Dzień 22 – Przewód do Starlinka, który po 2 miesiącach dotarł

To była chyba najbardziej pechowy zakup a nawet zakupy. Jeszcze w sierpniu zamówiłem przewód usb-c do Starlinka na Ali, prawie po miesiącu dostałem informację, że wysyłka nie może być zrealizowana. Do wyjazdu zostało mało czasu, na Allegro kupiłem w różnych miejscach dwa zamienniki, które miały działać, ale nie działały. Koniec z kombinowaniem, na stronie starlinka w końcu pojawił się oryginał, drogi, no trudno, ale my już w trasie. Więc prośba do koleżanki z Niemiec, zakupiła i wysłała nam na paczkomat, w miejsce gdzie mieliśmy być za kilka dni. Paczka dociera, ale wraca, jakiś błąd. No kuźwa niezły pech. Jak wróci i ponowna wysyłka, to już będziemy we Francji. Telefon do kolegi z Francji, zamawia kolejny oryginalny przewód i wysyła na punkt odbioru w miasteczku na naszej trasie i w końcu się udaje. Dociera, odebrany i działa 🙂

Dzień pochmurny, burzowy, ale ciepły. Trochę trudno się przestawić, liście spadają z drzew, pada, a jest ciepło, że chodzę w krótkich spodenkach. Wygląda jak jesień, ale taka cieplejsza niż u nas. Na drzewach dojrzałe figi, webasto już się nie włącza i śpimy przy otwartym oknie. Jeszcze nie Hiszpania a już fajnie.

Zwiedzanie zaczynamy od Château de Saligny-sur-Roudon. Malowniczy zamek otoczony wodą, ale nie jest udostępniony do zwiedzania. Zamek posiada XIV-wieczną donżon, XV-wieczny budynek główny zwieńczony renesansowymi lukarnami, flankowany wieżą i wieżyczką schodową oraz dobudówkami z początku XVII wieku. Fasada dziedzińca jest efektem rozbudowy na początku XVII wieku, przed fasadą gotycką, wewnątrz nadal widoczne są przęsła. W pawilonie wejściowym zachowały się fragmenty ramion mostu zwodzonego, a od wschodu znajduje się XVII-wieczny budynek mieszkalny. Od północy do budynku głównego dochodzą budynki gospodarcze z 1604 roku. Całość tworzy podkowę wokół wewnętrznego dziedzińca. Saligny to stare lenno, które wydaje się należeć do tytułowej rodziny, ich dziedziczka poślubiła Huguesa de Chastel, pana Randan, którego widzimy w 1249 roku zbierającego hołd Archambauda du Tremblay w formie „dziesięciny i cen” do tego stopnia, że Dompierre’a, a ich wnuk Jean przyjął przydomek Lourdin. Władcy Saligny byli także panami La Motte Saint Jean w Burgundii. Za część prac rozbudowy średniowiecznej twierdzy odpowiedzialny był Marc Lourdin de Coligny-Saligny, urodzony w 1524 roku. Akcję kontynuował jego syn w towarzystwie żony, siostry marszałka de la Guiche. Zamek pozostał w rodzinie aż do 1756 roku, kiedy to został sprzedany jednemu z czterech paryskich braci. Po różnych przeprowadzkach w 1834 roku dołączył do rodziny Collas i dziś należy do rodziny d’Huriel de Bartillat.

W sąsiedztwie zamku znajduje się kościół Église Saint Martin. Kościół w stylu neoromańskim został zbudowany pod koniec XIX wieku i zastąpił romański kościół zburzony w 1862 roku. Jest poświęcony św. Marcinowi na pamiątkę starego Opactwa Nevers.

Moulins, było naszym kolejnym punktem. Stara część miasta jest bardzo ciekawa i warta zobaczenia.

Miasto sztuki i historii Moulins, historyczna stolica prowincji Bourbonnais i prefektura departamentu 
Allier , oferuje wszystkim miłośnikom dziedzictwa architektonicznego i kulturowego piękne zabytki, które świadczą o chwalebnej przeszłości dawnego księstwa Burbonów.

