Dzień 442 – W cieniu Olimpu – Wodospad Agia Kori

W końcu możemy ruszać dalej. Rano wypiliśmy jeszcze kawę u Stelli i Hristosa, pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do Katerini. Po wymianie skrzyni biegów, chciałem jeszcze sprawdzić zbieżność, bo było demontowane zawieszenie. Okazało się, że jest wszystko ok.

Podjechaliśmy jeszcze do centrum, by zrobić zakupy w polskim sklepie. Trochę nam już brakuje niektórych produktów, których w Grecji w zwykłych sklepach nie uświadczysz.

I tak mamy śmietanę, kaszę gryczaną, polski majonez, szynkę, kiełbasę cienką i grubą, twaróg, pasztet, śledzie i mięsiwo i smalec w słoiku 🙂

To możemy jechać w góry. Im bliżej Olimpu, tym robi się on większy.

Trochę dnia uciekło w Katerini, ale uda się coś jeszcze dziś zobaczyć. Cerkiew Kontariotissa jest jednym z najważniejszych i najlepiej zachowanych przykładów architektury sakralnej z okresu średniobizantyńskiego w regionie. Jej powstanie datowane jest na XI wiek, choć część badaczy wskazuje, że wcześniejsze fundamenty mogą sięgać jeszcze okresu protobizantyńskiego.

Świątynia ma układ typu krzyżowo-kopułowego, charakterystyczny dla rozwiniętej architektury bizantyńskiej. Centralną część budowli wieńczy wysoka kopuła oparta na czterech wolnostojących filarach, co nadaje wnętrzu wrażenie pionowej dynamiki i przestrzenności. Elewacje wykonano w technice typowej dla tego okresu, łącząc kamień z warstwami cegły, co tworzy dekoracyjny, dwubarwny efekt. Zachowane partie ceglanej ornamentyki, w tym geometryczne układy i tzw. „układ ukrytego muru” (cloisonné), świadczą o wysokiej jakości rzemiosła.

Wnętrze cerkwi pierwotnie było pokryte freskami, z których część przetrwała we fragmentach. Malowidła reprezentują styl średniobizantyński, charakteryzujący się klarowną kompozycją, stonowaną kolorystyką oraz hieratycznym przedstawieniem postaci świętych. Choć zachowane są tylko śladowo, pozostają cennym świadectwem lokalnej szkoły malarskiej.

Obok znajduje się już bardziej współczesna kaplica źródła świętej wody Konstantyna i Heleny. Święty Konstantyn Wielki był rzymskim cesarzem (III-IV w. n.e.) i pierwszym cesarzem, który uznał chrześcijaństwo, a jego matka święta Helena jest znana jako poszukiwaczka relikwii Krzyża Świętego. W greckiej tradycji αγίασμα to miejsce, skąd wypływa uznawana za świętą woda — często związane z legendą o cudownych uzdrowieniach, miejscami objawień lub lokalnym kultem świętych.

Kolejne miejsce to Monaster Oskiego Efrema Syryjczyka. Monaster został założony w 1983 roku i jest jedną z najmłodszych wspólnot monastycznych w rejonie góry Olimp. Od 1985 roku należy do Świętej Metropolii Kitros i Katerini, podlegającej Archidiecezji Aten. Monaster jest jedynym świątynnym miejscem w Grecji poświęconym św. Efrema Syryjczykowi, jednemu z bardziej czczonych Ojców Kościoła.

Wjeżdżamy już głębiej w góry i kierujemy się w stronę miejsca Agia Kori.

W tym miejscu zostaniemy na biwak.

Ale zanim zabierzemy się za pracę, ruszamy jeszcze na dwie krótkie wycieczki. Pierwsza do Wodospadu Agia Kori. Wodospad Agia Kori (z gr. „Święta Dziewczyna”) to jedno z najbardziej malowniczych, a jednocześnie mniej znanych miejsc u podnóża masywu Olimpu. Wodospad spływa wąskim, kilkumetrowym strumieniem do krystalicznego oczka wodnego o intensywnie turkusowej barwie. Całość otaczają wysokie skały i bujna roślinność. Nazwa Agia Kori nawiązuje do lokalnej legendy o młodej dziewczynie, która miała skryć się w tym miejscu, uciekając przed prześladowaniami. Wodospad i okoliczna kapliczka upamiętniają tę opowieść, czyniąc miejsce zarazem przyrodniczą atrakcją i punktem kulturowej tradycji.

Ostatnie miejsce dziś, to Kaplica Agia Kori. Kaplica Agia Kori pod Olimpem to niewielkie, uroczyste miejsce sakralne położone w malowniczym wąwozie na północnych stokach góry Olimp. Znajduje się w pobliżu wsi Vrondou w regionie Pieria, w górnej części kanionu. Kaplica leży w wąwozie Agia Kori (dosłownie „Święta Dziewczyna”), niedaleko górskiej rzeki i małych wodospadów w obrębie kanionu. Do miejsca prowadzi ścieżka i schody z około 170 stopniami do zejścia w dół do wąwozu.

Wokół kaplicy krąży miejscowa legenda związana z młodą chrześcijanką żyjącą w okresie panowania tureckiego (pod rządami Ali Paszy na przełomie XVIII i XIX wieku). Według tej opowieści dziewczyna uciekła w góry, aby uniknąć przymusowego włączenia do haremu i zachować wiarę chrześcijańską. Zmarła z trudów w górskim terenie i w miejscu jej pochówku – a potem odnalezienia relikwii – z czasem wyrosła święta tradycja. Agia Kori nie jest formalnie kanonizowana przez Kościół prawosławny, ale przez wiernych uznawana jest za świętą.

Teraz koty mają swoją chwile i spacer.

My w tym czasie możemy spokojnie zjeść bułę ze śledziem w stylu niemieckim 🙂

A teraz trzeba trochę popracować, bo dokumenty spływają i jest co robić, a jutro dalej zwiedzamy.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.