Pierwsza próba piekarnika w nowej kuchence i zapiekanki wyszły super. Termo obieg fajnie działa i szybko się piecze.


Od rana bardzo wieje i praca na zewnątrz jest nie fajna. Mimo to udało mi się zamocować starlinka z kampera i lampę z czują ruchu. Starlink do czasu odpalenia światłowodu, będzie zapewniał internet w domu i na placu kamperowym.

W między czasie w końcu napełnił się basen. No to teraz trzeba czekać na powrót pogody, by woda się nagrzała, bo na razie nie zachęca do kąpieli 😉


Na obiad Apollo przyniósł do domu jaszczurkę, udało się ją ocalić i umieścić na parapecie, by w spokoju ochłonęła od stresu i poszła sobie wolno. Czasami cholera przynosi takie stworzonka, na szczęście nie poluje na ptaki, tylko zadowala się myszami. Ma już na koncie też kreta. Sądząc po nowych kopcach codziennie, to kretów mu trochę zostało.

Wieje jeszcze bardziej, więc skupiamy się na pracy w domu. Przewieszanie szafek i drobne prace remontowe. Na tych pracach zleciał prawie cały dzień, a potem jeszcze praca biurowa.


Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
