Dzień 756 – Na Śląsku

No dzisiaj dzień na załatwianie kilku spraw na Śląsku. Jedziemy rano do Gliwic, tutaj fajnie szybko poszło i już o 11 jesteśmy wolni. Jutro jeszcze jedno spotkanie i możemy wracać na wschód szukać siedliska.

Jesteśmy w aglomeracji, to trzeba to wykorzystać i zrobić pranie. Na naszą małą Franię kamperową ostatnio nie było czasu. Namierzamy więc samoobsługową pralnie w Zabrzu i pranko ogarnietę.

Wracamy pod Tarnowskie Góry, do Bruśka, mamy tu spoko miejsce, gdzie koty mogą się wylatać, bo wokoło las i nie ma ruchliwej drogi. Odwiedzają nas jeszcze znajomi Ania z Jankiem. Siedzimy troszkę na słonku, a gdy już pojechali możemy trochę odpocząć, bo ostatnie dni jakoś na wariackich papierach.

Jutro jeszcze o 11 jedno spotkanie w Tarnowskich Górach i możemy wracać na wschód. Tym razem przygotowany mamy plan działania i całkiem sporo siedlisk do zobaczenia. Zrobiłem z nimi mapę, żeby nie jeździć chaotycznie. Trochę tego jest, więc jest szansa, że może w końcu coś kupimy 😉

I tak zleciał nie wiadomo kiedy dzień.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.