Dzień 182 – To już chyba ostatni dzień

Wschód słońca zapowiadał kolejny piękny dzień. Nadal jesteśmy w tym samym miejscu i czekamy na część. Ale status przesyłki już się zmienił i podąża do ostatniego punktu przesiadkowego i jutro powinna być doręczona, więc chyba to ostatni, trzeci dzień postoju. Zmieniliśmy też dziś parcelę, na bardziej nasłonecznioną, dopiero za 7 razem stacyjka zadziałała, więc jest coraz gorzej. Mam nadzieję, że po wymianie kostki będzie ok i będziemy mogli bez stresu jechać dalej. W sumie dzisiaj mieliśmy korzystać ze słonecznej pogody, ale jakoś nas nosiło i tak sami z siebie zaczęliśmy grubsze porządki w kameperze. Gdy już zamieszkaliśmy w kameperze myśleliśmy, że będzie łatwiej zachować porządek. Na wcześniejszych wyjazdach zawsze szkoda było czasu na to i była zasada, porządnie posprząta się jak wrócimy. Teraz nigdzie nam się nie śpieszy, a sprzątać się nie chce 😉 Jak robimy dzień przerwy, to albo trzeba więcej popracować zdalnie, albo chcemy odpocząć. Wniosek? Trzeba robić częściej trzy dniowe przystanki, bo dopiero po trzech dniach, z nudów zaczynamy sprzątać 😉

Po południu Kasia jeszcze walczyła z rocznymi PIT-ami i tak zleciał kolejny dzień. Jak jutro uda się zmienić kostkę stacyjki i będzie wszystko ok, to pojutrze wbijemy chyba do Toledo. Nie wiem czy jeden dzień na to miasto starczy, bo do zobaczenia jest tam bardzo dużo zabytków i fajnych miejsc.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.