradeł służą jako kluczowe miejsce odpoczynku i żerowania dla ptaków wodnych podczas migracji. Znajdują się tu także bogata fauna i flora — m.in. różne gatunki ryb, płazy, gady oraz ssaki jak wydra czy szakale.















Najciekawszym zjawiskiem jest tu Wywierzysko Moustos. Źródła znad jeziora wypływają bezpośrednio z gruntu w postaci zimnej, klarownej wody, która w lipcu i sierpniu pozostaje przyjemnie chłodna – dużo chłodniejsza niż otaczające powietrze, co sprawia, że woda bywa określana jako „cold springs” (zimne źródła). Wokół źródeł i jeziora można obserwować dziką przyrodę – migrujące ptaki wodne, ryby, żółwie morskie.








Kamienny most Petrine Gephyra znaleźliśmy przypadkowo jadąc do Paralia Agiou Andrea. To niewielka kamienna konstrukcja łukowa nad okresowym strumieniem Vrasiatis. Most nie jest jednym z najbardziej znanych zabytków Grecji, ale stanowi ciekawy element zabytkowej tradycyjnej infrastruktury.











Docieramy w końcu do Paralia Agiou Andrea, gdzie chcemy już zakończyć dzień i zostać na noc. Ale jeszcze spacerek na tutejszy Akropol. Całą drogę towarzysz nam miejscowa kotka, oczywiście dostaje smaczek w nagrodę. Pozostałości akropolu znajdują się na niewielkim wzniesieniu nad portem Agios Andreas. Miasto to było ważnym ośrodkiem w regionie i osiągało swój rozwój szczególnie w okresie mykeńskim, co świadczy o jego długim osadnictwie w starożytności.
Mury obronne z wielkimi blokami kamiennymi (tzw. cyklopejskie mury), które otaczały wzgórze i częściowo przetrwały do dziś, w tym resztki wież. Trudno już wypatrzyć ruiny budynków mieszkalnych oraz ślady zabudowy wewnątrz akropolu. Obecnie wzgórze wieńczy kościół Agion Apostolon.






















Zwiedzanie na dziś zakończone, schodzimy do portu i chwila odpoczynku. Koty na wybieg, ale mamy je na oku, bo nie wiemy jak miejscowa kotka się z nimi dogada. Na szczęście chyba spotkanie nie nastąpiło.




















Wczoraj na targu kupiliśmy młode ziemniaczki koperek i szczypiorek. Dziś więc robimy je na obiad, z masełkiem i kefirem.

A teraz do roboty, Kasia rozłożyła biuro, a do mnie pisze Darek, gdzie jesteście? Bo my dziś jedziemy tutaj i wysyła namiar. No to my tu akurat jesteśmy, odpowiadam. No to chyba za dużo nie popracujemy 😉 Za godzinkę mamy już doborowe towarzystwo. Słońce powoli chyli się już ku zachodowi, ale jedna ławeczka w porcie jeszcze jest w jego zasięgu, więc idziemy na nią jeszcze trochę nacieszyć się miejscem.




Gdzieś tam w opowieściach pada słowo Lnagosz i okazuje się, że Gabi z Darkiem nie raz już go robili w warunkach kamperowych. Niewiele trzeba było namawiać, a Darek poszedł już ciasto wyrabiać. Do tego sos śmietanowy z czosnkiem, tarty ser, a by było jeszcze bardziej na bogato, to dodatkowo feta. Pewnie nikt by nie zgadł, że w Grecji robimy węgierskiego langosza 🙂 No to szybki konkurs wśród znajomych na FB, co to będzie. Najczęstsze odpowiedzi to pizza lub placki ziemniaczane, ale w końcu nas rozgryźli i padła dobra odpowiedź. Wygraną była flaszka Tsipouro, a że wygrany mieszka prawie po sąsiedzku z Gabi i Darkiem, więc nagrodę otrzyma dosyć szybko 🙂



Wieczorem mieliśmy jeszcze na zewnątrz piękny koncert szakali. Całe wzgórze z akropolem wyło tak, że aż ciarki przechodziły. Musiało tam być z kilkanaście sztuk.
Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
