Tak jak wczoraj się zastanawialiśmy, tak dzisiaj rano pojęliśmy decyzję, zostajemy jeszcze dzień na termalach. Śniadanie a poranna kawa już w cieplutkiej wodzie.




Od wczoraj dokarmiamy kociczkę, która jest bardzo zabiedzona i chora. Bo nawet ma kłopoty z jedzeniem.



Ale nie jesteśmy tu na wakacjach, więc i popracować trzeba. Fajnie ciepło, wiec ja ze swoim biurem idę na zewnątrz do cienia, Kasia woli w kamperze.


Przed obiadem znowu do wody, by był lepszy apetyt. Zostało nam jeszcze trochę kapusty kiszonej, więc będzie ciapkapusta, a po niej to może być niezłe jacuzzi na termalach 😉



Obiadek, znowu praca i po zmroku ostatnia kąpiel. Chyba już się nasyciliśmy i jutro jedziemy już dalej, na kolejne termale 😉



Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
