Dzień 329 – Wino Truskawkowe

Piękny poranek, taki nie za chłodny i nie za ciepły, w sam raz na śniadanie na powietrzu.

Pierwszy spacer dzisiaj odbyliśmy do miejsca po cerkwi pw. Świętego Mikołaja Cudotwórcy w Lipwcu. Cerkiew greckokatolicka pw. Świętego Mikołaja Cudotwórcy w Lipowcu to dziś już obiekt nieistniejący, pozostało po niej jedynie cerkwisko i ślady dawnego cmentarza. Pierwszą świątynię we wsi wzmiankowano w XVII w. (najczęściej podaje się rok 1640), gdy parafią opiekował się paroch Fedor. Była to bardzo skromna, drewniana cerkiew, służąca miejscowej społeczności Łemków przez stulecia. W Lipowcu stało kolejno kilka świątyń: po najstarszej cerkwi z XVII w. wzniesiono nowszą (w źródłach pojawia się rok 1883), która przetrwała obie wojny. Ostatecznie rozebrano ją w połowie lat 50. XX w. (najczęściej pada przedział 1954–1956). Dlatego dziś mówi się o cerkwisku — miejscu po cerkwi — a nie o samej budowli. Zachowane opisy podkreślają ciekawą formę architektoniczną ostatniej świątyni: drewnianą, z charakterystycznymi, zadaszonymi krużgankami (tzw. „sobotami”) biegnącymi dookoła bryły. Świątynia stała tuż obok cmentarza, z którego do dziś w terenie widoczne są pojedyncze nagrobki.

W Lipowcu kapliczek jest co nie miara, więc zatrzymaliśmy się tylko przy jednej najciekawszej. Oddalona jest od drogi i posiada naturalnej wielkości figurę Matki Bożej. Kapliczka stanęła w miejscu, w którym miała objawić się Maryja. Według przekazów wydarzenie to miało miejsce w 1949 roku. Trzech chłopców bawiło się w pobliżu kapliczki, jednocześnie doglądając pasącego się bydła. Była to najpewniej niedziela lub inny dzień świąteczny. Nad potokiem chłopcy urządzili prowizoryczną kuchnię polową – wyciągali strzechę z dachu pobliskiej, zrujnowanej chałupy, podpalali ją, a następnie, naśladując księdza, „kadzili” płonącą wiązką ołtarz w kapliczce. Wówczas jednemu z nich, w promieniach zachodzącego słońca, ukazała się Matka Boska. Grożąc palcem, miała powiedzieć: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. Od tego momentu objawienie zaczęto łączyć z kapliczką i znajdującym się w niej obrazem. Miejsce to z czasem stało się celem modlitw i kultu.

Tylko krewni i znajomi królika 😉

Tuż na wjeździe do Jaślisk przystanęliśmy przy kolejnej kapliczce, znajduje się zaraz za cmentarzem żydowskim. To Kapliczka „Na Łamańcu”. Legenda głosi, iż odpoczywał tu cudowny obraz Matki Boskiej, uchodzący przed prześladowaniami z Humennego na Słowacji do Starej Wsi. Na miejscu tego postoju wybudowano drewnianą kapliczkę z obrazem Bogurodzicy. Gdy okazały się cudowne właściwości obrazu – przeniesiono go do kościoła.

Wjeżdżamy do Jaślisk, stąd tytuł dzisiejszego dziennika, bo miejscowość stała się planem filmu Wino Truskawkowe, na podstawie książki Andrzeja Stasiuka – Opowieści Galicyjskie. Zresztą to takie podkarpackie Hollywood, bo nagrywano tu też filmy Boże Ciało Jana Komasy i Twarz Małgorzaty Szumowskiej i Volhynia. Spóźniliśmy się o dwa dni, bo w weekend odbywał się tu festiwal filmowy i był tu reżyser i aktorzy z filmu Wino Truskawkowe. Nawet takowe chcieliśmy dla jaj zakupić w sklepie, ale nie było, ponoć po premierze filmu było w sprzedaży. Puściliśmy wiec lotka, ale jak wygramy to nie powiemy, ale będą tego znaki 😉

Jaśliska to osada w dolinie rzeki Jasiołki, na stromym wzniesieniu, otoczona lasami Beskidu Niskiego. Wieś założono w 1366 r. (według części źródeł – 1365 r.) na mocy przywileju króla Kazimierza Wielkiego, a jej pierwotna niemiecka nazwa brzmiała Hohstadt (również Honstath lub Hohenstadt). Przez wieki znajdowała się w rękach biskupów przemyskich (1431–1848). Miasto rozwijało się dzięki położeniu na ważnym szlaku handlowym prowadzącym z Polski na Węgry. W XVI w. zyskało prawo do przechowywania wina w piwnicach i potwierdzenie, że kupcy muszą przez nie przechodzić. W XVII w. przetrwało obronę przed najazdem wojsk siedmiogrodzkich Georga II Rakoczego. W XIX w., po uruchomieniu nowego traktu przez Przełęcz Dukielską, rozpoczął się proces jego upadku. Prawa miejskie utraciło w 1934 r. Podczas II wojny światowej mieszkańcy, w tym społeczność żydowska, doznali tragicznych represji i eksterminacji.

