Rano szybko zwinęliśmy biwak, by zdążyć przejechać trasę, przed zamknięcie i planowanym wyścigiem kolarskim.














Po zjechaniu z trasy po północnej stronie, odbiliśmy na wschód, by przespacerować się po Braszowie.












Powoli kończył się dzień, więc trzeba było poszukać miejsca na biwak. Jedziemy więc w Góry Ciucaș, na sprawdzoną kiedyś miejscówkę u podnóża masywu.
























Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
