W końcu w lesie

Trochę ten remont popsuł nam sezon grzybowy i ostatnie dwa tygodnie zamiast chodzić po lesie burzyliśmy ściany i malowaliśmy. Na szczęście wcześniej udało się zrobić spory zapas runa leśnego. Dziś jednak postanowiliśmy zajechać do lasu. Spacer był przyjemny i choć nie nastawialiśmy się na jakieś większe zbiory, to jednak udało się trochę nazbierać. Powoli szukamy miejsc na gąski, dziś udało się takie znaleźć, choć bez szału.

Po powrocie Kasia zabrała się za obieranie zbiorów. Zrobiła zupkę na gąskach, a resztę przesmażyła na jutrzejszą jajecznicę. Ja w tym czasie zrobiłem porządek na podwórku, bo w czasie remontu wszystko lądowało przed domem i bajzel niesamowity się zrobił.

Po południu kurier przywiózł stojaki na drewno, które będą ustawione z dwóch stron kominka i osłonią od ciepła telewizor i regał. Jeden na próbę już złożyłem i zapełniłem drewnem.

No votes yet.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Odkryj więcej z Czas na Life

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.