Kierunek Francja dzień 97 – Bunkry są, więc musi być zajebiście

Rano powitała nas prawdziwie brytyjska pogoda, mgła i mżawka. Prognozy jednak pokazywały od południa słońce, wiec opuściliśmy camping i ruszyliśmy dalej wybrzeżem Atlantyku.

Pierwszy cel to Batterie de défense . Niedaleko szlaku GR 34, w miejscowości Le Roz, znajdują się pozostałości baterii obrony wybrzeża, będącej świadkiem długich, trwających od XVIII wieku, zmagań Francji i Anglii. Umożliwiło to obronę Aber Ildut i wyjść na ląd na wybrzeżu wzdłuż kanału Four. Składa się z dwóch baterii przybrzeżnych, wartowni, prochowni, posterunku obserwacyjnego i budki wartowniczej. Baterię wyposażono w trzy działa 12-funtowe. Ważąc około 1500 kg, mogły wystrzelić pociski na odległość ponad 2500 metrów.

kawałek dalej można też zobaczyć Feu de l’Aber-Ildut. To rodzaj latarni morskiej zlokalizowanej na północ od ujścia rzeki Aber-Ildut , w pobliżu skały Crapaud, w miejscowości Lanildut. W 1897 r. w szczycie małego prostokątnego murowanego budynku pomalowanego na biało zainstalowano pierwsze biało-czerwone światło kierunkowe. W 1922 roku wybudowano dom stróżów, a pod jego szczytem umieszczono kolorowe lampy kierunkowe.

W miejscowości Trézien zobaczyliśmy niewielką plażę z jaskinią i latarnię morską. Latarnia morska Trezien z wysokości 37 metrów oświetla morze w odległości do 32 km. Zbudowana w 1894 roku, zautomatyzowana sto lat później, stoi 500 m od brzegu. Ze swojej wysokości 37,20 m ze stoickim spokojem monitoruje południowe wejście do Czterech Kanałów. Kanał ten jest głównym szlakiem żeglugowym dla statków o dużym tonażu. Można ją zwiedzać, ale trzeba wspiąć się po 182 stopniach schodów. Nas to na szczęście ominęło, bo nie było sensu przy takiej widoczności wchodzić na górę.

Redoute des Blancs-Sablons. Reduta ta na planie kwadratu przeznaczona była dla 32 mężczyzn. „Bateria Treize” została wyposażona w 4 działa artyleryjskie w 1858 r.

Pogoda w końcu zaczęła się poprawiać, więc ruszyliśmy na dłuższy spacer na przylądek Kermorvan.

Menhirs de Kermorvan. Jego wysokość wynosi zaledwie 1,10 m, a szerokość sięga 1,25 m przy grubości 0,65 m. Nie został przecięty i składa się z granodiorytu z Pointe des Renards w Le Conquet.

Fort de l’Îlette de Kermorvan to fortyfikacja zbudowana za czasów Napoleona III, położona na wysepce na północ od półwyspu Kermorvan. Powiązana z 2 bateriami przybrzeżnymi , fortyfikacja ta, zwana baterią wysokiego wybrzeża, chroniła północną część półwyspu, na końcu której znajdują się dwie inne baterie przybrzeżne z magazynami. Chronił kotwicowisko plaży Blancs-Sablons położonej na zachodzie. Baterie wyspy składały się z dwóch platform przesuniętych na wysokość i połączonych tunelem. Fort posiadał 8 armat ułożonych w baterię barbetową. Nad wejściem widnieje data 1847. Wycofany ze służby w 1889 roku, nadal jest w dobrym stanie. Dostępny w czasie odpływu przybrzeżną ścieżką półwyspu.

Niedaleko latarni morskiej Kermorvan widzimy poniżej nadmorskiej ścieżki zbiornik wodny zamknięty niskim murkiem. W Le Conquet nazywa się go „niemieckim basenem”. Nazwa ta niewątpliwie jest zasadna, lecz na długo przed okupacją był to po prostu zbiornik słodkiej wody zasilany ze źródła znajdującego się na klifie. Miejsce to nosi bretońską nazwę Aod ar Feunteun (wybrzeże fontanny) i musiało służyć nie tylko strażnikom latarni morskiej, ale także licznym żaglowcom poszukującym łatwo dostępnego źródła uzupełnienia świeżej wody. Jednak po burzy nie mogło się zdarzyć, że ta woda była nieco słona.

Jeden z wielu tobruków, które Niemcy umieścili wzdłuż wybrzeża podczas II wojny światowej. Tego typu indywidualny bunkier betonowy był dyskretny i skrywał obserwatora uzbrojonego w karabin maszynowy MG-34.

Plaża Porz Pabu, do której dostęp od strony morza został w czasie wojny zabezpieczony z bunkrów sprytnie zamaskowanych.

Podobieństwo między fortem Kermorvan a fortem Ilette nie jest przypadkowe. Rzeczywiście są częścią tej samej rodziny. Wartownia Kermorvan to wartownia typu 2 z 1846 roku. Bardzo dobrze zlokalizowana strategicznie, kontrolowała i obejmowała zarówno kanał Four, jak i wejście do portu Conquet. Sama latarnia morska jest udostępniona do zwiedzania jedynie w sezonie turystycznym.

Z Półwyspu Kermorvan przebazowaliśmy się na Saint-Mathieu. Tutaj też było gdzie pochodzić i co pozwiedzać. Jako pierwsze było Musée Mémoires 39-45 to dawny niemiecki bunkier dowodzenia, przedstawia historię drugiej wojny światowej w Bretanii, opowiedzianą przez tych, którzy ją przeżyli. Na przyczółkach portu ten gigantyczny pięciopiętrowy bunkier chronił centrum dowodzenia baterii artylerii morskiej Graf Spee, największej w Finistère pod względem wielkości. Dwóch braci, kolekcjonerów i pasjonatów historii – Aurélien i Clément – ​​przekształciło niemiecki labirynt w muzeum. Zilustrowane tysiącami przedmiotów, dokumentów i fotografii z epoki. Schodzimy do twierdzy, zanurzając się w codzienne życie żołnierzy Wału Atlantyckiego.

La punta de Saint-Mathieu – Le Conquet. Wydaje się, że punkt Saint-Mathieu skupia w sobie to, co najlepsze w Bretanii. Urok regionu ze stromymi klifami poddanymi działaniu wiatru i morza, imponującą latarnią morską strzegącą ruin starego opactwa. Legenda głosi, że podczas transportu ciała apostoła Mateusza niektórzy kupcy z Léon zostali cudownie ocaleni z katastrofy morskiej u wybrzeży tego miejsca. Aby przechowywać i chronić relikwie świętego, w VI wieku mnich Tanguy założył w tym samym miejscu pierwszy klasztor. Z opactwa zachowała się jedynie romańska fasada, kamienne sklepienia chóru i arkady nawy. Za latarnią, w kaplicy Notre-Dame-de-Grâce, mieści się małe muzeum, w którym znajdują się pozostałości starego opactwa. Maszerując szlakiem po klifach napotykamy na bunkry z okresu II wojny światowej.

W tym pięknym miejscu zostaliśmy też na biwak.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.