Rano podjechaliśmy, do przełozonego z wczoraj zamku. Château Sully-Sur-Loire obecnie wchodzi w skład grupy zamków nad Loarą , które zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jako „ Dolina Loary pomiędzy Sully-sur- Loire i Chalonnes. Pierwsza wzmianka o zamku pochodzi z 1102 roku i kontrolował most na Loarze. Otoczony fosą, w której nadal znajdują się dwie odrębne części: wieża i mały zamek. Zamek Sully-sur-Loire gościł wiele osobistości takich jak Joanna d’Arc, Ludwik XIV i Anna Austriaczka. Zamek cierpiał z powodu wstrząsów Historii: rewolucja 1789 r., pożar, który spustoszył go w 1918 r. i bombardowania, które go zniszczyły w 1940 r. Imponująca twierdza pozostawała przez 4 stulecia w rodzinie potomków księcia Sully, zanim została zakupione przez państwo.




Église Saint Germain Sully-Sur-Loire. Kościół Saint-Germain z XV, był parafią żeglarzy aż do XVII wieku. Zwieńczony imponującą iglicą, najwyższą we Francji, Kościół bardzo ucierpiał w wyniku drugiej wojny światowej. Przez długi czas nieużywany, przeszedł prace konserwatorskie, które trwały kilka miesięcy w latach 2004-2006. Kościół jest obecnie istotnym ośrodkiem życia kulturalnego Sully’ego. Przez cały rok odbywają się tam koncerty i wystawy. Budynek jest obecnie własnością gminy Sully sur Loire.



Stary wiadukt kolejowy w Sully-Sur-Loire został wybudowany został w latach 1877-18801 przez firmę H. Joret et Cie. Ze swoją fasadą Eiffla, widokiem na Loarę i zamek Sully , z pewnością uwiedzie przechodniów i rowerzystów, gdyż od 2020 został przekształcony w trakt pieszo rowerowy.



Collégiale Saint-Ythier de Sully-sur-Loire. Swoją nazwę wzięła od nazwiska byłego biskupa Nevers. Pierwotnie mieszczący się w obrębie murów starego dziedzińca zamkowego, zachował się w nim piękne organy i XVIII-wieczne meble. Słyną z niego dwa wspaniałe witraże z końca XV wieku. Jedna przedstawia „drzewo Jessego”, druga „legendę o pielgrzymach udających się do Santiago de Compostela”.





Centre Social Kuypers – budynek został zbudowany przez władców Sully i kanoników Saint-Ythier w XII wieku w celu okazywania miłosierdzia swoim sąsiadom. Było to hospicjum poświęcone biednym i bezdomnym, chorym, przechodniom i pielgrzymom. W 1730 r. utworzono szkołę dla dziewcząt prowadzoną przez siostry sw. Wincentego-de-Paul. W XVIII wieku dzięki darowiznom dobudowano lewe skrzydło budowli. Utworzono tam biura i mieszkania dla sióstr. Dzwonnicę zbudowano w 1780 roku i zastąpiono starą dzwonnicę. W 1965 roku hospicjum i jego usługi przeniesiono do szpitala miejskiego. W związku z tym kompleks został zakupiony przez miasto Sully-sur-Loire w celu organizacji spotkań i organizacji społecznych. Ośrodek nazwano Françoise Kuypers na cześć kobiety, lekarki i farmaceutki, która podczas II wojny światowej była dobroczyńcą i niestrudzenie służyła mieszkańcom Sully i okolicznych gmin.



Abbaye de Fleury. Założone w VII wieku opactwo Fleury, wznoszące się nad wioską Saint Benoît sur Loire, jest jednym z zabytków Doliny Loary, których nie można przegapić. Od 1840 roku opactwo uznane za zabytek historii jest arcydziełem sztuki romańskiej. Klasztor był zamieszkany przez mnichów aż do rewolucji francuskiej, kiedy to zostali wypędzeni. Opactwo zostało następnie sprzedane jako własność narodowa i opuszczone. Dopiero w 1944 roku opactwo Fleury odzyskało budowlę z powrotem na działalność religijną.














Warto się też przespacerować po samym Saint-Benoît-sur-Loire.








Ostatnim ciekawym miejsce odwiedzonym tego dnia było Oratorium w Germigny-des-Prés. Jest to jeden z najstarszych kościołów we Francji, datowany na rok 806. Znany między innymi ze swojej wyjątkowej mozaiki, jest świadectwem epoki Karolingów i panowania Karola Wielkiego. Jest tu jedyna oryginalna mozaika karolińska zachowana we Francji. To dzieło o powierzchni 9 m² składa się ze 130 000 tesser ze złota, srebra, szkła i kamienia.










Na tyłach oratorium jest fajne miejsce piknikowe i parking. Postanowiliśmy tu zakończyć dzień. Wcześniej kupiliśmy taki o to chlebek, można by powiedzieć z metra cięty. Tak dobry, że nie zdążyłem zrobić zdjęcia jak był jeszcze cały.


Do chlebka Kasia zrobiła biały barszcz.



Potem mała sjesta.


Do patki zawitał miejscowy kawaler, ale odprawiła go z kwitkiem.

Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
