Poranek jeszcze nad Zatoką Epidauru, ale po śniadaniu już się zbieramy w dalszą drogę.



Koło Taktikoupoli zatrzymujemy się koło kościoła Świętego Cypriana. To lokalna świątynia prawosławna, poświęcona świętemu Cyprianowi. Święty Cyprian – w tradycji prawosławnej utożsamiany z jednym z męczenników wczesnochrześcijańskich (choć tradycje dotyczące Cypriana są różne w zależności od Kościoła). Z terenu wokół świątyni roztaczają się panoramy morza Sarońskiego i okolicznych wzgórz, co sprawia, że miejsce to ma także walory krajobrazowe. Przy okazji tankujemy wodę, bo koło świątyni jest kran.







Po drodze na wzgórzu mijamy ruiny zamku Favieros. to historyczna forteca zlokalizowana na wzgórzu przy wąskim przesmyku łączącym półwysep Methana z główną częścią Peloponezu. Fort został wybudowany w 1826 roku przez francuskiego generała i filhellena Charlesa Nicolasa Fabviera (w Grecji znanego jako Favieros). Zamek wzniesiono na ruinach wcześniejszej, starożytnej fortyfikacji, która prawdopodobnie pochodziła z V w. p.n.e. i była związana z Athenajczykiem Nikiasem. Fort był niewielki – jego powierzchnia wynosiła około 235 m². Do dziś zachowały się głównie fragmenty murów i szczególnie lepiej utrzymana elewacja południowo‑wschodnia, długości ok. 20 m, flankowana przez dwa cylindryczne bastiony.





Wjechaliśmy na półwysep Methana, to malowniczy, wulkaniczny półwysep, położony na wschodnim krańcu Peloponezu. Powstał w wyniku intensywnej działalności wulkanicznej, która rozpoczęła się ok. 1 miliona lat temu. Na jego terenie znajduje się ponad 30 stożków i kopuł lawowych o zróżnicowanej budowie andezytowo‑dacytowej. Ostatnia znana erupcja naziemna miała miejsce koło Kameni Chora między 276 a 239 r. p.n.e., zaś erupcja podwodna została odnotowana w 1700 r. Methana leży w północno‑zachodniej części wulkanicznego łuku południowego Morza Egejskiego, związanego z subdukcją płyty afrykańskiej pod płytę egejską — w tym samym systemie aktywnych obszarów co Milos, Santorini i Nisyros.
Methana, to też miejscowość na półwyspie, niewielkie i malownicze. Jest znane przede wszystkim ze swojego wulkanicznego pochodzenia, a w okolicy znajdują się liczne gorące źródła i fumarole (wyziewy wulkaniczne).

















Na cyplu w porcie Methana warto zobaczyć kościół Świętego Anargyri. Sama nazwa „Agioi Anargyroi” oznacza „Święci Anargyroi” — czyli „Święci bez srebra” / „bez pieniędzy” (anargyroi), co w tradycji prawosławnej odnosi się do Świętych Kosmy i Damiana — braci i męczenników‑lekarzy, którzy zgodnie z tradycją nie pobierali opłat za leczenie i symbolizują miłosierdzie oraz pomoc potrzebującym.










Tuż za miasteczkiem znajduje się dzikie źródło termalne. Woda o temperaturze 30 stopni wypływa wprost do morza. Wymurowano w tym miejscu nieckę, by można było zażywać gorących kąpieli. Tuż obok jest parking, więc kąpiele można połączyć z noclegiem. Tak naprawdę mieliśmy zamiar się tu zatrzymać, popluskać z godzinkę i jechać dalej. Ale jest tu tak fanie, że zostaliśmy, a kto wie, może jeszcze zostaniemy jutro? Zobaczymy.












Biwak Thermal Spring of Saint Nicholas






Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
