Wczoraj zajechaliśmy na biwak do Rudnickiego Parku Krajobrazowego. Nim dziś odjechaliśmy szybki spacerek po okolicy. Miejsce w którym nocowaliśmy, to stary kamieniołom wapienia, a kawałek dalej znajdują się ruiny wapiennika. Na jego szczycie zbudowano platformę widokową na panoramą doliny Wisły.















Śniadanie i już jedziemy prosto w Beskid Sądecki. Kilka dni będziemy w okolicy Starego Sącza w gościnie u Kasi siostry i szwagra. Zaraz po powitaniach rozładowaliśmy solniczki, które zbieraliśmy przez prawie 200 dni podczas wyjazdu. Wzbogacą kolekcję Grazyny.








A kolekcja jest imponująca, Leszek na nasz przyjazd dorobił nową gablotkę 😉




W końcu domowy, rodzinny obiad nie na kołach, ale nadal z widokiem 😉



Kasia miała urodziny tydzień temu, a jej siostra ma tydzień później, więc była to okazja do wypicia szampana i zjedzenia urodzinowego tortu. Jubilatki połączyły obchody 😉 Jak widać na zdjęciach przywieźliśmy hiszpańskie słońce i ciepło, bo można było cały dzień spędzić na tarasie.






Na koniec dnia ładny zachód słońca i ciekawy wschód księżyca.



Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