Zachowała się oryginalna, drewniana zabudowa rynku z budynkami z XIX w., a pod jednym z domów funkcjonują piwnice winne z XVI w. W miejscowości znajduje się murowany kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej z XVIII w., przebudowany w 1912 r.

Na peryferiach osady znajduje się kolejna ciekawa kapliczka. Kapliczki na Kopcu Szwedzkim znajduje się nieopodal cmentarza, na wzgórzu zwanym „Kopcem Szwedzkim”, zlokalizowanym na rozejściu ulicy Dalejowskiej i drogi prowadzącej do cmentarza. Pierwotnie przypuszczano, że kapliczka została wzniesiona w 1659 roku na pamiątkę zwycięstwa nad wojskami Rakoczego, które usiłowały zdobyć Jaśliska. Według późniejszych badań z 1989 r. Biura Badań i Dokumentacji w Krośnie, powstała w roku 1697 i miała upamiętnić obronę Jasnej Góry — jednak bardziej powszechnie uznaje się hipotezę odnoszącą się do konfliktu z Rakoczym. Kapliczka to kamienny słup osadzony na trzystopniowej podstawie (gzyms), zwieńczony latarniową formą kapliczki z czterospadowym daszkiem wspartym na czterech kolumienkach. Wnętrze latarni i jej dach ozdobione są metalowymi krzyżami. Słup pierwotnie nosił inskrypcje (w tym łacińskie), dziś jednak są one słabo widoczne, poza inicjałami IHS. Obiekt jest jednym z najstarszych w regionie, barokową formą przydrożnej kapliczki słupowej, często określanej jako przypominającej triumfalny obelisk.

Obok znajduje się cmentarz wojenny z I wojny światowej w Jaśliskach, to wyodrębniona kwatera w południowo-wschodnim narożniku miejscowego cmentarza parafialnego. Powstał w 1917 r. z inicjatywy władz austriackich jako miejsce skomasowanych pochówków żołnierzy poległych w okolicznych walkach z lat 1914–1915. Spoczywa tu łącznie 525 żołnierzy armii austro-węgierskiej (254) i rosyjskiej (271), w 188 mogiłach indywidualnych i 77 zbiorowych; nazwisk dziś nie znamy.

Teraz wpadamy na chwilę do Słowacji, pierwszy cel to Przełęcz Dukielska i liczne pamiątki po II wojnie światowej. Pamätník čs. armádneho zboru na Przełęczy Dukielskiej (Vyšný Komárnik, Słowacja) upamiętnia krwawe walki Karpacko-Dukielskiej Operacji z jesieni 1944 r. Stoi tuż przy granicy słowacko-polskiej i jest częścią większego pola bitewnego oraz plenerowego muzeum. Monument odsłonięto 2 października 1949 r. Ma formę 28-metrowego kamiennego pylonu w kształcie „V” (symbol przełamania obrony i „bramy” Dukli). Autorem projektu architektonicznego był inż. arch. Josef Grus, a rzeźb żołnierza – akademicki rzeźbiarz Ján Adolf Vítek. W 2014 r. przywrócono kopię pierwotnej figury z 1949 r., zastępując późniejszą kompozycję „Žalujem…”.Pylon prowadzi do obrzędowej sali-kolumbarium; portal zdobią reliefy drogi z Buzułuku do Pragi. Kolumnada przy dojściu mieści osiem tablic z brązu z 1 265 nazwiskami poległych żołnierzy 1. Korpusu Czechosłowackiego. Na wojennym cmentarzu u stóp pomnika spoczywa 565 żołnierzy; w osobnym grobie – gen. bryg. Jaroslav Vedral-Sázavský. Zespół pamięci to także „Aleja Bohaterów” (15 popiersi, 1982) oraz szerokie ekspozycje plenerowe ciężkiego sprzętu z II wojny światowej rozstawione na dawnym polu bitwy. Całość uzupełnia wieża widokowa przy samej granicy, nawiązująca do dawnej obserwatorni gen. Ludvíka Svobody (ok. 49 m wysokości).

Po drugiej stronie drogi stoi pomnik radzieckiego czołgu T-34, te czołgi będą nam dzisiaj z ręki jadły.

