Dzień 417 – Plażing na Karydi Beach

No i co tu począć, fajni ludzie, fajna plaża, ale też i praca się piętrzy. No niby mieliśmy jechać dalej, ale się nie udało. Świetnie nam się gada i spędza czas z Agnieszką i Konradem, więc nie ma wyjścia, trzeba jeszcze zostać i spędzić fajny dzień. Tym bardziej, że kusi pogoda i jeszcze ciepłe morze. Nasi nowi znajomi jadą już w stronę Polski, a my w odwrotnym kierunku więc zostajemy jeszcze jeden dzień na plaży Karydi. Powoli wstaje dzień, robi się cieplutko, więc wspólne śniadanie jemy na zewnątrz.

Po śniadaniu mały rekonesans dronem, bo wczoraj się już nie udało, a miejsce to wygląda z góry nieziemsko. Zresztą zobaczcie sami.

Jest to też jedno z niewielu miejsc, gdzie nie jesteśmy sami. Stoją też dwa kampery z Niemiec i jeden z Holandii. Po śniadaniu kawa i idziemy na plażę. Słońce dziś nieźle grzeje, a woda jest przyjemna, może nie taka jak latem, ale dużo cieplejsza niż latem w Bałtyku. Humory dopisują, zabawa przednia i nie widomo kiedy zleciał dzień. Trzeba iść robić jakiś obiad.

Dziś obiad serwuje Agnieszka, jest to makaron z owocami morza. Potem jeszcze wieczorna posiadówka i trzeba się wyspać, bo jutro poniedziałek, wiec na pewno idziemy do pracy 😉

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.