Na śniadanie Kasia wyczarowała pyszne omlety. Papryka, cebulka, salami i mieszanka serów tartych.

Jedziemy do Lidla na zakupy i przy okazji zaliczamy jeszcze jedną atrakcję Nafplio. To Lew Bawarczyków. To monumentalna rzeźba wykuta w skale, znajdująca się na zboczu wzgórza Palamidi, w północno-wschodniej części miasta. Powstała w 1841 roku i została wykonana przez niemieckiego rzeźbiarza Christiana Siegela. Pomnik upamiętnia bawarskich żołnierzy, którzy zmarli na tyfus w czasie stacjonowania w Nafplio w latach 30. XIX wieku. Byli oni częścią wojsk towarzyszących królowi Ottonowi I Wittelsbachowi – pierwszemu królowi niepodległej Grecji, pochodzącemu z Bawarii.






Teraz jedziemy do Tolo, by zobaczyć stanowisko archeologiczne Asine. Asine było zasiedlone już w neolicie, a największy rozkwit przeżywało w epoce brązu, zwłaszcza w okresie mykeńskim (ok. XVI–XII w. p.n.e.). Osada zajmowała zarówno nizinny obszar przybrzeżny, jak i skaliste wzgórze – tzw. akropol Asine, które pełniło funkcje obronne. Zachowane mury cyklopowe świadczą o znaczeniu militarnym i strategicznym tego miejsca.
W źródłach pisanych Asine pojawia się m.in. u Homera w „Iliadzie” jako miasto biorące udział w wyprawie na Troję. Według tradycji historycznej miasto zostało zniszczone przez Argos w okresie archaicznym, a jego mieszkańcy mieli zostać przesiedleni. Systematyczne badania archeologiczne w Asine rozpoczęli w latach 20. XX wieku archeolodzy szwedzcy, których prace dostarczyły cennych informacji o ciągłości osadniczej regionu. Odkryto pozostałości domów, grobów (w tym groby komorowe), ceramikę oraz elementy architektury obronnej z różnych okresów – od prehistorii po czasy hellenistyczne.















































To na dziś ostatnia zaplanowana atrakcja. Powoli musimy szukać miejsca na biwak, bo Kasia ma o 15 szkolenie. Wchodzi KSEF i robi się gorąco i pytanie jak to będzie działało. Fajne miejsce znaleźliśmy za wioską Kantia. Mała kameralna plaża, nawet czynny prysznic i wiata. Do szkolenia jeszcze 2 godziny, bo zapomnieliśmy, że jesteśmy godzinę do przodu niż w Polsce, więc cieszymy się piękną pogodą i ciepłem, bo dziś 20 stopni w cieniu, a na słonku już jak w lato.




















Dziś też typowo polski obiad 😉 Schabowe z ziemniakami i mizerią 🙂



Fajny dzień powoli się kończy, ale już jest coraz dłuży, bo słonko zachodzi o 17:30. Po zachodzie jeszcze pięknie wybarwione niebo i tak minął 91 dzień w Grecji











Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
