Dziś to już na pewno osiągnęliśmy Ocean Atlantycki, a dzień rozpoczęliśmy w mieście Lannilis. Przyjechaliśmy zrobić tu serwis kampera i przy okazji zobaczyliśmy Église Saint-Pierre et Saint-Paul. Kościół Saint-Pierre-et-Saint-Paul w Lannilis w Finistère jest następcą dwóch poprzednich budynków, z których najstarszy pochodzi z 1516 roku. Kościół wyróżnia się organami z 1851 roku. Nowy kościół jest w stylu romańskim. Posiada wysoką nawę i transept oraz obejście otwierające się na trzy promieniujące kaplice. Kapitele filarów są rzeźbione z różnymi motywami.









Château de Trémazan – dawna twierdza rodziny Chastel, położona na skraju kanału La Manche, nad brzegiem zatoki Portsall. Dziś w ruinie, w XI wieku zostałby zbudowany z okrągłych kamieni. Część kamieni wykorzystano do budowy starego kościoła Saint-Louis de Brest. Obecnie jest niedostępny dla zwiedzających ze względu na ryzyko osunięcia się ziemi.


Małe foto stop na parkingu w Trémazan


Z małej kaplicy św. Samsona, pochodzącej z drugiej połowy XVIII wieku, roztacza się cudowna panorama z widokiem na ocean. Poniżej kaplicy płynie fontanna, z której cudownej mocy korzystano nie tak dawno temu. Aby dodać im sił, w fontannie zanurzono dzieci. Obecność galijskiej steli w pobliżu fontanny świadczy o starożytnej sakralizacji tego miejsca.




Pozostałości starego semafora Kerhoazoc w Landunvez, położone w najwyższym punkcie wybrzeża. Wynalazek Claude’a Chappe został szybko udoskonalony przez Charlesa Pillona, a następnie zastosowany w marynarce wojennej przez Louisa Jacoba w celu zainstalowania całej serii semaforów wyposażonych w 4 ramiona przegubowe wzdłuż francuskiego wybrzeża. Wyświetlane liczby odpowiadały całym zdaniom występującym w leksykonach. W ten sposób obserwatorzy mogli z wybrzeża szybko przesłać swoje obserwacje do Prefektury Morskiej, która po wystrzeleniu z semafora z armaty ostrzegawczej mogła wysyłać rozkazy do okrętów wojennych pozostających w zasięgu wzroku.







La batterie de Gonvel – ten całkowicie odizolowany punkt był używany militarnie do kontrolowania północno-zachodniego dostępu do portu Argenton. Na zachodzie port jest naturalnie chroniony przez wyspę Yock. Naprzeciwko, jego południowo-zachodni dostęp był kontrolowany przez identyczną instalację na półwyspie Vivier. W czasie wojny z Anglią czy Holandią, jak to często miało miejsce od XVII wieku, obrona wybrzeży Francji stała się kluczowa. Tę obronę zapewniła straż przybrzeżna. Każda bateria przybrzeżna miała zazwyczaj cztery instalacje: wartownia, prochownia, budka obserwacyjna i platforma, na której można utrzymać jedno lub więcej dział. Często maszt sygnalizacyjny uzupełniał montaż w celu komunikacji ze statkami.













Dzisiejszy dzień zakończyliśmy na Presqu’ile Saint-Laurent. Półwysep Saint-Laurent, to doskonałe miejsce na spacery z widokiem na latarnię morską Four, która znajduje się 2,5 km od wybrzeża. Na półwyspie znajdują się pozostałości z okresu neolitu. Przede wszystkim w północno-zachodniej części wyspy można zobaczyć pozostałości dolmenu bez stołu. oraz kilka menhirów tworzących cromlech Pors-an-Toullou i Ar-Verret. Znajdują się one w południowo-wschodniej części półwyspu. W centrum półwyspu znajdują się piece do wodorostów. Rowy te, których dno i ściany wyłożone są płaskimi kamieniami, zostały wykopane na wydmach ponad sto lat temu przez zbieraczy wodorostów. Używali ich do spalania zebranych i wysuszonych glonów, zamieniając je w bale sodowe. Mogły ważyć do 50 kg. Te ostatnie odsprzedano fabrykom jodu, które przerabiały wszystko na sole sodowe, jodowe lub potasowe. Nie brakuje tu też pamiątek z okresu II wojny światowej. Plaża, przy której stoimy jest drobniutkim białym piaskiem a zatoczka ma lazurowy kolor. Plaża dostępna jest tylko w czasie odpływu.






























I zachody słońca stały się już chyba tradycją 😉














Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
