Kierunek Francja dzień 123 – Największy zamek w Dolinie Loary

Château Chambord już wczoraj widzieliśmy z samochodu, już tylko ogromne parkingi świadczą o jego popularności wśród turystów. Wczoraj byliśmy już zbyt zmęczeni by go zdobyć, odstraszały nas też tłumy i pełne wspomniane parkingi, choć to był poniedziałek. Udało nam się znaleźć miejsce na nocleg 1,5 km od zamku, więc postanowiliśmy go zobaczyć z samego rana, zaraz po otwarciu. Bilety kupiliśmy przez internet, żeby już nie tracić czasu przy kasach. To była dobra decyzja, udało nam się zwiedzić siedzibę królów francuskich w miarę luźnej „atmosferze” Gdy już kończyliśmy nadciągały tłumy zwiedzających, godzina później i byśmy musieli się przepychać na zamkowych korytarzach.

Zamek w Chambord to największy z zamków w dolinie Loary. Renesansowy zamek o planie nawiązującym do gotyckich zamków obronnych, został zbudowany między rokiem 1519 a 1559 na polecenie francuskiego króla Franciszka I i ukończony przez jego syna Henryka II.

Zamek w Chambord stanowi jedno z największych dzieł architektury okresu renesansu, a jego sylwetka jest jedną z najlepiej rozpoznawalnych. Długość fasady głównej wynosi 128 m, zamek posiada 6 wielkich wież, 440 komnat, 84 klatki schodowe, 365 kominków i 800 rzeźbionych kapiteli.

Pierwotny projekt zamku był autorstwa włoskiego architekta Domenico da Cortony, lecz w ciągu 40 lat budowy uległ on daleko idącym zmianom. Analizy wskazują również na wpływ Leonarda da Vinci, który zatrudniony był przez pewien czas na dworze Franciszka I Walezjusza I w charakterze architekta, lecz zmarł w parę miesięcy po rozpoczęciu budowy. Klatka schodowa w centrum budynku stanowi szczególny przykład stylu Leonarda da Vinci. Zbudowane w jej wnętrzu dwie spirale schodów skręcają w tę samą stronę, nie krzyżując się ze sobą.

Po utracie polskiego tronu, mieszkańcem zamku był w latach 1725–1733 Stanisław Leszczyński, teść Ludwika XV. W 1746 roku zamek został podarowany przez Ludwika XV ówczesnemu marszałkowi Francji, nieślubnemu synowi polskiego króla Augusta II Mocnego, Maurycemu Saskiemu, który zmarł tamże w 1750 roku.

Z zamku udaliśmy się do miejscowości Saint-Dyé-sur-Loire. W sumie mieliśmy zaplanowany tu biwak nad Loarą, ale zrobiliśmy sobie też spacer po tym małym miasteczku. Średniowieczny rozwój Saint-Dyé uczynił z niego dobrze prosperujące miasto portowe, korzystające z licznego ruchu rzecznego i bliskości aktywnie zagospodarowanych lasów Sologne. W  XIII wieku było ono znacznie gęściej zaludnione niż obecnie. Głównym zabytkiem miasta jest Kościół Saint-Dyé. Z XII-wiecznego kościoła zachowały się jedynie filary transeptu i północna fasada dzwonnicy. Obecny kościół składa się z nawy rozdzielonej na dwie nawy, transeptu i pięciobocznego chóru poprzedzonego prostym przęsłem. Od zachodu nawę zamyka nawa główna, której sklepiony parter tworzy przedsionek. Na skrzyżowaniu transeptu wznosi się niewielka dzwonnica. Chór i transept pochodzą z początku XVI wieku. Dzwonnica datowana jest na rok 1547. Nawy boczne przypuszczalnie zostały zbudowane po spaleniu kościoła przez protestantów w roku 1561. Nawa, prezbiterium, transept, przedsionek i nawy boczne są sklepione żebrami odbudowanymi w 1681 roku po pożarze spowodowanym przez piorun. Portal główny pochodzi z okresu renesansu. Górna kondygnacja dzwonnicy z tympanonem i kolumnami ze kapitelami korynckimi ukazuje koniec renesansu. Od strony północnej zakrystia została zbudowana prawdopodobnie w XVI wieku. Niestety nie dane nam było zobaczyć wnętrz, gdyż świątynia była zamknięta.

Reszta dnia, to już tylko odpoczynek nad Loarą 🙂

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.