Po wczorajszej ulewie przynajmniej rano nie muszę podlewać drzewek. Niebo jeszcze trochę zachmurzone, więc kosa odpalona i jadę z koszeniem, wykorzystując poranny chłód. Obok mamy plantację truskawek, więc jak Kasia wstała, poszła zakupić takie prosto z krzaka.

Po śniadaniu bierzemy się ostro do pracy. Kasia robi wielkie pranie w naszej kamperowej Frani, bo normalnej pralki na siedlisku jeszcze się nie dorobiliśmy. W sumie 9 prań wyszło 😉 Ja natomiast walczę z trawą. Wykosiłem pobocze, całe podwórko i różne zakamarki i zabrałem się za łąkę.





W niedzielę siedzieliśmy w internecie i kupowaliśmy potrzebne rzeczy. Dziś powoli zaczęły przychodzić przesyłki. Największa to duży basen, stolik z krzesłami pod pergolę , myjka, parownica, odkurzacz piorący i wiele innych pierdół.



Rano pojawił się jakiś gostek, niby gdzieś drogę robią i im zostało kruszywo i ziemia. No to zamówiłem dwie wywrotki ziemi, ma przyjechać jutro rano. My tym czasem chwila oddechu, bo upał sakramencki. Stolik skręcony, więc można testować, tym bardziej, że w omni doszedł już kurczak na obiad.





Po obiedzie na łąki wbił sąsiad z traktorem i w kilkanaście minut zrobił robotę, którą bym robił przez dwa dni. Tak naprawdę można powiedzieć, że wszystko pokoszone, zostały miejsca, gdzie traktor nie dał rady wjechać. Jest ich jeszcze sporo, ale w jeden dzień to ogarnę. W sobotę podjedzie jeszcze zebrać trawę jak wyschnie, bo ma krowy, więc siano mu się przyda, a my nie będziemy musieli grabić. Od soboty zaczniemy więc podlewać trawę, by ją trochę pobudzić, bo miejscami jest wypalona przez słońce. Kiedy przyszło do płacenia, okazało się, że to przysługa sąsiedzka, więc będzie trzeba się jakoś inaczej odwdzięczyć.












Za sąsiadem z traktorem przybiegły jego psy, więc nasze koty zajęły z góry upatrzone pozycje na orzechu włoskim 😉

Wieczorem wsadziłem jeszcze orzechy włoskie od Gabi i Darka i mogliśmy już w wieczornym chłodku odpocząć. Zachód słońca, kumkanie żab w sąsiedniej sadzawce, sielanka.





Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
