Kierunek Francja dzień 16 – zjeżdżamy w doliny

Od czwartku byliśmy w masywie Wogezów, bez cywilizacji i sklepów, więc dziś na śniadanie grzanki z awaryjnym chlebem tostowym. Staramy się takowy zawsze mieć, bo ma długi termin, do tego mamy też awaryjnie bułki do odpiekania.

Nadszedł czas zjechać w doliny Wogezów, na wysokości powyżej 1200 m n.p.m. spędziliśmy 3 dni i wystarczy. Jadąc w dół napotkaliśmy na ciekawy schron górski do nocowania, wyposażony w kuchnię, a na zewnątrz miejsce na ognisko. Fajne miejsce na biwak, ale dla nas trochę za wcześnie.

Naszą pierwszą atrakcją zaplanowaną na dzisiejszy dzień był Wodospad Heidenbad. To wodospad na rzece Thuro, wysokości 24 metrów.

Następna atrakcja, to również wodospad. Cascade du Bockloch znajduje się na północnym brzegu Lac de Kruth Wildenstein w Wogezach. Wodospad nie ma ogromnej wysokości, jego wysokość wynosi około 25 metrów. 

Wodospad leży na początku Jeziora Lac de Kruth Wildenstein, wzdłuż którego przemieszczamy się do kolejnej atrakcji.

W oddali majaczyła góra na której zachowały się ruiny warowni Château du Wildenstein. Już z dołu było widać, że łatwo nie będzie 😉 Wybraliśmy dłuższe ale łagodniejsze podejście, a stromym zeszliśmy. Miejsce bardzo fajne, do zamku prowadzi wykuty w skale tunel, a z ruin roztaczają się przepiękne widoki.

Położenie zamku na szczycie moreny lodowcowej dominującej na drodze z Przełęczy Oderańskiej w kierunku Lotaryngii sprawiło, że był to doskonały punkt obserwacyjny. Pierwsza wzmianka o zamku Wildenstein pochodzi z 1312 roku jako własność hrabiego Ferrette, Ulricha III. Obiecał swojemu rywalowi, opatowi Murbach, że nie będzie budował zamków na terenie opactwa, pod warunkiem, że Pierre de Bollwiller otrzyma wolną rękę w Wildenstein. Został on przekazany jako lenno Pierre’owi i pozostawał w rękach jego rodziny aż do 1536 roku. W tym czasie był już praktycznie w ruinie i opat Murbach odkupił go i zaczął odbudowywać i restaurować zamek, aby lepiej nadawał się do prowadzenia działań wojennych. W tym czasie zbudowano także kaplicę pod wezwaniem Świętego Krzyża ( Sainte Croix ). W czasie wojny trzydziestoletniej został zdobyty przez Szwedów i zniszczony w 1644 roku. Od końca XVII wieku służył jako źródło materiałów budowlanych dla okolicznych wsi, m.in. dla kościoła w Odereniu.

Ostatnim miejscem był wodospad Cascade Saint-Nicolas i kaplica Chapelle de Saint Nikolas.

Miejsce było tak urokliwe, że postanowiliśmy zostać tu na biwak. Szum potoku, śpiew ptaków i tylko pobliska ulica burzyła sielankowy nastrój.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.