Porzucamy na kilka dni koła i zamieszkamy na fundamentach. Do 23 czerwca zamieszkamy w Beskidzie Sądeckim u Kasi siostry i szwagra. Gdy oni wyjadą na długi weekend czerwcowy, my będziemy podlewać pomidorki, jeść truskawki i poziomki prosto z krzaka. Posiedzimy trochę w murach, ja porobię kilka rzeczy w kamperze, najpoważniejsza to wymiana kibelka. Pogoda ma być super, więc odpalimy jacuzzi 🙂
Rano jeszcze na biwaku, kaszanka z grilla i jedziemy do Nowego Sącza na większe zakupy. Nowe buciki trekkingowe, bo stare po 1,5 roku chodzenia, powoli rozpadają się. Trochę zakupów na zbliżający się zlot. i możemy jechać na wakacje w murach 😉



Jesteśmy u celu, tutaj spędzimy najbliższe 11 dni. Trochę cywilizacji nie zaszkodzi. Jutro nawet umówiliśmy się do fryzjera 😉





Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
