Dzień 555 – Jura – Okiennik Wielki

Tak jak zaplanowaliśmy, zostajemy dziś na tym miejscu, żeby trochę zwolnić i odpocząć. Poranek żeśki, ale bez przymrozku, a po wschodzie spacer pod Okiennik.

W końcu na naszą polanę wychodzi słońce i robi się całkiem przyjemnie. Pierwszy nasz dzień w Polsce, kiedy możemy pochodzić w krótkim rękawku i posiedzieć na zewnątrz. Koty też zadowolone brykają po łące.

Odbieram wiadomość od znajomych z Gdyni, Gdzie jesteście, bo my na Pustyni Błędowskiej. Czyli całkiem blisko. Po chwili jesteśmy umówieni, że po południu do nas dojadą. No to Kasia bierze się za gotowanie rosołu, a ja idę zbierać opał na ognisko.

W międzyczasie mały oblot okolicy i trochę zdjęć z lotu ptaka.

W końcu zjawia się Gosia z Andrzejem, częstujemy ich rosołkiem i opowiadamy co się wydarzyło od ostatniego spotkania. Widzieliśmy się ostatnio w Rumunii w zeszłe lato, więc jest co opowiadać. U znajomych największa zmiana, to nowy kamper, więc trzeba go oblać 😉 Oblewanie zakończyło się przy ognisku dosyć późno. Dołączyła do nas jeszcze jedna ekipa, bo na polanę przyjechało jeszcze kilka kamperów.



No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.