Kierunek Francja dzień 79 – Wybrzeże Goëlo

Rano szybka jajecznica na szczypiorku i ruszamy zwiedzać.

Jako pierwsza była mała średniowieczna wioska Binic. Stała się kiedyś jednym z najważniejszych portów rybackich we Francji. Piękne, XVIII-wieczne domy armatorów, wykonane z granitu i łupków, są żywymi świadkami tej prosperującej działalności na nabrzeżu Jean Bart. W XX wieku miasto to stało się przyjemną przystanią i uroczym nadmorskim miasteczkiem. Łodzie zawsze kryją się za dużym, 350-metrowym molo, zwanym przez mieszkańców Binic „wielkim murem”. Trafiliśmy tu też na zlot pojazdów zabytkowych, więc zabawiliśmy tu dobre kilka godzin.

Warto tu też zajrzeć do Eglise Notre-Dame-de-Bon-Voyage. Kościół pochodzi z XIX i XX wieku. Został zbudowany z granitu w stylu neoklasycystycznym. Podróżnymi, którzy mieli być objęci ochroną, byli prawdopodobnie rybacy, którzy wypływali na długie miesiące w kierunku nieprzyjaznych regionów Nowej Fundlandii i Islandii.

Zaraz za Binic warto też rzucić okiem na Viaduc du chien noir. Most kolejowy powstał na początku XX wieku przez głównego inżyniera wydziału mostów i dróg Louisa Harela de la Noë. Zbudowany z gruzu granitowego i łupkowego. O całkowitej długości 94,40 m i wysokości 15,40 m składa się z jedenastu półkolistych łuków o średnicy 6 m każdy, wspartych na filarach o przekroju zamkniętym w kształcie podwójnego T.

Na północ przed miasteczkiem Saint-Quay-Portrieux, na wzgórzu można zatrzymać się przy Chapelle de Notre Dame d’Esperance. Zbudowana w 1850 roku przez parafian jako ofiara dla Dziewicy Maryi po epidemii cholery, kaplica ta była przez pół wieku miejscem pielgrzymek Nowofundlandczyków, a także rybaków z Islandii. Z tego miejsca żony rybaków monitorowały przybycie łodzi powracających z Wielkiego Połowu. We wnętrzu budynku znajdują się liczne dawne wota. Jest to zarazem fajny punkt widokowy na port w Saint-Quay-Portrieux.

Na parkingu poniżej kaplicy postanowiliśmy już zostać na dzisiejszy nocleg.

A jednak nie usiedzieliśmy w tym miejscu. Zamarzyło nam się jeszcze wieczorem pomoczyć nóżki w wodzie. Przebazowaliśmy się więc na Plażę Brittney.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.