Ale zanim ruszymy szlakiem pomników II wojny światowej to odwiedzamy piękną drewnianą cerkiewkę w Vyšný Komárnik. Gréckokatolícky drevený chrám svätých Kozmu a Damiána w Vyšný Komárnik to wyjątkowy zabytkowy kościół drewniany, wybudowany w 1924 roku na miejscu starszej cerkwi z XVIII wieku, która została zniszczona podczas I wojny światowej. Wzniesiony w technice zrębowej; wieża ma konstrukcję słupową i budynek osadzony jest na kamiennym fundamencie. Ikonostas o czterorzędowej strukturze, rozmieszczony na czterech kondygnacjach. Ikony pochodzą głównie z okresu budowy z 1924 roku, z wyjątkiem ikony św. Mikołaja i niewielkich medalionów proroków.

Przejeżdżamy na drugą stronę ruchliwej drogi międzynarodowej i dojeżdżamy do starej drogi trawersującej wzgórze. Tutaj ustawiono wiele eksponatów z okresu walk o Przesmyk Dukielski, wrażenie robi odrestaurowany wrak sowieckiego samolotu Li-2.

Kawałek dalej Diało č. 3

Dalej kolejne dwa działa.

Tuż przed miastem Svidník ciekawa instalacja z dwóch czołgów. Pomnik znajduje się przy drodze ze Svidníka do Vyšného Komárnika, przy zejściu w kierunku tzw. „Údolí smrti” („Dolina śmierci”) — miejsca intensywnych starć podczas operacji karpacko-dukielskiej. Monument składa się z dwóch czołgów: niemieckiego Panzer IV, poniżej, w symbolicznym uścisku ostatecznej konfrontacji, radzieckiego T-34/85, postawionego powyżej, celującego lufą w dół. Całość symbolizuje dramatyczne starcie pomiędzy siłami sowieckimi i niemieckimi w trudnym, górskim terenie oraz hołd oddany radzieckim czołgistom walczącym tutaj w 1944 roku. Operacja ta była jedną z największych bitew II wojny światowej na terytorium dzisiejszej Słowacji — brało w niej udział ponad 120 000 żołnierzy alianckich przeciwko około 100 000 wojsk niemieckich w trudnych warunkach naturalnych i logistycznych. Pomnik stoi w miejscu, gdzie przebito linię obrony niemieckiej w „Dolinie śmierci” — kluczowym punkcie walk w październiku 1944 roku.

Kierujemy się teraz w Dolinę Śmierci. Údolí smrti („Dolina śmierci”) znajduje się między wsiami Kapišová, Kružlová i Nižná Pisaná, około 3 km od Svidníka. Nazwa upamiętnia jedne z najcięższych walk II wojny światowej — miały tu miejsce w ramach operacji karpacko-dukielskiej w dniach 25–27 października 1944. Straty poniosło około 11 000 żołnierzy – w tym ok. 5 000 radzieckich. W kwietniu 2019 roku pojawił się w terenie gigantyczny, poziomy napis o wymiarach około 10 × 2,9 m — największy tego typu napis na Słowacji, obok wieża widokowa „Náboj”. Na łące rozciągniętej między wspomnianymi wsiami stoi osiem czołgów T-34/85 ustawionych w realistycznym szyku bojowym. Obok nich zobaczysz zachowane struktury, jak okopy i typowe niemieckie przeszkody przeciwpancerne — tzw. „zobáki” (dračie zuby) u nas nazywane zębami smoka.

W wiosce Kapišová kolejne dwa czołgi.

Wjeżdżamy do miasta Svidník nad którym góruje monumentalny pomnik pamätník sovietskej armády. Upamiętnia żołnierzy Armii Czerwonej poległych podczas II wojny światowej, głównie w czasie ciężkich walk o przełęcz dukielską w 1944 roku, które były częścią tzw. operacji dukielsko-preszowskiej. Monument został odsłonięty w 1954 roku. Składa się z kilku elementów: centralnego obelisku o wysokości ponad 30 metrów, zwieńczonego pięcioramienną gwiazdą – symbolem Armii Czerwonej, mauzoleum i ossuarium, w którym spoczywa około 9 000 żołnierzy radzieckich, symbolicznych rzeźb i płaskorzeźb, przedstawiających żołnierzy w akcji, a także sceny związane z walką i wyzwoleniem i placu uroczystości otoczonego zielenią, często wykorzystywanego podczas oficjalnych obchodów rocznicowych. Całość utrzymana jest w monumentalnym stylu charakterystycznym dla powojennej sztuki socrealistycznej, mającym podkreślać ofiarę i bohaterstwo żołnierzy.

