Rano pozostaliśmy jeszcze w klimatach marki Hymer i udaliśmy się do ich salonu. Muzeum było pod miastem, a salon jest w mieście. Pomyszkowaliśmy w akcesoriach, pomarzyliśmy o wypaśnym kamperze, a kto biednemu zabroni 😉









Pogoda w tym miejscu nadal słaba, wiec robimy ciut większy przeskok na południe i wjeżdżamy do Szwajcarii. Tak trochę na chwilę, by zobaczyć Rheinfall. Ja już tu byłem, ale Kasia nie, więc tym razem wodospad zobaczyliśmy razem. Mający 23 metry wysokości i 150 metrów szerokości wodospad Renu jest jednym z największych wodospadów w Europie. Wodospad Renu ma 23 metry wysokości i 150 metrów szerokości. Zagłębienie w strefie uderzenia ma głębokość 13 metrów. Nad wodospadem wznosi się Zamek Laufen, pełni on funkcję restauracji, ale idąc na punkty widokowe, przechodzimy przez jego dziedziniec.



































Na noc zostajemy na parkingu przy wodospadach. Kasia szykuje obiad, ziemniaczki w słoiku przyjechały tu z nami aż z Danii 😉 Jutro wracamy jeszcze trochę do Niemiec, ale do Szwajcarii jeszcze zawitamy.





Odkryj więcej z Czas na Life
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
