Nasza paczka z Polski nie dotarła, jutro weekend, więc już raczej w tym tygodniu nie dotrze. Musimy więc trochę przeczekać w okolicy. Dzisiaj zawitaliśmy do miasta Silves. Silves było najważniejszym miastem starożytnego arabskiego królestwa Algarve i jego stolicą. Jego majestatyczny profil pochodzi z tamtego okresu, a zwieńczeniem jest czerwony zamek. Zamek ten uważany jest za najpiękniejszy islamski zabytek wojskowy w Portugalii, a zarazem największy w Algarve. Jego wieże i mury, zbudowane na wzgórzu w paśmie górskim Monchique, aby strzec i bronić terytorium, stanowią dziś doskonałe punkty widokowe na żyzne pola porośnięte drzewami pomarańczowymi wokół rzeki Arade. Arabowie prawdopodobnie zbudowali go na miejscu starożytnej rzymskiej fortyfikacji z IV/V wieku. Otoczyli miasto jeszcze dwoma innymi murami, z których przetrwało zaledwie kilka fragmentów. Wewnątrz możemy zobaczyć starą arabską twierdzę i dwie cysterny, z których jedna, jak mówią, łączy się z rzeką. Król Don Sancho I odebrał Silves Maurom w 1189 r., ale definitywnie wypędzono ich dopiero w 1242 r., za panowania Don Alfonsa III. Uważa się, że stary główny meczet, przekształcony w katedrę, pochodzi z tego okresu. Jest to jedna z najważniejszych świątyń w Algarve, rozpoczęta w stylu gotyckim i ukończona w okresie baroku. Znajdują się one przed zamkiem i, podobnie jak on, zostały zbudowane z czerwonego piaskowca, piaskowca Silves.

































































W Silves zostajemy też na nocleg, jest duży i spokojny parking okupowany przez sporo kamperów. Jutro chyba zrobimy pranie i może wrócimy na nasze miejsce nad zaporą, zobaczymy.






Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