Chyba nam mało było czołgów, bo zwiedziliśmy jeszcze Vojenské historické múzeum – park bojovej techniky. Vojenské historické múzeum – park bojovej techniky w Svidníku to oddział Słowackiego Muzeum Narodowego. Ekspozycja plenerowa jej najciekawszą częścią jest rozległy park bojowej techniki, w którym zgromadzono dziesiątki autentycznych pojazdów wojskowych z czasów II wojny światowej i okresu powojennego. Znajdują się tam m.in. czołgi radzieckie (T-34/85, IS-2), działa samobieżne, transportery opancerzone, artyleria polowa, a także samoloty i inne pojazdy. Sprzęt można oglądać z bliska, co czyni to miejsce szczególnie atrakcyjnym dla pasjonatów militariów. Ekspozycja wewnętrzna w budynku muzeum prezentuje dokumenty, fotografie, mundury, uzbrojenie osobiste oraz pamiątki związane z bitwą dukielską i wyzwalaniem Słowacji spod okupacji niemieckiej.

Po okresie wojennym przenosimy się w bardziej spokojny okres historyczny i odwiedzamy Skanzen SNM – Múzea ukrajinskej kultúry. Zajmuje powierzchnię około 11 hektarów, na której zgromadzono około 50 obiektów typowej ukraińsko-rusińskiej architektury ludowej – domy kryte strzechą i gontem, budynki gospodarcze (stodoły, chlewy, senniki, piwnice, studnie), oraz budynki techniczne: młyn wodny, młyn wiatrak, tartak wodny. W skansenie znajduje się również drewniana cerkiew z 1766 roku, przeniesiona tutaj z Novej Polianky, z bogato zdobionym wnętrzem.W odrestaurowanych budynkach zaaranżowano wystawy z tradycyjnym ludowym umeblowaniem, domowym wyposażeniem, narzędziami rolniczymi, rekwizytami i przykładami sztuki ludowej. W skansenie zjedliśmy też tradycyjny posiłek zapity słowackim piwem.

Pozostając w klimacie drewnianej architektury zajeżdżamy jeszcze do wioski Hutka, by zobaczyć tuejszy drewniany kościół. Drewniana cerkiew Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Hutce to jeden z najpiękniejszych drewnianych kościołów charakterystycznych dla wschodniej Słowacji. Znajduje się w malowniczej wsi Hutka, położonej w zachodniej części łuku karpackiego. Cerkiew ta jest narodowym zabytkiem kultury i ważnym przykładem drewnianej architektury sakralnej. Pierwotny kościół greckokatolicki w Hutce został wzniesiony w ostatniej tercji XVIII wieku i poświęcony świętym Kosmie i Damianowi. Został on jednak całkowicie zniszczony przez pożar podczas I wojny światowej w 1915 roku. Na jego miejscu w 1923 roku wybudowano nowy, drewniany kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Budową kierowali miejscowi cieśle V. Kavula i J. Hudák. Nowy kościół jest jednonawowy z lekko poligonalnym zamknięciem prezbiterium i masywną wieżą wbudowaną w spiczasty szczyt, który opiera się na konstrukcji nawy. Przed wejściem znajduje się niewielki daszek. Budowa nowego kościoła była spowodowana brakiem funduszy i pośpiechem. Wnętrze kościoła zawiera wiele artefaktów z XVIII wieku, które zachowały się z pierwotnego budynku.

Tuż za wioską znajduje się cmentarz z okresu I wojny światowej. Niemiecki cmentarz wojskowy z lat 1914–1918 w Nižnej Polance to ważny pomnik z czasów I wojny światowej, położony na obrzeżach wsi, przy głównej drodze prowadzącej do Vyšnego Komárnika. Cmentarz ten jest jednym z trzech cmentarzy wojskowych w miejscowości, pozostałe dwa znajdują się w Hutce i Vyšnej Polance. Cmentarz ma kształt prostokąta o wymiarach około 75 x 28 metrów. Groby rozmieszczone są na dwóch dużych polach grobowych. Na cmentarzu pochowano około 384 żołnierzy różnych narodowości, w tym żołnierzy niemieckich, austro-węgierskich i rosyjskich.

Dobra wracamy do polski. Trochę dzisiaj zobaczone, to można z czystym sumieniem robić biwak. Wybieramy wiatę powyżej wioski Ożenna. Teraz możemy odpoczywać. Robię obchód terenu i kawałek dalej odkrywam wielkie połacie jeżyn z dojrzałymi pyszniutkimi owocami. Napełniam żołądek i wracam do kampera. Kasi za bardzo nie chce się iść w pole, więc zbiory przekładamy na jutro rano. Będzie co podjadać w czasie jazdy.

Za chatką jest bardzo plenerowy wychodek, można tu się zlać z otoczeniem 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.