Grecja 2018 – Meteory

Rano szybko zbieramy się z biwaku, zanim słońce nas wykończy i kierujemy się w stronę Meteorów. Jedziemy wzdłuż malowniczego przełomu rzeki Venetikos.

Przełom rzeki Venetikos to malowniczy odcinek w północnej Grecji, w regionie Grevena, gdzie rzeka Venetikos przecina górzysty teren i tworzy wąskie przełomy oraz kaniony o dużych walorach przyrodniczych i krajobrazowych. Venetikos jest największym dopływem rzeki Aliakmonas i wypływa z południowych stoków Pindów, a następnie biegnie na wschód przez Grevenu, tworząc szereg imponujących formacji skalnych oraz spektakularnych widoków.

W rejonie Grevena rzeka przepływa przez fragmenty pionowych, często ciemnych skał, które nazywane są „Wrotami Venetikos” – miejsce to przypomina niski, ciasny wąwóz skalny o surowej geologii. To właśnie w takich przełomach koryto rzeki wije się wokół łupkowych i konglomeratowych formacji, tworząc kontrast między zielenią doliny a surowym rzeźbieniem skał.

Wokół przełomu rzeka Venetikos posiada krystalicznie czystą wodę o intensywnym błękitno‑zielonym odcieniu, co czyni ten obszar atrakcyjnym zarówno dla miłośników przyrody, jak i sportów wodnych (np. rafting, kajakarstwo). Krajobraz urozmaicają liczne mosty kamienne z XVII–XVIII wieku oraz gęsta roślinność nadrzeczna.

Docieramy do Meteorów, upał jest taki, że pot leje się po pisankach. Najprzyjemniej jest w klimatyzowanym kamperze, a wyjście kojarzy się z wejściem z lodówki do piekarnika. Meteory więc zwiedzamy bardzo pobieżnie, wrócimy tu kiedyś, jak będzie chłodniej 😉

Meteory w Grecji to jeden z najbardziej spektakularnych i unikalnych kompleksów klasztornych na świecie. Znajdują się w północnej części kraju, w regionie Tesalia, niedaleko miasta Kalambaka. Nazwa „Meteory” pochodzi od greckiego słowa „μετέωρος”, które oznacza „unoszący się w powietrzu” lub „zawieszony wysoko”, co doskonale opisuje te monumentalne skały.

Meteory to ogromne, pionowe formacje skalne wznoszące się nawet do 400 metrów nad doliną. Na ich szczytach od XIV wieku zaczęto wznosić klasztory, które służyły mnichom jako miejsca modlitwy, odosobnienia i ochrony przed najazdami. Początkowo dostęp do klasztorów był utrudniony – stosowano drabiny, liny i kosze do podnoszenia ludzi oraz zapasów.

W szczytowym okresie istniało tu dwadzieścia cztery klasztory, dziś aktywnie funkcjonuje sześć, w tym m.in.: Wielki Meteoryt (Megalo Meteoro), klasztor Świętej Trójcy (Agia Triada) i klasztor św. Stefana. Klasztory te są znane nie tylko z wyjątkowej architektury, ale także z cennych fresków, ikon i zabytków sakralnych.

Meteory zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1988 roku. Obecnie są jednym z najważniejszych miejsc turystycznych w Grecji, przyciągającym zarówno pielgrzymów, jak i miłośników przyrody oraz wspinaczki skalnej. Unikalne połączenie imponujących formacji skalnych i bogatego dziedzictwa religijnego sprawia, że Meteory są miejscem niezwykłym, łączącym duchowość z niezwykłym krajobrazem.

Jedziemy dalej, w oddali widać Wawóz Vikos, ale to nasz cel na kolejny dzień.

Na dziś mamy zaplanowaną jeszcze jedną atrakcję, to Pindus National Park, a dokładnie miejsce przy moście Papigo. Jest to most o konstrukcji łukowej, zbudowany nad rzeką Voidomatis, jednym z głównych cieków wodnych tego regionu. Choć nie jest największą ani najstarszą budowlą mostową w tej części Grecji, stanowi ważny łącznik drogowy i estetyczny element krajobrazu górskiego. Most oferuje malownicze widoki na przełomowy odcinek rzeki Voidomatis – w sezonie jest to popularne miejsce wśród turystów, spacerowiczów i osób kąpiących się w krystalicznie czystej, choć chłodnej wodzie.

Obszar Papigo i okoliczne tereny Zagorochorii słyną z tradycyjnej kamiennej architektury, w tym licznych historycznych mostów, które w XIX wieku łączyły odległe wioski pośród gór. Cały region jest częścią bogatego kulturowo i przyrodniczo Parku Narodowego Pindus (Vikos‑Aoos) — obszaru z zalesionymi dolinami, głębokimi wąwozami i czystymi rzekami.

Po upalnym dniu, lepsze miejsce na biwak nie mogło nam się trafić. Rozstawiamy stoliczek, fotele, ale po jakimś czasie zjawia się gość na skuterku i krzyczy, że tu nie można biwakować, że zaraz przyjedzie Policja i nas ukarze. Że dalej jest camping i tam można nocować. No trochę zonk, bo miejsce fajne, chłodna woda, jest cień. No nic, chowamy krzesełka stolik i czekamy na rozwój sytuacji. Zakazu parkowania tu nie ma 😉 Po jakimś czasie przyjeżdża ekipa Greków, rozbijają namioty, no zobaczymy co zaraz będzie. Ponownie zjawia się gość na skuterku, ale tym razem idzie do Greków, ci jak na niego nie wyskoczą, mało nie doszło do rękoczynów, dobrze, że skuterek odpalił od razu, bo różnie mogło by być. No to czekamy dalej, no teraz pewnie przyjedzie Policja zaraz. Nic takiego nie nastąpiło, jak nam za chwilę powiedzieli ci Grecy, to naganiacz z campingu, który tu przyjeżdża i straszy ludzi Policją. Zapewnili nas, że możemy tu nocować bez obaw. No to już spokojnie rozstawiliśmy nasz piknik.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.