Dzień 338 – Stacjonarnie

W sumie dzień, w którym nic się nie wydarzyło i nie bardzo jest co opisać. Rano jeszcze wspólne śniadanie z Alą i Krzyśkiem i pojechali dalej w stronę domu. Nadal wieje halny i jest gorąco, efekt jest piekarnika z termo obiegiem.

Kasia z Grażyną i Leszkiem jadą na zakupy, a po południu pomagam Leszkowi walczyć z murkiem oporowym. Zachód słońca i zleciał dzień. Posiedzimy w gościach pewnie do poniedziałku i ruszymy dalej.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.