Poranek dziś ciut chłodniejszy. Za chwile opuścimy Jezioro Kielarskie i udamy się do Olsztyna, a na razie śniadanko i kawka.



Do Olsztyna jedziemy głównie na większe zakupy. Za kilka dni organizujemy zlot Grupy Biwakowej i musimy kupić różne upominki i nagrody na konkursy. Jedziemy też do Obi pod dużą plandekę, żeby w razie deszczu zrobić zadaszenie przy wiacie. Siedlisko kupione, więc grzechem byłoby nie wejść na stoisko ogrodnicze, tak popatrzyć 😉 Patrzymy a tu wyprzedaż drzewek – 70%. Prawie 3 metrowe brzozy, klony i drzewa tlenowe, Naprawdę gruba przecena jak za tak duże drzewka. No i co? Kupujemy wszystkie, a potem się dopiero zastanawiamy jak to spakować 😉 Udaje się jakoś upchnąć las do kampera, koty trochę zdziwione, co tu się odpie…la 😉



To teraz kierunek Samborowo, gdzie będziemy szykować zlot. Jedziemy kilka dni wcześniej, żeby wszystko na spokojnie przygotować, trochę odpocząć, trochę popracować i zrobić pranie. Na palcu stoi kilka kamperów z Niemiec. Wystawiamy nasz las przed kampera i dla żartu wygradzamy sobie parcelkę 😉 Budzi to ogromną ciekawość, śmiejemy się do siebie – Niemcy sobie nieźle pomyślą, kurde dziwni ci Polacy, ze swoimi drzewkami jeżdżą kamperami 😉






No dobra, zdjęcia i filmiki zrobione, by nie wzbudzać dalej sensacji przenosimy nasz las w bezpieczne miejsce i zabezpieczamy go, by wiatr nie poprzewracał nam drzew. Trochę porządków w kamperze i można chwilę odetchnąć.




Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