Na zwiedzających czeka wiele niezwykłych zabytków: Katedra Notre-Dame z pięknym ołtarzem (tryptykiem) autorstwa mistrza z Moulins przedstawiającym Koronację Marii Panny i jej fantastycznymi witrażami z XV i XVI wieku. Nonżon, pozostałość po dawnej rezydencji książęcej, wieża strażnicza z XV w. ze szczytem zegarowym; stare domy w historycznym centrum miasta, w tym piękne domy z muru pruskiego, renesansowy pawilon Anny de Beaujeu z XV i XVI wieku. Pawilon ten jest pozostałością po pałacu książęcym i mieści Muzeum Anny de Beaujeu , w którym prezentowane są znaczące zbiory archeologiczne, średniowieczne rzeźby, obrazy flamandzkie, niemieckie i austriackie oraz XIX-wieczne obrazy akademickie.

Warto także zobaczyć: Museum des Bourbonnais ze zbiorami dotyczącymi lokalnej historii oraz zwyczajów i zawodów z przeszłości; Narodowe Centrum Kostiumów Teatralnych i Filmowych, mieszczące się w budynku dawnego pułku kawalerii i prezentujące około 9 000 kostiumów, akcesoriów i scenografii!

Kolejną miejscowością na naszej trasie było Souvigny. To właśnie tutaj dotarł nasz kabelek. Ale punkt odbioru miał siestę do 15-stej, więc zainstalowaliśmy się tutejszym placu dla kamperów. Trochę popracowaliśmy i zjedliśmy obiad. Dziś kurak z rożna.

Po obiadku poszliśmy zwiedzać miasteczko. To urocza średniowieczna wioska w Bourbonnais, Souvigny, córka Cluny, była niegdyś nekropolią książąt Burbonów. W Souvigny znajduje się wyjątkowy kompleks klasztorny, na który składa się kościół Saint-Pierre Saint-Paul i ogrody klasztorne, do których można dotrzeć poprzez muzeum Souvigny. W roku 916 Aimard, pierwszy znany przodek Burbonów, podarował swoją „willę” w Souvigny i tamtejszy kościół pod wezwaniem Saint-Pierre’a opatowi Bernonowi de Cluny. W ten sposób, około dziesięć lat po założeniu opactwa Cluny, Souvigny stało się jedną z pierwszych zależności opactwa burgundzkiego, a związek ten został zaakcentowany ze świętymi Mayeulem i Odilonem, czwartym i piątym opatem Cluny, którzy tam umierają i są tam pochowani. Hugues Capet przybył do Souvigny w 996 roku, aby złożyć hołd na grobie swojego przyjaciela Mayeula i prawdopodobnie znaleźć uzdrowienie (ospa). W dowód wdzięczności nadał miastu prawo bicia własnej waluty (wówczas prawo to mieli tylko królowie Francji). Miasto stanie się wówczas jednym z pierwszych wolnych miast w kraju, co oznacza, że ​​mieszkańcy nie będą już podlegali „podatkom i przymusom” według własnego uznania.
Miasto będzie wówczas szybko się rozwijać i będzie wymagało zarządzania i obrony. Tutaj w grę wchodzą mali sąsiedzi lordowie, władcy Burbonów. Souvigny będzie nadal zwiększać swój wpływ na Bourbonnais. Jego kościół klasztorny stanie się w średniowieczu chętnie odwiedzanym ośrodkiem pielgrzymkowym i duchową stolicą Burbonów. Przez kilka stuleci wpływy Souvigny i potęga Burbonów rozwijały się wspólnie, co pozwoliło na założenie w Bourbonnais licznych przeoratów i kościołów romańskich. W średniowieczu pielgrzymka do grobowców św. Mayeula i św. Odilona, ​​których opowieści o cudach przyciągały tłumy, należała do największych na chrześcijańskim Zachodzie, na drodze do Santiago de Compostela. W 2003 roku klasztor Saint-Pierre Saint-Paul został ogłoszony Wielkim Sanktuarium Romańskim Owernii, a droga do Saint-Jacques została odnowiona.

W wiosce dopadła nas kolejna burza, więc przeczekaliśmy ją grzecznie w miejscowej kafejce, grzecznie bo tylko dwa piwka i dwa kieliszki wina 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.