Dzień 140 – Na końcu Półwyspu Iberyjskiego

Jadąc przez park narodowy Parque Natural do Sudoeste Alentejano e Costa Vicentina mieliśmy wrażenie, że wiosna wybucha to z pełną mocą. Gorąco, wszystko kwitnie, a góry są żółto zielone.

Jedziemy na Praia da Bordeira. Praia da Bordeira jest otoczona wydmami i surowymi wapiennymi klifami. Graniczy z rzeką od strony południowej, która tworzy lagunę. Odbyliśmy tu dłuższy spacer po klifach i ruszyliśmy dalej na południe.

Dojechaliśmy w końcu do Sagres, nazwa bardzo znajoma, bo to jedno z najpopularniejszych piw w Portugalii. Jest to też ostatnie miasteczko południowo zachodniej Portugalii i Półwyspu Iberyjskiego. Najdalej wysunięty na południowy zachód punkt, to Przylądek Świętego Wincentego, na który pojedziemy jutro rano. Dziś ko podziwialiśmy z Przylądka Sagres, który zajmuje ogromny fort. Stare umocnienia zniknęły podczas trzęsienia ziemi w 1755 roku, dlatego obecna twierdza pochodzi z czasów po trzęsieniu.

Na terenie całego parku jest zakaz nocowania na parkingach i miejsc dozwolonych miejsc do nocowania jest bardzo niewiele. Ratują nas trochę markety, przy których wyznaczono po kilka miejsc dla kamperów. Dziś więc stoimy pod Intermarche. Szkoda, że wielu użytkowników łamie te zakazy i jednak nocują na zakazach, choć często są przeganiani w nocy przez GNR, a niektórych kosztowało to już 120€. Takie zachowania spowodują, że tych zakazów będzie coraz więcej.

Dziś udało nam się znowu kupić trochę słowiańskich smakołyków, normalnie tu niedostępnych. Choć dzisiejszy posiłek był bardziej niemiecki, czyli buła ze śledziem. Bułka opieczona w piekarniku, do środka majonez, sałata, cebula, zielony ogórek i śledź. Drugie opakowanie śledzi będzie zrobione w oleju i cebulce, a ogórki kiszone przydadzą się do tatara na śniadanie, bo kupiliśmy świeżą wołowinkę.

Dziś też coś do kącika botanicznego czyli nieśplik japoński. Gatunek drzew z rodziny różowatych rosnący naturalnie w południowo-wschodnich Chinach. W polskiej literaturze określany również nazwami: miszpelnik japoński, groniweł japoński i kosmatka japońska. W handlu czasem znany pod nazwą lokwat lub szesek. Owoce zgrupowane są zwykle po kilka w owocostany, są okrągłego lub owalnego, lekko gruszkowatego kształtu. Mają 3–5 cm długości, są gładkie lub pokryte meszkiem, żółte lub pomarańczowe, czasem z czerwonym rumieńcem. Soczysty i aromatyczny miąższ, najczęściej żółty, jest słodki z lekko kwaskowatym lub kwaśnym posmakiem. Ze względu na wysoką zawartość cukrów prostych (6% cukrów – glukozy i fruktozy) i pektyn jest porównywany do jabłka.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.